„Łatwo być bogiem” Robert J. Szmidt – recenzja książki

robert j szmidt - łatwo być bogiem

Recenzja książki Pola Dawno Zapomnianych Bitew: Łatwo być Bogiem

___

Recenzja opublikowana na portalu GILDIA
Autor powieści: Robert J. Szmidt
Science fiction, hard science fiction
Literatura polska

 

Literatura science fiction, mimo gargantuicznego przekroju eksploatowanych fabuł, tematów i motywów, ze szczególnym upodobaniem wałkuje kilka klasycznych wątków, by wymienić tylko pierwszy kontakt, granicę człowieczeństwa, czy… problematykę ingerencji zaawansowanych kultur w prymitywniejsze. Ostatnia pozycja na tej skróconej liście brzmi dziwnie, ale z pewnością kojarzycie przynajmniej parę poświęconych jej kultowych książek. Weźmy chociażby cykl Helikonia Briana W. Aldissa lub Trudno być bogiem uzdolnionych w fantastyce braci Strugackich. Do obu wymienionych dzieł odwołuje się Robert J. Szmidt w pierwszej części nowego cyklu Pola dawno zakazanych bitew. Kwestię skojarzeń jeszcze sobie omówimy, zanurkujmy tymczasem w mrok kosmosu i posmakujmy fabuły.

Czytaj dalej

„Ogrody Słońca” Paul McAuley – recenzja książki

paul mc auley - ogrody słońca

Recenzja książki Cicha wojna #2 – Ogrody Słońca

___

Recenzja opublikowana na portalu GILDIA
Autor powieści: Paul McAuley
Science fiction, hard science fiction
Literatura angielska

Sojusz trzech ziemskich mocarstw wygrał cichą wojną – nie mogło być inaczej. Po stronie Ziemian była przewaga militarnej technologii oraz (co okazało się decydujące) znacznie większy apetyt na konflikt. Pacyfistycznie nastawieni Zewnętrzni musieli ulec. Ponieśli ogromne straty, a ci, którzy przeżyli, stali się poddanymi zwycięskiego triumwiratu terrańskich sił. Bardzo nielicznym – teraz zwanym Wolnymi Zewnętrznym – udało się w porę uciec z księżyców Saturna. Ten drobny sukces to jednak zaledwie pierwszy krok w długiej epopei emigrantów, naznaczonej łzami, cierpieniem, ogromnymi wyrzeczeniami i niekończącą się ciężką pracą. Pierwsze skrzypce pośród triumfatorów gra Wielka Brazylia, której dotychczasowych zwycięstw jest za mało. Opóźniony pościg za uciekinierami z Saturna okaże się jednak ostatnim liczącym się sukcesem. Śmierć brazylijskiej przywódczyni ujawni nowe intrygi, snute przez stare rody, ale to nie personalne czystki i przesunięcia w łańcuchu dowódczym okażą się języczkiem u wagi. To narastająca powoli lawina napędzana krwią i umysłami szarych obywateli może stać się najważniejszym rozdaniem w tej kosmicznej partii szachów. Czytaj dalej

„Cicha Wojna” Paul McAuley – recenzja książki

paul mcauley - cicha wojna recenzja

Recenzja książki Cicha wojna

___

Recenzja opublikowana na portalu GILDIA
Autor powieści: Paul McAuley
Science fiction, hard science fiction
Literatura angielska

Ludzkość uciekła do gwiazd. No, nie tak zupełnie do gwiazd. Na początek zasiedliła rodzimy Układ Słoneczny. Ostrożnie zaczęła od Marsa, później sięgnęła ku księżycom Saturna, znacząc ich lodowe powierzchnie archipelagami niepoliczonych habitatów. W tym czasie Ziemia przetrwała – ledwo, ledwo – najpoważniejszy kryzys od kataklizmu jukatańskiego. Ludzkość, zdziesiątkowana, ale na powrót zorganizowana w nowe, silne państwa, podjęła trud uzdrowienia planety. Miliard ocalałych mieszkańców wycofał się (nie zawsze potulnie) do mega-miast, przestrzenie pomiędzy nimi poddano zaś intensywnej rekultywacji. Nad procesem czuwają wielkie, na poły feudalne rody, wyniesione ponad rządy i struktury narodowe oraz zieloni święci, otoczeni czcią, szacunkiem i tabunami ochroniarzy papieże nowego porządku. Teraz, trzy zwycięskie supermocarstwa – Wielka Brazylia, Unia Europejska i Wspólnota Pacyficzna przypominają sobie o kosmosie. Zwolennicy pokojowego współistnienia umierają w podejrzanych okolicznościach lub zmieniają zdanie, a na orbicie gromadzą się siły zdolne do opanowania odległych rubieży Układu. Poliarchiczne miasta-państwa Zewnętrznych dawno już utraciły technologiczny prymat i wewnętrzną siłę. Potomkowie pierwszych gwiezdnych osadników (oraz, dzięki możliwości przedłużania życia, także sami pionierzy) zatracili się w swoich demokratycznych, sielsko-rajskich oazach, ukontentowani genetycznymi modyfikacjami i zżyci z surowymi warunkami nowych ojczyzn. Rozleniwieni i słabi bliską anarchii wolnością, nie stanowią godnego przeciwnika dla zdeterminowanych Ziemian. Niewątpliwie zapowiada się krótka, zwycięska wojenka… ale czy rzeczywiście? Kosmos rządzi się swoimi prawami i ludzkie przyzwyczajenia mogą nie sprostać potencjałowi Układu Słonecznego.

