Recenzja książki „Pan Whicher w Warszawie”

Pan Whicher w Warszawie (2)

Jednym z powodów dla którego zawiesiliśmy owocną i przyjemną współpracę z Gildią Literatury był rosnący stos książek spoza puli recenzenckiej. Dostawanie kniżek za darmo jest fajne, ale chyba jednak preferujemy łażenie po księgarniach, macanie okładek i stresowanie się myślami, że na wszystko nas nie stać, zatem coś trzeba wybrać. I to właśnie te ciężkie wybory sprawiły, że czeka na nas kilkadziesiąt pozycji do lektury. Czasu ostatnio jak na lekarstwo, stąd i na czytanie mniej go poświęcić można (jeszcze mniej na Internet, stąd spore u nas zaległości w odwiedzaniu ulubionych blogów), ale powoli zagłębiamy się w nieprzebrane zasoby zadrukowanego fabułą papieru.

Dzisiaj chcielibyśmy podzielić się kilkoma uwagami na temat powieści, która wpadła nam w ręce bardzo niedawno, a główną motywacją do jej zakupu była wysoka przecena w Matrasie, a która okazała się wyjątkowo przyjemnym rozczarowaniem. Kryminał, historia, niska cena – ten układ brzmiał obiecująco i w ten sposób któregoś wieczoru wylądowaliśmy z Panem Whicherem w Warszawie w ręku. Jest to dzieło aż dwojga autorów: Agnieszki Chodkowskiej-Gyurics oraz Tomasza Bochińskiego. Czytaj dalej

Recenzje książkowe, odcinek 17

Kolejny niedzielny poranek i kolejne recenzje, które tylko czekają na to, byście je przeczytali: Śmierć mówi w moim imieniu, FBI i dziewięć kocich żywotów oraz Epidemii w dawnej Polsce ;-).

Czytaj dalej

Recenzje książkowe, odcinek 16

Dziś polecamy Wam kolejne nasze recenzje: Słonie mają dobrą pamięć, Igieł i grzechów, Przyjdź i zgiń, Genezy, 11 cięć, 25 czerwca oraz  Uwięzionych ;-). Wszystkie zawisły na Gildii w ciągu minionego tygodnia.

Czytaj dalej

Felieton: alfabet kryminalny. Część szósta – „F”

In vino veritas – w winie prawda, a co prawda, to prawda. Prawdą na przykład jest, że prawdy jako takiej czasami brakuje w kryminałach. Z przyczyn różnych. W naszym Alfabecie Kryminalnym dotarliśmy do kłopotliwej litery „F”, która fałszem stoi

F” jak FAŁSZYWE ŚLADY

Czytaj dalej

Felieton: alfabet kryminalny. Część piąta – „E”

„E” kojarzyć się może z popularnym proszkiem do prania, ma jednak także swoje miejsce w alfabecie kryminalnym. Poniekąd, jedno nie wyklucza drugiego, wszak pociąg do czystej intrygi jest rzeczą na wskroś właściwą…

E” jak EKSPERYMENT

Czytaj dalej

Felieton: alfabet kryminalny. Część czwarta – „D”

„D” to litera szczególna. Groźna. Podstępna. Jakżeby można się obyć zatem bez niej w naszym alfabecie kryminalny? Nie można!

D” jak DETEKTYW 😉

Czytaj dalej

Najnowsze recenzje książkowe

Na Gildii Literatury w minionym tygodniu ukazały się następujące recenzje naszego autorstwa:

Alternatywa Ekskalibura – David Weber – CZYTAJ

Dotyk mroku – Dorota Wieczorek – CZYTAJ

A propos Dotyku mroku – możemy zakomunikować z dumą, że nasza recenzja została umieszczona na okładce książki ;-). A przynajmniej jej fragmenty… 😉

Synowie Kaina, córy Lilith… Rzecz o wampirach w fantasy – Paweł Ciećwierz – CZYTAJ

oraz:

Księga zmarłych – Patricia Cornwell – CZYTAJ

A już wkrótce kolejne recenzje! Zapraszamy 😉

Reflektorem w mrok. Nie taki detektyw idealny, jak go malują… czyli felieton drugi.

23 marca 2011 na łamach QFanta ukazał się drugi felieton z cyklu „Reflektorem w mrok„. Tytuł odcinka brzmi: „Nie taki detektyw idealny, jak go malują…” Tym razem rzecz o drobnych przypadłościach detektywów… Zapraszamy do lektury artykułu, zarówno na stronach QFanta (TUTAJ) jak i w zaciszu naszego bloga, czyli poniżej…

 

Co jak co, ale detektywi nie bywają ideałami! Wśród skaz na kryształowym charakterze literackich śledczych w oczy szczególnie rzucają się ich nałogi. Można by wymienić od groma przypadków – wrzucając je do jednego worka – zamiłowania do alkoholu, pięknych, niekoniecznie trudnych kobiet i upojenia papierosowym dymem.

Czytaj dalej

Wywiad z Maureen Jennings

Tuż przed Bożym Narodzeniem na Gildii Literatury ukazał się nasz wywiad z Maureen Jennings. Wywiad można przeczytać na stronie Gildii (TUTAJ), ale chcielibyśmy go przypomnieć także na naszym blogu.

Maureen Jennings chyba żadnemu wielbicielowi kryminałów przedstwiać nie trzeba. Od 1997 roku publikuje powieści o detektywie Murdochu, które zyskały międzynarodową sławę, głównie za sprawą ekranizacji. Z zawodu jest psychoterapetką, a wolnych chwilach chętnie oprowadza miłośników Murdocha po Toronto w strojach z epoki. Recenzja „Ostatniej nocy jej życia”, pierwszej opublikowanej w Polsce części przygód detektywa – naszego autorstwa – dostępna jest na Gildii.

Zapraszamy do przeczytania wywiadu: 

Iza „Zunia” Grzelak-Barczewska: W jaki sposób Pani zawód, bycie psychologiem, pomaga w pisaniu?

Maureen Jennings: Zawód dał mi zrozumienie ludzkiego charakteru. Nawet najgorsze czarne charaktery mają osobowości. Nigdy nie podobały mi książki, w których zły facet był wkręcany w fabułę dla wygody autora. Każdy ma jakiś rodzaj wewnętrznej motywacji swoich działań.

Czytaj dalej