Recenzje książkowe, odcinek 94 (9/2013)

Tydzień temu byliśmy chyba nieco nieprecyzyjni: pisząc o wyglądaniu dobrej pogody tak naprawdę składaliśmy zamówienie na wiosnę. Ale jak to w Polsce: ktoś nie doczytał, ktoś nie wziął w łapę, ktoś zaspał… no i mamy zimę. Ech, butelka się w kieszeni otwiera normalnie…

Ale, póki co, póki jeszcze wiosny nie ma, zapraszamy Was do lektury naszych recenzji. Dzisiaj mamy dla Was recenzje Nevermore. Kruk Kelly Kreagh oraz Piętna Karin Slaughter.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

 

Miłej lektury!

Tytuł książki: Nevermore. Kruk

  • Autor -> Kelly Creagh
  • Kategoria -> romans paranormalny (sic!) / literatura amerykańska
  • Krótki opis -> teoretycznie (i praktycznie) jest tylko kilka rzeczy na Bożym świecie, których unikamy: wizyt w urzędach skarbowych, napadania na staruszki (w celach dowolnych) oraz filmów i książek spod znaku „paranormal fiction”. A najbardziej, spośród tych ostatnich, unikamy romansów paranormalnych. Jakim zatem cudem w łapy wpadł nam Nevermore? Dobre pytanie. Ale odpowiedź jeszcze lepsza, bo ta książki się nam…  spodobała. Pewnie dlatego, że w powieści Creagh wiele do powiedzenia ma sam Poe. Taka zachęta wystarczy czasami na całą książkę!
  • Werdykt recenzencki -> wciągająca, przyjemna w lekturze powieść. Nie doskonała, bo ewidentnie pomysł na rzecz jeszcze lepszą zaprzepaszczono, może nawet z pełną premedytacją, topiąc go w mdłej brei szkolnego romansu, ale, ale… summa summarum, takie paranormalne możemy czytać. Może nawet częściej niż raz na wcielenie
  • Nasza recenzja książki -> TUTAJ

Tytuł książki: Piętno

  • Autor -> Karin Slaughter
  • Kategoria -> thriller / literatura amerykańska
  • Krótki opis -> to dość skomplikowana sprawa. Zaczyna się od pozornego samobójstwa, które okazuje się być morderstwem. Potencjalny morderca jednak – dla odmiany – popełnia samobójstwo. Kto tak naprawdę zabił dziewczynę, której zwłoki wyłowiono z jeziora?
  • Werdykt recenzencki -> nie jest to najlepsza powieść w dorobku Karin, ale daje radę. Klimatyczna, wciągająca, popsuta paroma detalami, ale w ogólnym rozrachunku warta polecenia miłośnikom thrillera z krwawymi mordami w tle.
  • Nasza recenzja książki -> TUTAJ

Reklamy

9 thoughts on “Recenzje książkowe, odcinek 94 (9/2013)

  1. Z romansem paranormalnym miałam już do czynienia:D A co mi tam! Przeczytam pewnego dnia jak będę potrzebowała czegoś lekkiego;)

    • i przeżyłaś… zatem nie jest tak źle ;-). Nie zmienia to jednak faktu, że jest to literatura (w ujęciu en masse) raczej z niskiej półki, choć nawet w niej trafiają się lepsze przypadki…

      • no tak, nie ma co ukrywać, że jest to taka, a nie inna literatura, ale niektóre tytuły czy autorzy potrafią się obronić jako całkiem przyjemna, czytelnicza rozrywka. Nie samymi dziełami ambitnymi w końcu człowiek żyje.

        • Ja myślę że w ogóle nie żyje się literaturą ambitną, bo jest ona jedynie swieczką na torcie. Ale paranormale są symbolem kiepskiej literatury – nawet nie przeciętnej ale kiepskiej właśnie. Czy zasluzenie? To juz inna dyskusja…

  2. Romans zawsze wydaje się dla patrzących z boku za paranormalny, natomiast przeżywający go od wewnątrz postrzegają to całkiem inaczej. Można o tych uwikłaniach pisać na różne sposoby i na różnym poziomie, ale ludzie sa głodni takich opowieści. Mają okazję choć w marzeniach wziąć udział w czymą takim;-)

    • ano, nawet rasowe science fiction musi mieć jakiś wątek ona-on, coby było ciekawiej. To chyba jest wpisane w nasze geny, że wszystkie opowieści sprowadzamy do nieco prokreacyjnego popędu płciowego… 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s