Felieton Miesięcznik Literacki # 16 – grudzień

U nas jak zwykle ciekawie. I zgodnie z nowo obowiązującą fizyką, a przynajmniej teorią czasu, który jest ponoć nieciągły i jakiś dziwnie pogmatwany. No właśnie. To dlatego u nas najpierw pojawiło się podsumowanie roku 2012, a dopiero teraz, hehe, zaległy miesięcznik literacki z grudnia 2012 ;-).

Naszym standardowym powiedzeniem jest: lepiej późno niż wcale. Pasuje jak ulał ;-D

Dzisiaj mamy parę ciekawych doniesień o Stokerze i Conan Doyle’u. Nic rewolucyjnego, ale ciekawostki, które powinny ucieszyć fanów!

Miłej lektury! 

MIESIĘCZNIK LITERACKI – GRUDZIEŃ 2012  

Wyobraźcie sobie, że czyjaś twórczość interesuje Was tak bardzo, że jesteście w stanie po nocach ślęczeć w bibliotece, przekopując się przez stosy pokrytych kurzem wolumenów w celu odnalezienia kilku napisanych przezeń linijek. Tom za tomem, czasopismo za czasopismem, strona za stroną. I nagle, po dwóch latach, Wasz trud się opłaca: znajdujecie nie jeden nieznany nikomu utwór, a całą masę dziewiczych materiałów! Marzenie…

Jak wskazują jednak konkretne przykłady, marzenie takie może się spełnić. Przekonał się o tym amerykański ekspert od horroru i fantastyki John Edgar Browning, który odkrył wiersze, opowiadania i artykuły Brama Stokera. Teksty te są dla badaczy niezmiernie istotne, gdyż zawierają zalążki pomysłów wykorzystanych później w „Drakuli”. „Historie te oferują pierwotne zapiski i pomysły, z których został ukształtowany ‘Drakula’. Wiele z tego, co kochamy w powieści o wampirach Stokera, musiało być wpierw wypróbowane i to w tych utworach Stoker właśnie to zrobił” – powiedział Browning w rozmowie z „The Observer”. (…) Zdaniem Browninga te oraz inne podobieństwa są wynikiem tego, że w czasie, kiedy publikowano odnalezione właśnie utwory, Stoker zajęty był poszukiwaniem materiałów do „Drakuli”[1].

Ach, gdyby tak udało się odkryć zakurzony, nikomu nieznany tekst Conan Doyle’a. W sam raz na sto dwudziestą piątą rocznicę urodzin Sherlocka Holmesa. Tak, tak, najsłynniejszy detektyw świata nie jest już młodzieniaszkiem. A wszystko zaczęło się 27 grudnia 1887 roku, kiedy to do księgarń trafiła pierwsza powieść poświęcona jego przygodom: „Studium w szkarłacie”[2].

Od tego czasu Holmes doczekał się licznego literackiego potomstwa. Najciekawsze w fenomenie tej postaci jest jednak nie to, że wpłynęła na powstanie innych, sobie podobnych, lecz że miała udział w rozwoju profesjonalnej kryminalistyki! Wielkim miłośnikiem Sherlocka był bowiem Edward Locard. To właśnie lektura książek sir Doyle’a zainspirowała go do przyjrzenia się bliżej śladom pozostawianym na miejscu zbrodni lub na ciele ofiary[3].

Ciekawe, czy równie świetnego pisarza jak Conan Doyle uda się wyłonić podczas… pierwszego na świecie literackiego reality show. Program pt. „Literary Death Match” to pojedynek na prozę. Pilotowy odcinek nakręcono 12 grudnia w jednym z hollywoodzkich klubów. Na krzesłach jurorów zasiedli pisarz Jonathan Lethem, artystka komediowa Tig Kotaro oraz znany z serialu „Dexter” aktor Michael C. Hall, drugiej turze zawodników sędziowali pisarka Susan Orlean, muzyk Moby oraz aktor komediowy Keegan-Michael Key. Aby uatrakcyjnić program, konkurujący odczytywali swoje teksty na prawdziwym ringu bokserskim, w przerwie pomiędzy pojedynkami kolejne starcia zapowiadały dziewczyny przyodziane w seksowne biblioteczne uniformy. W rolach zawodników mogliśmy zobaczyć m.in. autorkę powieści „Moje życie w Haremie” Jillian Lauren, pisarkę i scenarzystkę Tracy MacMillan czy młodego humorystę Simona Richa[4]. I jak Wam się podoba pomysł takiego literackiego show?

[1] http://booklips.pl/newsy/nieznane-dotad-opowiadania-stokera-zawieraly-zalazki-pomyslow-z-drakuli/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=nieznane-dotad-opowiadania-stokera-zawieraly-zalazki-pomyslow-z-drakuli.

[2] http://kultura.onet.pl/wiadomosci/125-lat-przygod-najslynniejszego-detektywa-swiata,1,5379210,artykul.html.

[3] http://www.kryminalistyka.wortale.net/116-Zasluzeni-dla-rozwoju-kryminalistyki-i-medycyny-sadowej.html.

[4] http://kultura.onet.pl/wiadomosci/powstaje-pierwsze-literackie-reality-show,1,5333439,artykul.html.

Artykuł dostępny jest na Qfancie – możecie go przeczytać TUTAJ. 

Advertisements

6 thoughts on “Felieton Miesięcznik Literacki # 16 – grudzień

  1. Tak… To dopiero spełnienie marzenia! Mnie się też troszkę marzy, by odnaleźć w jakimś zapomnianym antykwariacie albo na opuszczonym straganiku jakąś książczynę, kupić pod wpływem impulsu, a później – olśnienie! – nowy wspaniały pisarz, nowy ulubiony pisarz, dzieło wyjątkowe, o którym nikt nie wie, a ja – odkrywcą!

    Dawno temu doświadczyłam czegoś w rodzaju takiego uczucia. Otóż był czas, że słuchałam zespołu Coma nieustannie. Dniami, nocami. Miałam płytę (to było na początku ich istnienia) i wszystko, co udało mi się znaleźć w internecie. I pewnego dnia zaczęłam przeglądać strony i tam taram tam tam – znalazłam nową niepublikowaną na płycie piosenkę. Cieszyłam się jak… nie wiem (chciałam napisać „jak głupia”, ale podobno w dzisiejszych czasach trzeba dbać o wizerunek, to zmieniłam na „jak nie wiem”).

    • takie odkrycie to coś, co jest prawdziwym świętym graalem każdego fascynaty ;-). Zdarza się to rzadko, ale jak widać, jednak się zgadza. My takiego szczęścia nie mieliśmy. No, może moja Iza troszkę, bo kiedyś coś się jej udało wyszperać nieznanego o Tetmajerze, jej ulubieńcu ;-).

  2. Literackie show…. może się nie wypowiem bo zaraz ktoś przeczyta moją wypowiedź i trafię do najgorszych czeluści stworzonych przez diabła:D A tak bardziej na serioOOO moim zdaniem literatura i telewizyjny cyrk w formie tzw. „show” po amerykańsku … cóż… niby fajnie, że literatura pojawia się w tv… ale z drugiej strony czy jest tam jej miejsce w takiej właśnie formie… Ale musiałabym luknąć najpierw jak im to wyszło, aby się tak naprawdę móc wypowiedzieć. PozrawiaM i również uważam, że „lepiej późno niż wcale”:))

    • cóż, kwestia szoł to w ogóle rzecz zasługująca na szerszą debatę. Na dobrą sprawę jest to dyskusja – na jakimś etapie – o kulturze masowej i wyższej, ale chyba nie ma co tego ciągnąć teraz… 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s