Recenzje książkowe, odcinek 86 (1/2013)

Już prawie połowa stycznia na radarze, a my dopiero zaczynamy literackie potyczki. Lepiej późno niż wcale, prawda? ;-). Nowy rok to dobra okazja aby nieco odświeżyć lejaut, ale póki co dopadło nas zimowe przesilenie i jakoś myślenie o rewolucjach czy ewolucjach średnio nam wychodzi. Co oznacza, że rzecz nastąpi kiedyś tam. O ile w ogóle ;-).

Aha, specyficzna godzina publikacji to symboliczne powitanie „szczęśliwego” roku ;-).

Dobra, do rzeczy. Dzisiaj mamy dla Was jedną pozycję, a konkretnie polski kryminał Zapora, do którego recenzji zapraszamy poniżej.

hubert hender zapora onibe recenzja

Miłej lektury!

Tytuł książki: Zapora

  • Autor -> Hubert Hender
  • Kategoria -> kryminał, literatura polska
  • Krótki opis -> Pilichowicka zapora jest areną dziwnych wydarzeń. Dziwnych i przerażających. W okolicy szaleje brutalny morderca, który atakuje i morduje swoje ofiary bez widocznej konsekwencji.
  • Werdykt recenzencki -> powieść bardzo klimatyczna, interesująco podana, wciągająca i… potrafiąca przyśpieszyć puls. Choć określiliśmy ją mianem kryminału, są momenty, w których czytelnik zastanawia się, czy nie bliżej jej do horroru. Dobra rzecz, warta polecenia.
  • Nasza recenzja książki -> TUTAJ

Reklamy

15 thoughts on “Recenzje książkowe, odcinek 86 (1/2013)

  1. „Już prawie połowa stycznia” – przerażające jest wasze zachowanie, i jeszcze w dodatku zaczynacie rok od polecania przerażającej książki 🙂

  2. Kryminał na początek nowego, jeszcze świeżego roku… Hmmm czy to wieszczenie wydarzeń „dziwnych i przerażających”? 😀

      • 🙂 Zaprawdę powiadam Ci (Wam, bo nie wiem kto i w jakiej liczbie się kryje za odpowiedzią) oryginalne to życzenia!

          • Wdać, jak okiem sięgnąć! Chociaż wieszcz mówił, że najważniejsze to sięgać tam, gdzie (zezwł)[w]zrok nie sięga. A inny, że najważniejsze niewidoczne dla oczu…

          • Bo widzisz, jest co najmniej kilka wyjaśnień tego stanu rzeczy:
            a) „to” posiada syndrom pojawiasz się i znikasz
            b) „to” jest przenośne, to znaczy przeniesione
            c) zadajesz pytania egzystencjalne nie na tą porę dnia

          • d) ilość wypitego piwa nie odpowiada potrzebom chwili, co może prowadzić do zaistnienia dysonansu poznawczego, skutkującego niemożnością prawidłowego uchwycenia esencji problemu 😉

          • Wyjąłeś mi to z ust, znaczy z klawiatury, miałam tak napisać, tyle, że po prostu ja nic, a nic, wiem, że nie uzupełnianie płynów w organizmie grozi odwodnieniem…Ale co tam, przynajmniej para nie pójdzie w gwizdek!

          • z parą to nie wiem z kolei ja, bo to by chyba się zagotować trzeba czy jakoś tak 😉

          • ale zagotować można się też w żargonie dziennikarskim… To czemu nie blogerskim?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s