Felieton Miesięcznik Literacki # 07 – luty

Za chwilę nastanie maj, wiosna eksploduje pełną mocą… słowem, jest to dobry moment, aby rozliczyć się z literackich wydarzeń lutego ;-). Jak zwykle z opóźnieniem publikujemy przedostatni odcinek cyklu „Miesięcznik literacki” i jak zwykle czynimy to kiedy na Qfancie wisi już numer o jedną cyferkę nowszy ;-).

Tymczasem, życzymy miłej lektury! 

MIESIĘCZNIK LITERACKI – LUTY 2012  

“rzekibrzeg, pastephując od Ewy i Adama, od wygięcia wybrzeża do zakola zatoki, zanosi nas z powrotem przez commodius vicus recyrkulacji pod Howth Castle i Ekolice”[1]… Naprawdę, właśnie tak! W przytoczonym cytacie nie ma żadnych błędów. To początek wydanego parę dni temu dzieła Joyce’a, „Finneganów tren”.

„Finnegans Wake” powstał siedemdziesiąt trzy lata temu, jednak dopiero teraz możemy zapoznać się z całością tekstu. Do tej pory znane były u nas jedynie fragmenty. Wbrew pozorom, nie ma w tym nic dziwnego – tzw. „kompletne przekłady” są na świecie nieliczne (powstała jedynie wersja koreańska, japońska, francuska, włoska, niemiecka, holenderska, hiszpańska i portugalska).

Tłumaczenia podjął się Krzysztof Bartnicki. Jak przetłumaczyć coś, co sam autor nazwał „Work in progress”? Wydaje się, że dzieło jest jeszcze trudniejsze do przełożenia od skomplikowanego „Ulissesa”, który również utrzymany był w poetyce tzw. „strumienia świadomości”. Książka jest złożona, niełatwa w lekturze, „ciężkostrawna”, a niektórzy twierdzą, że zwyczajnie nie da się przez nią przebrnąć w jednym ciągu czytelniczym. Są też tacy, którzy utrzymują, iż jest to „najtrudniejsza książka świata”. Bartnicki pracował nad przekładem aż 10 lat[2].

Nowością, choć w innym sensie, są także wydania książek w 3D. Na czym one polegają? Na tym, że poza tekstem, który możemy z przyjemnością czytać, książka (zarówno okładka, jak i stronice) jest wycięta tak, że stanowi równocześnie portret osoby, o której mowa w tekście. Tak przynajmniej wyglądają edycje będące pomysłem holenderskiej agencji reklamowej Van Wanten Etctera. „Written portraits” to seria czterech książek – czterech biografii i czterech niezwykłych portretów przypominających wręcz misterne rzeźby[3]. Z pewnością wydania 3D podziałają ożywczo na czytelniczą wyobraźnię – takie wizualne, oko w oko, spotkanie z bohaterem książki. Pytanie tylko, czy będą wygodne „w obsłudze”?

A propos spotkań, w minionym miesiącu miało miejsce jedno niezwykle istotne wydarzenie (właściwie to nawet dwa…) dla wszystkich miłośników prozy laureata Nagrody Goncourtów, Ericka-Emmanuela Schmitta. Pisarz, w ramach promocji „Kobiety w lustrze”, gościł bowiem w Polsce (po raz kolejny) pod koniec lutego. W trakcie krótkiej wizyty spotkał się z fanami dwukrotnie: w Warszawie i w Katowicach[4]. Na samo spotkanie na Śląsku przyszło pół tysiąca gości! Sala Parnassos pomieściła tylko nielicznych czytelników. Pozostali musieli zadowolić się oglądaniem transmisji w holu kina[5].

To jednak dopiero początek ciekawych wizyt – w marcu do Polski przyjedzie Sławomir Mrożek[6]. Ale to dopiero w marcu…

[1] http://www.purpose.com.pl/kultura/sztuka/news-polski_przeklad_finnegans_wake__nareszcie_jest.html.
[2] Tamże.
[3] http://www.luxlux.pl/artykul/designerskie-ksiazki-w-3d-21308.
[4] http://klub-litera.pl/index.php?option=com_k2&view=item&id=1913:eric-emmanuel-schmitt-w-polsce&Itemid=119.
[5] http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/582/eric-emmanuel-schmitt-goscil-w-katowicach-zobacz-fotorelacje.
[6] http://ksiazki.wp.pl/tytul,Slawomir-Mrozek-w-marcu-odwiedzi Polske,wid,19180,wiadomosc.html?ticaid=1e115&_ticrsn=5.

Artykuł dostępny jest na Qfancie – możecie go przeczytać TUTAJ

Reklamy

9 thoughts on “Felieton Miesięcznik Literacki # 07 – luty

      • Fajnie ta książka się prezentuje. Chciałabym takiego jednego wygibasa mieć u siebie na półce z książkami:d Niemniej to taka sztuka dla sztuki;)

  1. Oj aż mnie zabolał ten pomysł. Niedługo nikt nic nie będzie czytał. a tekst sam się wklei do głowy poprzez okulary 8D

  2. Zauważam, że wordpress zaczyna z rzadka informować mnie o nowych wpisać na wordpressowych blogach (o.O)

    Z przekładu Finneganów… Joyce’a cieszę się niezmiernie xD Oby jeszcze wznowiono na przykład Portret artysty… czy Stefana….

    • fakt, WP czasami wariuje… teraz, nie wiedzieć czemu, informuje mnie mejlowo o wszystkich komentarzach w komentowanych przeze mnie wpisach na cudzych blogach… eh…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s