„Wschodni grom” Jakub Pawełek – recenzja książki

jakub pawełek - wschodni grom
Recenzja książki Wschodni grom

___

Recenzja opublikowana na portalu GILDIA
Autor powieści: Jakub Pawełek
Political fiction, thriller militarny, wojenna
Literatura polska

Być może już wkrótce w panteonie literatury military / political fiction zrobi się bardzo ciasno. Nasza polska gwiazda gatunku, Vlad Wolff, ciągle jeszcze nie straciła weny i konsekwentnie wprowadza na rynek nowe technothrillery wojskowe, a już pojawiła się groźna konkurencja. Jakub Pawełek – absolwent filologii rosyjskiej, student Akademii Obrony Narodowej, a także fascynat szeroko rozumianych militariów, ewidentnie wie jak zrobić użytek ze swojego hobby. Wschodni grom lokuje się wysoko w dwóch, jakże ważnych z punktu widzenia gatunku pozycjach: politycznego realizmu oraz zrozumienia wojennego rzemiosła. W czasie kiedy za naszą wschodnią granicą ciągle ważą się losy Ukrainy i być albo nie być potencjalnie groźnej wojny, lektura opowieści Pawełka uderza podwójnie mocno, choćby dlatego, że niektóre z osób literackiego dramatu właśnie teraz absorbują mnóstwo czasu antenowego wszystkich stacji telewizyjnych…

h

Pawełek zabiera nas w nieodległą przyszłość, rysując pesymistyczny – choć i, niestety, realistyczny – scenariusz globalnych wydarzeń. Unia Europejska jest skłócona i rozbita. Państwa Starej Europy porzuciły wreszcie politycznie poprawną przykrywkę miłujących świat i siebie nawzajem narodów, w zamian koncentrując się na twardej walce o władzę. Polska obiera kurs, który prowadzi ją na gęste pole minowe polityki międzynarodowej. Zaangażowanie w odwierty gazu łupkowego okazuje się być przysłowiowym wdepnięciem na stopę i to niejedną: szczególnie głośno protestują Francja, Niemcy i Rosja (ze względów oczywistych). Na domiar złego, szacunki dotyczące inwestycji są błędne, jako że gaz jest ulokowany znacznie głębiej, co podraża operację i wystawia na szwank trwałość umów energetycznych z potencjalnymi klientami. To jeszcze nie wszystko. Sytuacja zaognia się, kiedy w tajemniczej eksplozji zniszczony zostaje fundament węzła magistrali przesyłowej gazu. Wkrótce później Polska i Rosja stają na krawędzi wojny. Padają pierwsze strzały, giną ludzie, rozpoczyna się koncentracja sił nad granicami. Prędkość, z jaką toczą się wydarzenia, podkręcają podejrzane zbiegi okoliczności. A może to nie są zbiegi okoliczności, ale precyzyjnie przemyślany, złowrogi plan trzeciej strony? Strony, której zależałoby na… rozpętaniu konfliktu w Europie Środkowej. W tym samym czasie załamują się negocjacje pomiędzy Gazpromem a rządem chińskim. Rosja zakręca kurek, sięgając po swoją ulubioną broń. Chiny odpowiadają pełną inwazją. Kilkaset tysięcy żołnierzy, wspartych setkami czołgów i nowoczesnym lotnictwem, przetacza się przez rozległe obszary Syberii, niszcząc rosyjskie wojska i coraz bardziej zbliżając się ku ropo- i gazodajnym rejonom mocarstwa. Po raz kolejny przetrwanie Rosji zależeć będzie od ogromnego wysiłku całego narodu. Ale i to okaże się niewystarczające, jeśli w odległych od frontu stolicach państw europejskich zapadną decyzje nie po myśli Moskwy. Czyżby zatem los mocarstwa zależał od kilku słabszych, pogardzanych i grających w drugiej lidze nacji?

