„Spustoszenie. Bitwa o Porto” Bernard Cornwell – recenzja książki

spustoszenie1

Recenzja książki Kampanie Richarda Sharpe’a #7: Spustoszenie. Bitwa o Porto

___

Recenzja opublikowana na portalu GILDIA
Autor powieści: Bernard Cornwell
Powieść historyczna
Literatura angielska

Bernard Cornwell to twórca, który zasłużenie uchodzi za dobrego rzemieślnika, ale nie artystę pióra. Pisze porządnie, rzadko zdarzają mu się warsztatowe uchybienia, a stworzone przezeń fabuły są nie tylko ciekawe, ale stanowią zarazem wartościowe opracowanie fascynujących wydarzeń historycznych. Cornwell szczególnie chętnie – by nie powiedzieć, że wyłącznie – sięga ku historii swojej ojczyzny, Wielkiej Brytanii. Obok znanej Trylogii Arturiańskiej i dość jeszcze świeżych Wojen Wikingów, Brytyjczyk wgryzł się, między innymi, w epokę napoleońską, czego efektem jest liczący dwadzieścia cztery pozycje cykl Kampanie Sharpe’a. Spustoszenie. Bitwa pod Porto, 1809 to siódmy odcinek tego historycznego tasiemca wojenno-przygodowego.

  Czytaj dalej

Recenzje książkowe, odcinek 77 (38/2012)

Miniony tydzień był wyjątkowo wariacki. Udało nam się z Izą tak zorganizować ten czas, aby każde z nas przechorowało odpowiednią ilość dni, było zmęczone i cierpiało na ogólny brak chęci na cokolwiek. Cóż, staranne dzielenie się zarazkami zawsze się sprawdza…

Literacko nie jest źle. Udało się nam przeczytać w ciągu dwóch krytycznych dni książkę, która w innych okolicznościach zajęłaby nam co najmniej dwa razy tyle czasu. Efektem tytanicznego wysiłku jest recenzja Potężnej fortecy Davida Webera. Swoją drogą, kiedyś, dawno, dawno temu, w innej galaktyce, zdarzało się nam pochłaniać knigi tej lub zbliżonej wielkości w ciągu jednego dnia. Pamiętam, że właśnie David Weber padł kiedyś ofiarą takiej zachłanności – w południe kupiony w Empiku, około trzeciej nad ranem ostatecznie skapitulował, doszczętnie przeczytany i pokonany. Co się stało z tamtą żywotnością? Jak to możliwe, że dzisiaj marne 400 – 500 stron to bariera, której nawet nie wiemy jak przekroczyć, podczas kiedyś dawało się łykać i po tysiąc stronic na dobę… Cóż, tajemnicy nie wyjaśni recenzja Fałszywego wrażenia Jeffreya Archera, aczkolwiek z tekstu dowiecie się czy warto sięgać po tę książkę popularnego Brytyjczyka.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Zapraszamy!

Czytaj dalej