„City 3” już jest, a w niej my jesteśmy ;-P

city 3Onibe jakby nieco umarło, a to głównie z racji na to, że umarł nam tak zwany czas wolny, który i tak już od dłuższego czasu był niewolny, acz ze skłonnością do rebelii. Parę rzeczy piszemy, w pocie i znoju, więc wkrótce jakaś nowa publikacja nastąpi, tymczasem jednak zaczniemy od pochwalenia się.

Dostępna w sprzedaży jest już antologia City 3 – jest to zbiór opowiadań grozy miejskiej. Obok szeregu fajnych autorów – wymienię tylko Kaza Kyrcza Jr. i Marka Grzywacza, z którymi współpracujemy przy niedobrych literkach – pojawił się tam także nasz tekst. Opowiadanie Ekosystem nie jest na tyle wybitne byśmy zachęcali do zakupu książeczki właśnie dla niego, azaliż aczkolwiek, jeśli już ją nabędziecie metodą kupna, to poświęćcie na jego lekturę parę minutek ;-).

Feedback w dowolnej formie mile widziany, także negatywny.

Przy okazji usłużnie donosimy, że trwa nabór do czwartej antologii City, która będzie się nazywała – co za niespodzianka – City 4. Znamy już okładkę, zawartości jeszcze nie.

city 4

O City 3 możecie przeczytać tutaj, tam też możecie antologię nabyć. Z kolei o konkursie przeczytacie na stronie wydawnictwa Forma tutaj. Oszywiście też będziemy swoich sił próbowali.

„Dobre chwile są jak motyle” – opowiadanie okołobizarryczne

niedobreliterkitxtDawno już na łamach naszego blogu nie było opowiadań ;-). Bardzo, bardzo dawno. Coś warto by w tym temacie nadrobić. Padło na tekst, który jakiś czas temu opublikowaliśmy na niedobrych literkach.

Niedobre literki (jak zapewne pamiętacie: mamy przyjemność współtworzyć ten serwis) są blogiem poświęconym literaturze dziwnej, zakręconej, mocno niegrzecznej, czasami nieco niesmacznej… słowem: literaturze bizarro. Czy nasz tekst, Dobre chwile są jak motyle, podpada pod tę kategorię? Z pewnością nie nadaje się na dzieło sztampowe ani nawet połowicznie realizujące ideały gatunku. Być może nadałoby się bardziej do stajni horroru, ale to już czcza dywagacja. Porzućmy ją zatem i… zaprośmy Miłych Gości do lektury opowiadania.

Dobre chwile są jak motyle

To był udany dzień.

A wieczór zapowiadał się jeszcze lepiej.

Jan wyjeździł przydzielony jego taryfie limit, wyrobił nawet podwójny bonus. Dwóch klientów – dzianych wsioków ubranych w wiszące na nich garnitury – zostawiło mu nieprzyzwoicie wysokie napiwki. Tyle ile trzeba na kilka piw, chipsy i wizytę w kinie. Może nawet szarpnie się na zaproszenie tej cizi z sąsiedniej klatki, Andżeli. Od dawna miał ochotę poznać ją bliżej. Dużo bliżej.

Los jednak uśmiechał się do niego już teraz. Tu i teraz. Czytaj dalej

Recenzje książkowe, odcinek 35

Zapraszamy do przeczytania recenzji książki Afganistan. Dotknąłem wojny oraz antologii opowiadań grozy Lek na lęk, a także popularnonaukowej pozycji Tajemnicze historie.

Czytaj dalej

Nowy Magazyn Fantastyczny już w sprzedaży

W sprzedaży dostępny jest już nowy „Magazyn Fantastyczny„, numer 1(21)2011. Liczy sobie aż 200 stron, ale jak to zwykle w przyrodzie bywa: coś za coś. Niestety, jest to ostatni już numer „Magazynu Fantastycznego”. Robert Zaręba, rednacz magazynu, bardzo klarownie wyjaśnia w posłowiu czemu podjął taką a nie inną decyzję, więc wszystkich zaciekawionych odsyłamy właśnie tam.

W świeżutkim „Magazynie Fantastycznym” znalazło się sporo obiecujących opowiadań wykreowanych przez sprawdzoną ekipę. Henryk Tur (towarzysz – recenzent  z Gildii Literatury) opublikował aż dwa. Sztuka ta udała się także innemu zaprzyjaźnionemu pisarzowi – Kazimierzowi Kyrczowi (co prawda do spółki z Łukaszem Radeckim). Listę autorów, których znamy i lubimy, a których polecić warto, domykają Robert Cichowlas (opublikowaliśmy wywiad z nim i Kyrczem, a propos „Efemerydy”, obu Panów mamy przyjemność gościć w zakładce Przyjazne strony) oraz Bartosz Czartoryski (także recenzent z Gildii).

Na sam koniec ośmielimy się jeszcze wspomnieć, że na łamach ostatniego „Magazynu Fantastycznego” miejsce dla siebie odnalazło także nasze opowiadanie: „Sny Mufo”.

Tyle na gorąco. Po wnikliwej lekturze podzielimy się uwagami subiektywnymi. Zapraszamy do lektury!