Najlepsiejsze z 2012 – Literackie Onibe Nominacje ;-)

Nasz blog wypadałoby nazwać „Nieśpiesznym”, bowiem wszystko co się na onibe dzieje, takie właśnie jest: nieśpieszne ;-). Mamy koniec stycznia, luty puka w okno, świat koncentruje się już na najbliższej apokalipsie roku 2013, a my… jak to my: wracamy właśnie do roku 2012 aby podsumować najlepsze czytadła, z którymi zderzyły się nasze oczęta. Jak to się mówi: lepiej późno niż wcale.

Każde z nas przygotowało trzy typy – są to pozycje, które najbardziej nam przypadły do gustu w roku 2012, przy czym niekoniecznie są to książki wydane w 2012. Gala nie została przewidziana, ale gdyby się trafił sponsor szampana i kanapek, to jesteśmy gotowi do współpracy przynajmniej jednostronnej ;-).

Dobra, dosyć gadania. Lećmy z tym koksem.

Na początek nominacje ładniejszej połówki Onibe:

Złota Iza

-1-

hubert hender zapora onibe recenzja

Autor: Hubert Hender

Tytuł: Zapora

Recenzja: TUTAJ

Uzasadnienie: Miejsce pierwsze może ze względu na to, że jesteśmy z tą książką całkiem „na świeżo” ;-D Świetny, mroczny kryminał, a właściwie kryminał grozy.  Tego jeszcze nie było! A w każdym razie my nic podobnego jak dotąd nie czytaliśmy 😉

-2-

dalziel i pascoe reginald hill

Autor: Reginald Hill

Tytuł: Ostatnie słowa

Recenzja: TUTAJ

Uzasadnienie: Kochamy Hilla! Jak Chrisitie czy Stouta 😉 Kochamy też niepoprawnego Dalziela ;-D Tu go co prawda nieco mniej, ale – mimo to – to najlepsza książka Hilla, jaką czytaliśmy. Klasyka angielskiego kryminału.

-3-

marek krajewski liczby charonajohn verdon wyliczanka

Autor: Marek Krajewski i John Verdon

Tytuł: Liczby Charona i Wyliczanka

Recenzja: TUTAJ i TUTAJ

Uzasadnienie: Odrobina matematyki w dwóch zupełnie różnych wydaniach. Oba zjawiskowe i zapierające dech.  Nie tylko dla wielbicieli nauk ścisłych 😉

A teraz do głosu dochodzi to co na onibe najbrzydsze 😉

failsafe

-1-

alan akab więzień układu

Autor: Alan Akab

Tytuł: Więzień układu

Recenzja: TUTAJ

Uzasadnienie: bardzo pozytywne zaskoczenie. Książka, której nie oczekiwaliśmy, po której niczego się nie spodziewaliśmy, a która pięknie uderzyła w klimaty science fiction w starym, dobrym stylu.

-2-

wergeld królów jarosław błotny

Autor: Jarosław Błotny

Tytuł: Wergeld królów

Recenzja: TUTAJ

Uzasadnienie: Kolejne zaskoczenie. Historia alternatywna opowiedziana w sposób odświeżający i wciągający, przenosząca nas w czasy Imperium Rzymskiego, ale Imperium, jakiego nie znamy i jakiego poznać inaczej niż na kartach tej powieści nigdy nie mieliśmy okazji.

-3-

Trzecią pozycję zamienię na dwie wspominki. Z roku 2012 zapamiętałem jeszcze UT Jacka OstrowskiegoPunkt Wyjścia Dawida Kaina.

Co zaskakujące, w wybranych lekturach brzydszej połówki onibe dominują (100% – czyste zwycięstwo!) pozycje rodzime. Nawet gdyby rozszerzyć to zestawienie o kilka dodatkowych książek, to i tak czekające na wpisanie na taką listę są dalsze powieści z kraju nad Wisłą, np. Święto Rewolucji, Gambit czy Szaman z Port Royale. Polskość tego zestawienia (naprawdę: nie celową!) rozcieńczyłyby  Wichry Archipelagu (które doceniamy za nietuzinkowy pomysł bardziej niż za cokolwiek innego) czy któryś z tomów cyklu Pustka. Jako jednak, że cykl ten nie jest jeszcze zamknięty, spodziewamy się go dorzucić do podsumowania na honorowym miejscu w kolejnym roku.

U Izy zadziałała kobieca magia ;-). Tylko i wyłącznie dzięki temu, na liście trzech typów mamy remis dwa do dwóch ;-D. Osoby dobrze poinformowane nie są zdziwione, że typowane zostały kryminału… Cóż, inaczej być nie mogło ;-). Brzydsze onibe obstawiło na pozycjach numerowanych science fiction i historię alternatywną, czyli właściwie też science fiction, natomiast na pozycjach dodanych… książki dziwne, raczej trudne do sklasyfikowania i niepowtarzalne.

Gdybyśmy chcieli podsumować rok w paru zdaniach: zaskakująco przeciętny, przynajmniej w naszych doświadczeniach literackich. Niby sporo dobrych, wciągających powieści, ale czy którąś z nich zabralibyśmy ze sobą na Marsa? Trudno powiedzieć. Jedno jest pewne: Ziemia się nie zatrzęsła, na kolana nie upadliśmy. Po prawdzie, to musimy być sprawiedliwi: celowaliśmy w średnią półkę, unikaliśmy wielkiego ryzyka, więc i nie mogliśmy wiele wygrać.

Zobaczymy co przyniesie nowy rok…

Reklamy

14 thoughts on “Najlepsiejsze z 2012 – Literackie Onibe Nominacje ;-)

          • I ja się podpisuję pod „starociami”. Taki „Portret Doriana Graya”- Oscara Wilde’a czyta się jednym tchem, nawet za kilkaset lat będzie to książka nabierająca wartości wciąż i wciąż, jak obraz, jak portret…

          • książka nabiera wartości, to fakt, ale zmienia się profil typowego odbiorcy… może więc niestety być tak, że takie pozycje będą po prostu zbyt cenne aby ktoś je czytał 😉

          • Myślę, że dobra książka jest jak dobry obraz 🙂
            Oczywiście w dobrym tłumaczeniu, np.Boya-Żeleńskiego.

          • ale i obrazy się starzeją a nie wszystkie kultowe/klasyczne motywy zachowały zdolność trafiania w ludzkie umysły…

          • motywy są faktycznie niezmienne, podobno wszystko już było, zmienia się tylko rodzaj płótna… i kształt pędzla

  1. Pierwsze co to w oczy rzuciło mi się foto kobiety, myślę sobie jaka ładna Pani na zdjęciu i to chyba Pani Onibe . Nie myliłam się 🙂 Mnie też wpędzacie w kompleksy… czytałam, czytam… ale ostatnio to tylko historię Polski do 2005 roku i Europejskie mniejszości etniczne- geneza i kierunek przemian :] Ale… idą ferie… 😀 Muszę wybrać się przed wyjazdem w góry do księgarni…

    • w imieniu tego co na onibe najładniejsze… dziękujemy ;-). Kompleksy zbędne, wiadoma rzecz, że czyta się wtedy, kiedy można, kiedy się chce. Teraz masz coś innego na głowie, później sobie odbijesz ;-D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s