„Kwestia Wyboru” – opowiadanie

Dzisiaj coś niemalże świeżego, bo opowiadanko sprzed miesiąca. Nie jest to kryminał, nie jest to science fiction – z przydzieleniem kategorii temu tekstowi mieliśmy (i nadal mamy) spory problem. Może Wam się uda, jeśli oczywiście dobrniecie do końca ;-).

Ikonka po lewej to dzieło Adama Grudzińskiego, który był podwójnie miły dla opowiadania, bowiem nie dość, że je pochwalił (hehe, wielkie dzięki!), to jeszcze dorzucił swoją wizję graficzną. Jeśli klikniecie na obrazek, to przeniesiecie się na stronę Adama i do pełnej wersji zdjęcia. Polecamy!

Zapraszamy do lektury:

Kwestia Wyboru

„Sielska Meandra” poddała się trzy mile od wyspy.

Jęknęła, zatrzeszczała i moment później, bryła jednostki –  wytargana przez sztorm , nadgryziona przez czas – rozpadła się na setki desek, krokwi i elementów takielunku, pomiędzy którymi szamotały się ciała pasażerów i marynarzy. Woda zagarnęła swoje ofiary, z triumfem zaciskając na nich lodowate zęby grzywaczy. Ocean jeszcze nie oczyścił się z gniewu. Fale wbijały rozbitków w głąb toni, roztańczone masy żywiołu mieliły ich pomiędzy skrzyniami oraz fragmentami masztów, a porywisty, nasączony solą wiatr wyłuskiwał z płuc oddech i ranił oczy, przeciągłym gwizdem kpiąc z wysiłków coraz mniej licznych ocaleńców. Czytaj dalej