Recenzje książkowe, odcinek 65 (26/2012)

Lato trwa a my na posterunku ;-). Dzisiaj zapraszamy Was do lektury dwóch recenzji: Handlarza śmiercią Sary Blaedel oraz Cesarstwa Stevena Saylora.

This slideshow requires JavaScript.

Więcej szczegółów, jako zwykle, poniżej:

Tytuł książki: Handlarz śmiercią

  • Autor -> Sara Blaedel
  • Kategoria -> thriller / kryminał
  • Krótki opis -> pierwsza część cyklu a zarazem debiut pisarki Sary Bladel. Opowiada o perypetiach asystentki kryminalnej kopenhaskiej policji, rozwiązującej sprawę pewnych zabójstw…
  • Werdykt recenzencki -> bez rewelacji, ale i bez większego rozczarowania. Ciekawe jak dalej rozwinie się proza Sary Blaedel. Generalnie, jest obiecująca, a więc warto poczekać.
  • Nasza recenzja książki -> TUTAJ

Tytuł książki: Cesarstwo

  • Autor -> Steven Saylor
  • Kategoria -> historyczno – przygodowa / saga
  • Krótki opis -> ciąg dalszy sagi historycznej rozpoczętej w „Rzymie” i zawieszonej w okolicy przejęcia władzy przez Augusta. W miarę jak republika przechodzi do historii, a w stolicy imperium rozgaszczają się kolejni, coraz  to bardziej zwariowani cesarze, ród Pinariuszów próbuje… przede wszystkim przetrwać. I wyjść na swoje. Niektórym z Pinariuszów się to uda, innym nie. Ale wszyscy, co do jednego, zostaną przerzuci przez wielkie miasto, będące sceną wszystkich wydarzeń…
  • Werdykt recenzencki -> Saylor ma genialną wiedzę na temat starożytnego Rzymu i w Cesarstwie chętnie się nią dzieli. Powieść słusznych rozmiarów, średnio się rozpoczyna, ale kończy wyśmienicie. Doskonała w lekturze i bardzo pouczająca.
  • Nasza recenzja książki -> TUTAJ

Advertisements

8 thoughts on “Recenzje książkowe, odcinek 65 (26/2012)

  1. Żaden z tytułów nie jest dla mnie, choć przyznam, że postać tej dziennikarki-hieny z „Handlarza śmiercią” trochę mnie zainteresowała. Czekam więc na kolejny werdykt recenzencki.

          • Z tytułami wszelakimi ciężka sprawa u mnie..jednym słowem niekontrolowany bajzel. Czytam dużo i różniaście, podobnie z muzyką.” Problem” polega jednak na tym, że coś znajduje i zapisuje na świstku, który ląduje w szufladzie. Kiedyś muszę się zebrać i wpisać wszystko w założony już dawno do tych celów kajet 🙂

          • u nas problem ma postać, m.in., osobnej biblioteczki na książki do przeczytania. Samych recenzenckich pozycji (vide lista) jest kilkadziesiąt, a gratisów, bonusów i zwyczajnie kupowanych książek… kolejna pewnie setka. A to co byśmy nabyć chcieli… eh… szkoda gadać 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s