Recenzje książkowe, odcinek 61 (22/2012)

Euro trwa w najlepsze – książki siedzą cicho w kątach i z wyczekiwaniem patrzą na kalendarz. Jeszcze minia chwila, nim ktokolwiek sobie o nich przypomni. No, może nie tak, że ktokolwiek. Wszak ktoś jednak czyta, mimo piłkarskich emocji – my nie jesteśmy takim znowu wyjątkiem. W ciągu minionego tygodnia, pomiędzy remisem z Rosją a pojedynkiem czeskim, zrecenzowaliśmy co następuje: Malstrom i HALO – Upadek Reach. Tym razem dobór lektur raczej lajtowy. Bo i czemu nie?

This slideshow requires JavaScript.

Więcej szczegółów poniżej:

Tytuł książki: Niszczyciel – Malstrom

  • Autor -> Taylor Anderson
  • Kategoria -> science fiction / militarna
  • Krótki opis -> ciąg dalszy wyprawy kapitana Reddiego do alternatywnej Ziemi. Nawalanka pomiędzy lemurami a jaszczurami trwa w najlepsze i właśnie następuje swego rodzaju kulminacja tej imprezy.
  • Werdykt recenzencki -> ciągle mam mieszane odczucia do idei książki. Średnio pasuje mi pomysł na wojnę pomiędzy lemurami a jaszczurami, ale mimo wszystko, z przyjemnością przeczytałem książkę Andersona. Sensowny lajcik.
  • Nasza recenzja książki -> TUTAJ

Tytuł książki: HALO – Upadek Reach

  • Autor -> Eric Nylund
  • Kategoria -> science fiction
  • Krótki opis -> książka na bazie… gry komputerowej, dość dobrze znanej, nawiasem mówiąc ;-). Sięgnąłem po nią z ciekawości, nie jest to zresztą pierwszy zbadany przeze mnie przypadek przenoszenia pomysłu z ekranu na papier. Dla nieuświadomionych: HALO przenosi nas do odległej przyszłości, w której ludzkość skolonizowała kawał galaktyki a później stanęła wobec potężnego i nieulękłego wroga. Tak, to już było. Rzadziej się natomiast zdarza to, co następuje później, to znaczy… armageddon i apokalipsa, bowiem ludzie przegrywają i wrogie zastępy coraz bardziej zbliżają się do Ziemi. Na szczęście mamy parę asów w rękawie…
  • Werdykt recenzencki -> niezłe, naprawdę niezłe. Wątpię, aby powieść Nylunda została uznana za science fiction wszechczasów, ale powinna się spodobać także tym czytelnikom, którzy nie poczuli mięty do gry komputerowej. To chyba niezłe osiągnięcie, prawda?
  • Nasza recenzja książki  -> TUTAJ

Advertisements

8 thoughts on “Recenzje książkowe, odcinek 61 (22/2012)

  1. Polacy, nic się nie stało!
    Widzisz, Onibe! Tak jak mawiał Eklezjasta, że wszystko co nas ekscytuje i zajmuje pod słońcem to słoma. Nic nie jest trwałego i pewnego. Vanitas vanitatum – co po naszemu z łaciny wykłada się marność nad marnościami. Trzeba zająć się codziennymi sprawami, czytać książki, odpoczywać, dbac o przyjaciół, a wtedy zyskamy spokój wewnętrzny:-)))

    • cóż, emocje w ogóle są przeszkodą na drodze do absolutu. Czasami jednak warto im ulec. Porażka w meczu to nic wielkiego. Większą porażką jest wg mnie oczekiwanie, że jedno zwycięstwo sprawi, iż świat będzie lepszy i piękniejszy. Nauczyłem się nie obdarzać nadzieją tych elementów świata, które nie potrafią się odwdzięczyć. Książki dają przynajmniej odrobinę spokoju 😉

  2. Czytamy, czytamy;) Tylko, że teraz trudno przebić się z czymś innym, aniżeli euro, a i czasami trzeba się trochę oderwać od codzienności i poddać się sportowym emocjom.
    Zainteresowaliście mnie swoją recenzją „Halo – upadek reach”, chętnie sięgnę po ten tytuł choć nie słyszałam o grze, na podstawie której stworzono powieść, ale w sprawie gier jestem zacofana i zupełnie nie znam się.

    • weź pod uwagę, że Halo jest raczej militarną sci-fi, co oczywiście samo w sobie nie jest złe, ale nie każdy to lubi ;-). W swojej kategorii to naprawdę niezła książka, sam byłem zdziwiony, spodziewałem się gniota ;-D

      • To pozytywne wrażenie czuć po waszej recenzji, dlatego zainteresowałam się tym tytułem.
        A tak przy okazji sf mam pytanie, ale odnośnie filmów. Oglądaliście „Tron:Dziedzictwo” z 2010 roku, bo jestem ciekawa opinii?

        • nie, nie oglądaliśmy. Jakoś nas koncepcja trochę odstraszyła ;-). Ale może kiedyś, jak się gdzieś trafi…

          • Teraz na HBO leciało i pewnie jeszcze z kilka razy powtórzą jak to mają w zwyczaju. Ja również nie oglądałam, stąd pytanie, nie wiem czy warto czas poświęcać…

          • niestety, nie pomożemy ;-(. Ale bardzo chętnie dowiemy się w drugą stronę tego samego, tzn. jeśli obejrzysz, daj znać czy przypadł do gustu Tobie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s