„Zamknięty pokój” Maj Sjöwall, Per Wahlöö – recenzja książki

sjowall wahloo zamknięty pokójRecenzja książki Zamknięty pokój

___

Recenzja opublikowana na portalu GILDIA
Autor powieści: Maj Sjöwall, Per Wahlöö
Kryminał
Literatura szwedzka

Komisarz Martin Beck wraca do pracy po półrocznym zwolnieniu lekarskim. Nie jest w dobrej formie. Co prawda rana, jakiej nabawił się w toku poprzedniego śledztwa, już dawno się zagoiła, ale psychicznie Beck nie ma się najlepiej. Co noc śni mu się pogoń zakończona postrzałem, w wyniku którego omal nie stracił życia. W wolnych chwilach – a do tej pory miał ich całkiem sporo – wspomina nieudane małżeństwo. Koledzy traktują go z wielką ostrożnością. Szefostwo planuje go awansować – ale jedynie po to, by ostatecznie uziemić za biurkiem. No i sprawa, którą dostaje: banalna, bo dotycząca samobójstwa. Przynajmniej tak się wszystkim wydaje. Wszystkim poza komisarzem.

Bo jak to możliwe, by zastrzelić się… bez broni? Pozostali policjanci zdają się wychodzić z założenia, że broń musiała się zapodziać w trakcie zabezpieczania śladów. Czy to rzeczywiście możliwe? Beck nie wierzy, by można było aż tak nieudolnie prowadzić śledztwo. Z drugiej strony, nie jest w stanie wyjaśnić okoliczności śmierci denata. Mężczyznę znaleziono bowiem we własnym mieszkaniu: zamkniętym od środka na przysłowiowe cztery spusty. Rozwiązania nietypowej zagadki nie ułatwia fakt, iż ciało znajdowało się w stanie kompletnego rozkładu.

W tym samym czasie, grupa specjalna próbuje znaleźć sprawcę (sprawców?) napadów na banki… Sprawa jest o tyle ważna, że w ostatnim z nich został zastrzelony przypadkowy mężczyzna. Świadkowie zapewniają, że za spust pociągnęła kobieta. Zupełnie nie pasuje to jednak do schematu nakreślonego przez poprzednie napady… Czy rzeczywiście, jak podejrzewają śledczy, dokonała ich ta sama grupa? I czy mogą mieć one coś wspólnego z ofiarą z zamkniętego pokoju?

Szwedzkie małżeństwo Maj Sjöwall i Per Wahlöö nazywa się często rodzicami kryminału publicystycznego. Stworzyli cykl dziesięciu powieści, których głównym bohaterem jest komisarz szwedzkiej policji Martin Beck. O tym, jaki wpływ wywarli na literaturę, może świadczyć to, że imieniem stworzonego przez nich herosa nazwano jedną z najbardziej prestiżowych nagród przyznawanych twórcom literatury kryminalnej. Jak wieść gminna niesie, do inspiracji ich twórczością przyznają (bądź przyznawały) się takie sławy, jak Stieg Larsson czy Henning Mankell.

Zamknięty pokój jest ósmą pozycją w dziesięciotomowej serii. Spośród pozostałych wyróżnia się objętością (choć, jak na dzisiejsze standardy, nie jest zbyt obszerna, jest jedną z najdłuższych) i dużą dawką humoru (czarnego, a jakże!). Stylistycznie, kompozycyjnie i fabularnie niczym nie ustępuje całokształtowi dorobku teamu Sjöwall i Wahlöö – to świetnie napisana rzecz, która dobitnie świadczy o literackim kunszcie pary.

Książki Szwedów wyróżniają się publicystycznym zacięciem. Można by wręcz powiedzieć, że są to powieści z tezą. Jakkolwiek określenie to – w odniesieniu do części prozy pozytywistycznej – nie kojarzy się być może, nomen omen, pozytywnie, w kontekście przygód komisarza Becka jest prostym stwierdzeniem faktu. Wszelka ewentualna tendencyjność przedstawionego świata została zgrabnie zamaskowana i, o ile ją w ogóle zauważymy, nie powinna wcale razić.

Zamknięty pokój to nie tylko fascynujący kryminał (nawiązujący do klasycznego motywu zamkniętego pokoju, chętnie wykorzystywanego przez Agathę Christie), ale i studium mentalności szwedzkiego społeczeństwa. To również obraz pracy – często nieudolnej – stróżów prawa, borykających się z nieufnością ze strony mieszkańców Sztokholmu czy niedoborami personelu. Warta polecenia wielbicielom klasycznego kryminału i nie tylko.

 ___

Metka:

Autor: Maj Sjöwall, Per Wahlöö
Wydawnictwo: Amber
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 11/2011
Oprawa: miekka
ISBN-13: 9788324141142
Wydanie: I
Cena z okładki: 32,80 zł

Gildia logo

Advertisements

11 thoughts on “„Zamknięty pokój” Maj Sjöwall, Per Wahlöö – recenzja książki

    • hmm… mroczny to szerokie słowo. Chyba nie jest mroczny sensu stricto, natomiast momentami… psychologicznie grząski.

  1. Wygląda zachęcająco 🙂
    Jak do tej pory prym w mojej biblioteczce kryminalnej wiodą Robin Cook i Joanna Chmielewska, ale… sięgnę po tą pozycję 🙂

    • Cook to ciekawa alternatywa, ale trudno go porównać ze skandynawskim kryminałem. Inne rejony. Nie wiem które lepsze, więc zostańmy przy określeniu, że inne 😉

      • Tak – uwielbiam Cooka. Niezmiernie pociąga mnie jego styl pisania oraz fakt, że wiele z miejsc w których akcja się dzieje poznałam, a inne poznaję „od spodu”, że tak to ujmę. Dajmy na to Indie – nie byłam, coś o nich czytałam, coś tam oglądnęłam, coś z telewizji wiem… A Cook podaje mi je od zaplecza. Przemyca skrawki informacji wplecione w tok opowiadania. Porównania do skandynawskich kryminałów nie mam, ale sądzę że już wkrótce zasięgnę litery 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s