Recenzje książkowe, odcinek 60 (21/2012)

No to się zaczęło Euro… Lepiej nie pytać, czy ktoś przez najbliższe miesiące będzie czytał książki. Na wszelki wypadek, gdyby taka rzecz się przytrafiła, stoimy na posterunku i recenzujemy… ;-). Dzisiaj zapraszamy do dwóch recenzji: Morderstwa tuż za rogiem oraz Zapłatą będzie śmierć. Jak widać po tytułach… dość jednoznacznie będzie 😉

This slideshow requires JavaScript.

Więcej szczegółów poniżej:

Tytuł książki: Morderstwo tuż za rogiem

  • Autor -> Zofia Małopolska
  • Kategoria -> kryminał
  • Krótki opis -> Marcin, komisarz policji, ma przed sobą niebanalne zadanie: musi rozwiązać zagadkę śmierci pewnego bezdomnego. Oraz, nade wszystko, ustalić jego personalia. Brzmi banalnie? Brzmi, owszem. Ale nie jest takie znowu banalne w praniu…
  • Werdykt recenzencki -> bardzo udana premiera pani Zofii. Czekamy na więcej.
  • Nasza recenzja książki -> TUTAJ

Tytuł książki: Zapłatą będzie śmierć

  • Autor -> Inge Lohnig
  • Kategoria -> kryminał / sensacja
  • Krótki opis -> przeprowadzka na wieś nie jest dla Agnes taką ucieczką przed problemami, na jaką liczyła. Nie tak dawno temu straciła męża i córeczkę, teraz wpada praktycznie z deszczu pod rynnę. Ledwo zmieniła otoczenie a już bierze udział w poszukiwaniu zaginionego dziecka sąsiadki. Czy porwanie malucha jest odosobnionym przypadkiem, czy początkiem serii?
  • Werdykt recenzencki -> dobrze napisany kryminał, dobrze się go czyta. Zapewnia wiele frajdy, ale… czegoś jakby w nim brakowało.
  • Nasza recenzja książki  -> TUTAJ

Advertisements

11 thoughts on “Recenzje książkowe, odcinek 60 (21/2012)

  1. ale… czegoś jakby w nim brakowało.
    Onibe! No daj sobie luz. Gdy czytasz tyle książek to nei ma szans by wszystkie były na najwyższym poziomie. Ta ostatnia jest punktem odniesienia dla tych najlepszych:-)

    A propos Euro. Nie śledzę i mam dużo wolnego czasu:-)

    • to fakt, któreś muszą być tymi gorszymi, aby na ich tle docenić lepsze ;-). Co prawda przyznaję, że wbrew statystykom, dość starannie wybieramy pozycje do czytania. Na ogół trafiamy nieźle, tzn. zdecydowana większość z tego co czytamy jest naprawdę ok.

    • drugiemu brakowało – oprócz nieprzewidywalności – także pewnego ciężaru gatunkowego. Był zbyt lajtowy i zbyt gładko wchodził ;-). Zresztą, nie jest to wadą sensu stricto…

        • raczej kryminał nad którym nie trzeba się zastanawiać ;-). Choć to co piszesz o obyczajówce… też ma sens 😉

          • kryminał, nad którym nie trzeba się zastanawiać – hm, ciekawe sformułowanie; doskonale się nadaje do opisu większości pisanych współcześnie książek (o filmach to nawet nie wspomnę ; ))

          • eh… szkoda gadać ;-(. Ostatnio skaczę jak głupek do góry, ilekroć trafię na film ze scenariuszem, jakimkolwiek scenariuszem, już nawet nie musi być błyskotliwy, byle pomiędzy poszczególnymi częściami „dzieła” była choćby śladowa konsekwencja… ;-(

  2. Nie lubię tego typu literatury, brakuje tam prawdziwego dramatu i tajemnicy. Już same tytuły brzmią groteskowo, podając rozwiązanie zagadki. Zapłatą będzie śmierć tuż za rogiem 🙂

    • cóż, jak się lubi kryminały to wyboru wielkiego nie ma. Pomijam fakt, że prawdziwych kryminałów nie produkuje się już w ogóle – wszystko to banalne sensacje przystosowane do potrzeb czytelnika popcornowego. Gdzie tam wyzwanie dla szarych komórek? Na ogół: nie ma.

  3. Pingback: Recenzje książkowe, odcinek 88 (3/2013) | onibe

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s