Czytaj dalej

„Północ Galaktyki” Alastair Reynolds – recenzja książki

alastair reynolds - północ galaktykiRecenzja książki Północ Galaktyki

___

Recenzja opublikowana na portalu GILDIA
Autor powieści: Alastair Reynolds

Science fiction, hard science fiction
Literatura angielska

Alastair Reynolds to jeden z najbardziej niezwykłych współczesnych twórców twardego science fiction, niewykluczone, że także jeden z bardziej wartościowych. Popularny Brytyjczyk tworzy we właściwym sobie stylu, umiejętnie mieszając czystą fikcję fabularną i naukową z fascynującymi ekstrapolacjami technologicznymi, społecznymi i biologicznymi, budując wielopoziomowe, rozbudowane wertykalnie i horyzontalnie opowieści. Wykreowane przez niego uniwersum zgrupowane w rozrastającym się cyklu określanym ogólnie jako Przestrzeń objawienia (od tytułu pierwszego tomu) to literacki świat z górnej półki gatunku. Zasiedlony jest przez ludzi i rasy, które wyewoluowały z ludzkiej matrycy genetycznej. Zcyborgizowani, pilotujący światłowce Ultrasi, obdarzeni wspólnym umysłem i uzależnieni od swojego Transoświecenia Hybrydowcy, swobodnie modyfikujący swoje ciała i umysły Demarchiści… każda z tych grup zasługuje na osobną, równie ciekawą opowieść. Od wielu lat Reynolds dostarcza nam takich opowieści, sukcesywnie rozbudowując swój wszechświat, doprecyzowując detale i rozjaśniając mgłę niewiedzy. Północ Galaktyki to pozycja ulokowana nijako z boku głównego cyklu (o ile, rzecz jasna, możemy mówić o klasycznym cyklu w przypadku Przestrzeni objawienia). Osiem krótkich i nieco dłuższych tekstów składających się na antologię jest bardzo zróżnicowanych tematycznie i stylistycznie, ulokowanych w rozmaitych, oddalonych od siebie punktach na fabularnej linii czasu.

Czytaj dalej

„Więzień Układu #2” Alan Akab – recenzja książki

alan akab - więzień układu 2

Recenzja książki Więzień Układu #2

___

Recenzja opublikowana na portalu GILDIA
Autor powieści: Alan Akab
Science fiction, hard science fiction
Literatura polska

Alan Akab stał się dla mnie źródłem kilku niespodzianek. Pierwszą i najważniejszą (a zarazem kluczową dla dalszych rozważań) uczynił Więźniem układu – powieścią, która naprawdę nie zapowiadała się na tak udaną. Okazała się zaś naprawdę świetna: głęboko przemyślana, kunsztownie zbudowana. I szalenie wciągająca! Podobno wszystko co dobre musi podlegać karze. Najwyższy jej wymiar dotknął wydawnictwa Ifryt, które uległo przeważającym siłom ciemności i niespodziewanie zniknęło z rynku, zabierając do krainy wiecznej lektury intrygująco zapoczątkowaną opowieść Akaba. Cuda się jednak zdarzają i oto Akab zaskoczył po raz kolejny: drugi tom Więźnia układu pokazał się na rynku już po śmierci Ifrytu. Powieść przygarnęło wydawnictwo Solaris, które czytelnikom Akaba wyświadczyło także tę przysługę, że utrzymało stylistykę pierwszego tomu (rzecz, która nie zawsze udaje się nawet w ramach jednego wydawnictwa!). I ostatnie miłe zaskoczenie: wszelkie te perypetie nie odcisnęły negatywnego piętna na książce. Drugi i ostatni tom Więźnia układu nie ustępuje „jedynce”, doprowadza historię do finałowej konkluzji (chyba, że…?), serwując po drodze wiele doskonałych momentów literackich i przykuwając na dobre do kart książki.

h

Czytaj dalej

Recenzje książkowe, odcinek 79 (40/2012)

Rzutem na taśmę uzbierały się dwie książeczki. Oj, coś nam ostatnio nie idzie czytanie… I pisanie, skoro już o tym mowa 😉

Dzisiaj recenzje twardego science fiction z cyklu Pustka oraz drugiego tomu Odległych rubieży.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Zapraszamy!

Czytaj dalej