„Fundamenty wiary” David Weber – recenzja książki

david weber - schronienie - fundamenty wiaryRecenzja książki Schronienie #5 – Fundamenty Wiary

___

Recenzja opublikowana na portalu GILDIA
Autor powieści: David Weber
Science fiction, space opera
Literatura amerykańska

Ach, gdzie się podziały czasy, kiedy podczas lektury Rafy Armagedonu naiwny czytelnik modlił się, by nowy i obiecujący cykl Davida Webera doczekał się chociażby trzech tomów! Dzisiaj, po przeskoczeniu piątego, wiemy już jedno: Schronienie liczyć będzie nie mniej niż siedem odsłon – szósta (Midst Toil and Tribulation, jeszcze bez polskiego tytułu) pojawiła się w Stanach rok temu, a kolejna (Like a Mighty Army), ma dopiero ukazać za oceanem w okolicach lutego 2014. Oznacza to, że czeka nas jeszcze wiele emocjonujących wydarzeń na Schronieniu, zwłaszcza że pula nieustannie rośnie. Walczący łamią kolejne bariery, coraz intensywniej angażując się w okrutne starcie.

 

Imperium Charisu właśnie przedłużyło serię oszałamiających zwycięstw. Odniosło kosztowny, lecz epicki triumf nad Flotą Boga, paląc lub przejmując niemal wszystkie okręty ogromnej armady zgromadzonej przez Kościół Boga Oczekiwanego. Nieżyjąca od tysiąca lat Nimue Alban, a raczej cybernetyczny twór zwany CZAO przechowujący jej jaźń, robi co może, aby Charis utrzymał przewagę w tej grze, ale każdy kolejny krok jest coraz trudniejszy. Morskie imperium opanowało już niemal wszystko, co było do opanowania w jego sferze działań. Teraz musi przenieść wojnę (i manewry polityczne) na kontynenty, gdzie wróg ulokowany jest zdecydowanie pewniej, a i trudniej o wykorzystanie okrętów. W radzie wikariuszy pojawia się pierwszy rozłam, ale większą władzę przejmuje Inkwizycja, gotowa utopić w krwi cały świat. Co gorsza, schueleryci zdają się wiedzieć, jak to osiągnąć. Zhaspahr Clyntahn ma własne asy w rękawie i rozpoczyna terrorystyczną kampanię, która uderza w sam Charis, jego sojuszników oraz… potencjalnych sojuszników. Akcja przeskakuje z Tellesbergu do Siddarmarku, gdzie w tlącej się wojnie domowej może zostać wykuta przyszłość Schronienia. Merlin, Cayleb i Sharleyan oczywiście nie zamierzają składać broni i szykują się, by sprostać wyzwaniu Wielkiego Inkwizytora, w międzyczasie dowiadując się jeszcze o groźnej tajemnicy kryjącej się pod Syjonem…

Powyższe streszczenie obejmuje zaledwie ułamek treści zawartej w Fundamentach wiary, co wymownie świadczy o skali literackiego przedsięwzięcia. Sporo tego, nawet jeśli uwzględnimy fakt, że powieść liczy sobie ponad siedemset pięćdziesiąt stron (plus dalszych kilkadziesiąt mieszczących indeks nazwisk oraz glosariusz). David Weber rozpisał Schronienie na wiele wątków. Konsekwentnie kontynuuje kilka czy kilkanaście z nich, swobodnie porzucając lub dorzucając nieprzeliczone poboczne. Dla Webera żadne wydarzenie nie jest dość błahe, by poświęcić mu odrobinę czasu. Czy to epicka bitwa (w tym tomie zdarzy się tylko jedno, naprawdę duże starcie morskie – klasycznie ciekawe i intrygująco przemyślane, ale mniej dramatyczne niż jego poprzednicy), czy potyczka kilku zbrojnych… Dodajmy do tego mnóstwo linii dialogowych pomiędzy kilkunastoma bohaterami z pierwszej linii, kilkudziesięcioma z drugiej i mniej więcej tyloma „statystami”, pojawiającymi się w konkretnych momentach i wkrótce później ginącymi nam z oczu. Bądź też ginącymi sensu stricto. Śmierć, notabene, upomina się także o najważniejszych graczy, stąd ruch w kadrach zaiste ogromny – aby należycie połapać się who is who, bez wspomnianego indeksu obyć się nie sposób.

Fundamenty wiary obfitują w to wszystko, co stanowi o charakterze prozy Webera. Oprócz militariów jest zatem sporo polityki i tego, co pomiędzy. Amerykanin doskonale wyczuwa skalę globalnych wydarzeń, opisując rozmaite detale – technologiczne, taktyczne, społeczne, religijne, światopoglądowe i inne, tworząc misterną i wielopoziomową sieć jawnych i ukrytych powiązań. Schronienie, które wyłania się z cyklu powieści, to bardzo złożony świat, głęboko urzutowany i zaskakująco autentyczny. Czy autentyczna jest fabuła jako taka, to już inna sprawa. Warto docenić stosunkowo innowacyjny pomysł na połączenie technologicznego (kosmicznego) science fiction z opowieścią historyczną, przy czym musimy pamiętać, że ramowy scenariusz (wojna z Gbaba) stanowi zaledwie pretekst – mniej lub bardziej wiarygodny – dla właściwej historii.

Fundamenty wiary to udana część serii. Ale nie idealna oraz – niestety – niekoniecznie łatwa w lekturze. Jest skomplikowana, przesycona oceanem detali, wątków pobocznych i podlana telenowelowym wręcz zatrzęsieniem interakcji pomiędzy dramatis personae. Bywa nieco nużąca, emocjonalnie wyczerpująca (nawet w tak lajtowym typie literatury łatwo przywiązać się do bohaterów, a tym samym przeżywać ich trudy… skądinąd Weber jest mistrzem w czynieniu swoich protagonistów i protagonistek ulubieńcami czytelników), lecz – jednak! – szalenie wciągająca, momentami hipnotyzująca. Schronienie wyrasta powoli na flagowe dzieło Webera – daleko mu jeszcze pod względem masy do papierowego uniwersum Honor Harrington, ale pod niemal każdym innym względem tak Fundamenty wiary, jak i pozostałe tomiszcza serii zdają się być kochanymi dziećmi autora.

 

___

Metka:

Autor: Jane Lindskold, David Weber
Wydawnictwo: Rebis
Miejsce wydania: Poznań
Wydanie polskie: 8/2013
Tytuł oryginalny: Star Kingdom: Fire Season
Rok wydania oryginału: 2012
Liczba stron: 286
Format: 130×195 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788378184218
Wydanie: I
Cena z okładki: 29,90 zł

Gildia logo

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s