h

Na przełomie wieków ukazała się powieść Toma Clanciego, niedoścignionego klasyka gatunku, o jakże czytelnym tytule Niedźwiedź i smok (w Polsce wydana dwukrotnie, pierwszy raz pojawiła się w charakterystycznej, czarnej okładce wydawnictwa Adamski i Bieliński, a nie tak dawno temu pozycję odświeżył Buchman w swojej Fabryce Sensacji). Treścią tej opowieści była inwazja chińska na Rosję. Powód: surowce. Skojarzenie z książką Clanciego jest oczywiste, ale błędem byłoby wytknięcie Pawełkowi plagiatu. W gruncie rzeczy obie pozycje są tak różne, jak tylko mogą się różnić dwa autorskie spojrzenia na jeden problem. Niezwykłe, że obaj autorzy w ropie (między innymi) upatrują przyczyn, dla których budzący smok miałby ochotę ugryźć śpiącego niedźwiedzia… Scenariusz, robiący wrażenie kilkanaście lat temu, dzisiaj pozostaje aktualny, zmieniły się tylko typy czołgów i samolotów.

h

Pod pewnymi względami Pawełek przerasta Clanciego. Niezwykłe, ale mniej naiwna wydaje się być warstwa polityczna, która u Amerykanina wpadała czasami w koleiny myślenia życzeniowego, plus zabarwiona była konkretnymi schematami rozumienia świata (jak to u Amerykanów bywa). Polski autor wykazuje większą elastyczność, bardzo umiejętnie unika dzielenia świata na dwie strony mocy. Mimo, że jego sympatia ulokowana jest po stronie Moskwy, to ani Rosja, ani Chiny nie są przedstawione stricte jako niewinna ofiara z jednej strony, a brutalny agresor z drugiej. Wręcz przeciwnie: ilekroć już narracja zdaje się przybliżać nas do podobnych wniosków, następuje delikatny zwrot akcji, a czasami po prostu pojawia się subtelne przypomnienie, że w tej grze każdy ma swoje za uszami. Nawet Polska, która – wreszcie! – z globalnego kryzysu próbuje wyjść wzmocniona, w miarę umiejętnie rozgrywając posiadane przez siebie karty. Najbardziej nieustępliwy jest eurosceptycyzm Pawełka. Francja to bezwzględny schwarzcharakter, a reszta zjednoczonej Europy albo gra pod jej dyktando, albo się nie liczy. Interesujące, że swojej sympatii nie ulokował Pawełek za oceanem, w Stanach Zjednoczonych. Mocarstwu przyszło grać zaledwie drugie lub trzecie skrzypce w tej opowieści, a sportretowane zostało bez nadmiernej miłości, jakże często charakteryzującej polityków hobbystów na naszych szerokościach geograficznych, co postanawiamy poczytać autorowi za kolejny powód do chwały.

h

Wschodni grom to naprawdę dobra książka i nie zmienia tego faktu kilka drobnych potknięć: jakieś redakcyjne, bardzo sporadyczne nieścisłości, parę zbędnych fabularnych spłyceń i skrótów oraz garstka kuriozalnych pomysłów (motyw dwóch mieczy… hmm). Plusy zdecydowanie przeważają nad minusami. Pawełek jest nie tylko dobrze obeznany ze współczesną technologią zbrojną, ale i ma w sobie dość twórczej pokory, aby nie zamęczać czytelników huraganem zbędnych detali. Balans pomiędzy technikaliami, czystą akcją i akcentami politycznymi jest odpowiedni, a kapitalne rozdzielenie wątków na poszczególne strony konfliktu i zróżnicowanych bohaterów dopełnia pozytywnego obrazu całości. Panie Jakubie, czekamy na więcej!

___

Metka:

Autor: Jakub Pawełek
Wydawnictwo: Ender
Wydanie polskie: 2/2014
Liczba stron: 592
Format: 144 x 207 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788364523021
Wydanie: pierwsze
Cena z okładki: 39,90 zł

Gildia logo

Advertisements

3 thoughts on “„Wschodni grom” Jakub Pawełek – recenzja książki

  1. Brzmi interesująco! Co prawda nie jestem wielbicielką tego typu literatury, ale już od pewnego czasu noszę się z zamiarem sięgnięcia po jakiś tytuł /tytuły z tej kategorii. PozdrawiaM

  2. Pingback: Rosja jak kromka chleba | onibe

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s