„Task Force 50” Jarosław Rybak – recenzja książki

jarosław rybak - task force 50Recenzja książki Task Force 50

___

Recenzja opublikowana na portalu GILDIA
Autor powieści: Jarosław Rybak
Publicystyka militarna
Literatura polska

Irak i Afganistan, pomijając polityczną i humanitarną nadbudowę, służą już od wielu lat jako poligon doświadczalny dla regularnych wojsk z jednej strony oraz bojowników z drugiej. Konflikt ewoluuje, każdy kolejny rok przynosi nowe wyzwania. Pilnujący stabilizacji żołnierze wdrażają nowe taktyki, wpisują na listy wyposażenia coraz to nowy, lepszy (i droższy) sprzęt, usprawniają metody postępowania z ludnością cywilną. Ich przeciwnicy również nie pozostają z tyłu: starając się utrzymać inicjatywę nieustannie testują rozmaite rozwiązania logistyczne (przerzut ludzi i broni, produkcja broni chałupniczej itd.), namierzają i próbują wykorzystać do maksimum słabe punkty afgańskiego rządu (podatnego na korupcję i uwikłanego w etniczne uwarunkowania) oraz sojuszniczych sił, krwawymi zamachami obwieszczając ich bezsilność. Media z różnym zainteresowaniem (rosnącym już tylko przy okazji co większych katastrof) przyglądają się tej przyśpieszonej selekcji naturalnej, więc można założyć, że w gruncie rzeczy mało kto spoza grupy ludzi bezpośrednio zaangażowanych zdaje sobie sprawę z owego śmiercionośnego postępu. Oczom dziennikarzy – a tym samym uwadze społeczeństw Ameryki i Europy, w tym Polski – umykają czasami szalenie ważne akcenty. Jednym z takich mocno niedocenionych tematów jest udział w misji komandosów z Lublińca.

Polskie jednostki specjalne mają długą i chwalebną historię. Komandosi z Lublińca przejęli tradycję legendarnych akowców z batalionów Zośka i Parasol, lecz poza tą symboliczną spuścizną mogą się poszczycić świeżym doświadczeniem, nabywanym ramię w ramię z najlepszymi komandosami świata. Podkreślmy: doświadczenie zdobywane w najbardziej gorącym obecnie punkcie zapalnym globu, czyli w nieodmiennie niespokojnym Afganistanie. Jarek Rybak podjął próbę opisania w swojej monografii najważniejszego (do niedawna) wydarzenia w dziejach lublinieckich specjalsów: szturmu na zajęty przez terrorystów budynek telekomunikacji. Komandosi zachowali się jak na wojowników z górnej półki przystało: zareagowali błyskawicznie i mimo skąpych informacji (nie wiedzieli z iloma przeciwnikami przyjdzie się im zmierzyć, jak są uzbrojeni, ilu jest zakładników, ani nawet jaki jest rozkład pomieszczeń) wykonali zadanie bezbłędnie, dając imponujący pokaz umiejętności i odwagi. Słowa Juliusza Cezara – veni, vidi, vici – pasują jak ulał do tej sytuacji i pewnie przyjdą na myśl niejednemu czytelnikowi zapoznającemu się z relacją Rybaka.

Co istotne, choć szalenie brawurowa i typowo „filmowa” (w jak najlepszym tego słowa znaczeniu, a użytym z pełną świadomością faktu, iż sami bohaterowie bardzo stanowczo odżegnują się od kinematograficznych nawiązań) akcja komandosów stanowi główny motyw książki, to nie została rozdmuchana sztucznie na ponad dwieście stronic (tyle liczy sobie książka). Autor umieścił ją na końcu, jako ukoronowanie – logiczne i uzasadnione – szerszego reportażu. Ten z kolei opowiada o całej historii działań operacyjnych polskich specjalsów w Afganistanie. Warto podkreślić, że autor uniknął dwóch skrajności: nie utopił interesującej samej w sobie opowieści w oceanie suchych niczym afgańska ziemia detalicznych faktów, ale i nie zaryzykował sztucznego udramatyzowania historii, zdając się na jej prawdziwą moc i pozostając możliwie wiernym faktom. Tych ostatnich jest przy tym dość, aby naprawdę wczuć się w klimat reportażu i lepiej zrozumieć, o czym pisze autor. Oraz jak trudne było zadanie lublinieckich komandosów.

Task Force 50 to fascynujący dokument, interesujący także z czysto literackiego punktu widzenia. Napisany sprawnie, z szacunkiem dla czytelnika i jego oczu (dotyczy to również – już tradycyjnie! – bardzo starannego i gustownego wydania przygotowanego przez Endera) sprawia, iż obserwacje autora przypadną do gustu komuś więcej niż tylko fanatykom tematu. Jarosław Rybak nie ustrzegł się paru drobnych błędów – najpoważniejszym „wykroczeniem” jest nieco niestabilna konstrukcja książki. Zabrakło lepszego wprowadzenia i wyjaśnienia takiego a nie innego rozplanowania reportażu, co jednak jest problemem nawet nie drugo-, lecz trzeciorzędnym.

Czytelnik, który weźmie w swoje ręce Task Force 50, z lektury książki wyniesie – poza kilkoma porywami adrenaliny godnymi klasycznych thrillerów – sporo konkretnej wiedzy. I to wiedzy dość głęboko urzutowanej. Z jednej bowiem strony Rybak naszkicował oszczędny w formie, ale treściwy obraz misji stabilizacyjnej w Afganistanie (ukazany oczami elity naszych wojsk). Z drugiej, zadbał o czynnik ludzki, chętnie oddając głos swoim bohaterom, obficie ich cytując (co nie dziwi zważywszy na fakt, iż specjalsi okazują się bardzo wyważonymi i dojrzałymi ludźmi, a nie nabuzowanymi siłaczami – to kolejny punkt, w którym rzeczywistość nie pokrywa się z kinowym odpowiednikiem) i nie ukrywając, że to właśnie oni: ich poświęcenie, wytrwałość, umiejętności i postawa stanowią o sukcesie. Celowo nie rozwinęliśmy znaczenia słowa „sukces”, który w tak trudnej i wielowymiarowej misji jak ta w Afganistanie jest szalenie trudny do uchwycenia. Ciągle wybuchają ajdiki, giną policjanci i cywile, o żołnierzach nie wspominając, ale jednak dzieje się sporo dobrego. Monografia Jarosława Rybaka udowadnia, że do dzieła odbudowy tego rozrywanego wieloma konfliktami kraju swoją cegiełkę przykładają nie tylko ekonomiści i budowniczowie, ale również odważni faceci, wbiegający do ufortyfikowanych budynków i ryzykujący życie w starciu z obładowanymi materiałami wybuchowymi terrorystami, by uratować obcych sobie ludzi.

 

___

Metka:

Autor: Jarosław Rybak
Wydawnictwo: Ender
Miejsce wydania: Ustroń
Wydanie polskie: 10/2013
Liczba stron: 228
Format: 145×200 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788362730469
Wydanie: I
Cena z okładki: 39,90 zł

Gildia logo

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s