Felieton Miesięcznik Literacki # 10 – maj

W kalendarzu sierpień, a u nas dopiero… maj ;-). Pora na podsumowanie piątego miesiąca Roku Pańskiego 2012.

Ten odcinek, między innymi, o śmierci Fuentesa i prawie-śmierci Garcia Marqueza. A na deser Szekspir-Nie-Szekspir!

Miłej lektury! 

MIESIĘCZNIK LITERACKI – MAJ 2012  

Zdaniem wielu maj to najpiękniejszy miesiąc w roku… szkoda, że tak szybko się skończył. Na literacko-kulturalnym poletku zdążył jednak przynieść kilka ciekawych informacji: inspirujących, zastanawiających, choć nie obyło się i bez smutnych… I właśnie od tych ostatnich zaczniemy.

Choć chciałabym nie pisać o śmierci, coby pozostawiać Was w jak najprzyjemniejszym nastroju, czasem jest to po prostu niemożliwe. Jak bowiem nie napisać o tym, że odszedł „żelazny” kandydat do literackiej Nagrody Nobla. Jeden z najwybitniejszych współczesnych autorów hiszpańskojęzycznych, współtwórca boomu na literaturę iberoamerykańską[1]? Mowa oczywiście o 83-letnim Carlosie Fuentesie.

Czytelnikom na całym świecie znany jest przede wszystkim jako autor powieści „Śmierć Artemia Cruz”, monumentalnej „Terry Nostry”, „Spokojnego sumienia” czy wydanej w 2008 roku „Woli i fortuny”. Na podstawie powieści „Stary gringo” powstał film z udziałem Gregory’ego Pecka i Jane Fondy. (…) Do końca zwlekał z napisaniem autobiografii. „Odsuwanie od siebie własnej biografii jest jak odsuwanie od siebie śmierci. Napisać autobiografię to jak ryć słowa na własnym nagrobku” – zwykł mawiać[2].

O śmierci Fuentesa jako pierwszy poinformował na Twitterze prezydent Meksyku Felipe Calderón. Głęboko ubolewam nad śmiercią naszego szanowanego i podziwianego Carlosa Fuentesa, wielkiego pisarza i Meksykanina. Niech spoczywa w pokoju[3].

O mały włos tego samego tygodnia stracilibyśmy innego mistrza literatury iberoamerykańskiej. Na Twiterze (o tempora, o mores!) ktoś podający się za Umberto Eco napisał: Gabriel Garcia Marquez nie żyje. Otrzymałem właśnie tę informację z Nowego Jorku[4]. Na szczęście informacja okazała się fałszywa. Swoją drogą, nie pierwszy raz wielbiciele Marqueza zostają wystawieni na tę ciężką próbę: w 2000 roku o zgonie noblisty donosiła „La Republica”…

Czy ktokolwiek mógłby wątpić, że Szekspir jest jednym z najbardziej fascynujących pisarzy wszechczasów? Tyle wokół niego, i jego twórczości, plotek, domysłów, niepewności… Czy w ogóle istniał? A może ktoś pisał za niego? Lista kandydatów też jest długa… Trzej najczęściej wymieniani to Christopher Marlowe, Edward de Vere oraz Francis Bacon. Nie wyklucza się też autorstwa „zbiorowego”[5]. Ostatnie badania wskazują na to ostatnie.

Dwie badaczki literatury angielskiej z Oxfordu, prof. Laurie Maguire i dr Emma Smith, powołując się na współpracę Szekspira z innymi dramaturgami (zarówno w charakterze mistrza, jak i protegowanego), ujawniły swoje najnowsze odkrycie: podczas pisania „Wszystko dobre, co się dobrze kończy” (komedii inspirowanej dziełami Giovanniego Boccaccia) korzystał z pomocy Thomasa Middletona!

„Nie twierdzimy definitywnie, że Middleton i Szekspir pracowali razem nad tym utworem, lecz wkład Middletona z pewnością tłumaczyłby wiele stylistycznych, tekstowych i narracyjnych dziwności”. Wśród oznak, mogących świadczyć o tym, że Middleton jest współautorem sztuki Szekspira, jest m.in. to, że 19 proc. tekstu stanowią rymowanki; w dramatach Middletona normą było 20 proc. tekstu rymowanego. W utworze występuje też słowo „ruttish” (oznacza to samo, co „lustful” – pożądliwy lub lubieżny), którego Szekspir nigdy nie używał, a za to w identycznym znaczeniu występuje w „Feniksie” Middletona[6].

Ciekawe, czym Szekspir nas jeszcze zaskoczy? I pomyśleć, że od jego śmierci upłynęły, bagatela, niemalże cztery wieki…

[1] http://pl.wikipedia.org/wiki/Carlos_Fuentes.

[2] http://kultura.wp.pl/title,Zmarl-pisarz-Carlos-Fuentes,wid,14489185,wiadomosc.html?ticaid=1e8d3&_ticrsn=3.

[3] http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/605073,Nie-zyje-meksykanski-pisarz-Carlos-Fuentes.

[4] http://wyborcza.pl/1,75475,11725397,Gabriel_Garcia_Marquez__nie_zyl__przez_kilka_godzin.html.

[5] http://pl.wikipedia.org/wiki/William_Szekspir.

[6] http://kultura.onet.pl/wiadomosci/kontrowersje-wokol-tworczosci-szekspira,1,5121668,artykul.html.

Artykuł dostępny jest na Qfancie – możecie go przeczytać TUTAJ

Reklamy

11 thoughts on “Felieton Miesięcznik Literacki # 10 – maj

  1. Co rusz komentarze o śmierci Marqueza się pojawiają – okrutne.
    Jeśli o Szekspirze mowa – jak każdy wielki, jeszcze wiele razy nas będzie zdumiewać, zwłaszcza, że badacze są… czujni i szukają chwały dla siebie (coby się zapisać jako naczelni „szekspirolodzy”) ; )

  2. Wiecie jak to jest z tajemnicami…. , a wokół Szekspira jest ich wiele; a do tego dochodzi ten fascynujący nas wciąż, nadal i jeszcze dorobek. Z tej racji naukowcy będą to drążyli ile się da. Skoro już mowa o Szekspirze i różnego rodzaju plotkach, domysłach i niepewnościach związanych z jego osobą. W 2011 roku pojawił się na dużych ekranach film „Anonimus”. Nie wiem czy mieliście okazję widzieć ten film…? W nim to właśnie Edwardowi de Vere przypisuje się stworzenie dzieł, które znany z podpisu W. Szekspir. Niestety jakoś ten tytuł przeszedł bez żadnego większego echa..

  3. 83 lata to zgodnie z moimi badaniami, więc trochę się martwię o Marqueza. W czasie moich szczegółowych ostatnio studiów nad pisarzami XIX i pocz. XX wieku stwierdziłam, że zawód ten ostatnio sprzyja długowieczności. Nie mówię oczywiście o wojnach i tak dalej. Po prostu wyraźnie żyją dłuzej – tacy wiktoriańscy jak dożywali 60-tki to już pewnie byli zadowoleni…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s