„Qfant” nr 14 już jest, a w nim…

Qfant o numerze 14 już dostępny jest do czytania (TUTAJ) Oczywiście za free ;-). Znajdziecie w nim, poza różnymi ciekawymi rzeczami, między innymi jeden bardzo nieciekawy i ogólnie głupawy tekst autorstwa brzydszej połówki Onibe („Wygoogluj sobie kulturę czyli krótki felieton o szukaniu„). Cóż… przynajmniej nie powiecie, że nie ostrzegliśmy, prawda?

Prawda!

Swoją drogą, skoro już o naszym artykule mowa, to jest to dobry moment aby podziękować Logosowi Amicusowi, bowiem… pewien jego post bardzo, ale to bardzo przyczynił się do powstania artykułu.

No, ale co my tu ględzimy… do czytania, do czytania! 😉

Wstępniak i spis treści znajdziecie TUTAJ.

Reklamy

11 thoughts on “„Qfant” nr 14 już jest, a w nim…

  1. Jestem na świeżo po lekturze felietonu. Poproszę więcej tak fajnie napisanych i ciekawych felietonów. Czytając pomyślałam sobie, że za jakiś czas to nie będziemy nazywali się ziemianie, a googlanie, albo guglownicy, to naprawdę byłaby nazwa na te czasy.
    Odnośnie tych słów /fraz i innych, którymi google prowadzi nas, do konkretnych stron /blogów etc., a bezpośrednio odnosząc się do słowa seks, o którym pisałeś. Jakiś czas temu wrzuciłam na blogu tekst. Wydawał mi się na tyle nudny i poważny, że sądziłam, że będzie cieszył się nikłym zainteresowaniem i to tylko i wyłącznie ludzi zajmujących się artefaktami i kulturą. A tu okazało się, że tekst o Muzeum… do dziś dnia jest jednym z najpopularniejszych u mnie na blogu. I tak tekst o Muzeum Chińskiej Sztuki Erotycznej stał się TOP, NO.1. A ok. 60% ludzi trafia do tego wpisu poprzez słowo seks właśnie. Podobna sytuacja była z innym moim wpisem. Śledzę kupowanie Azjatek na żony przez facetów z szeroko pojętego Zachodu. I kiedyś napisałam o tym, że koleś kupił żonę za 3$ na ebayu. W tagach znalazło się słowo „kupię Azjatkę /Chinkę na żonę”. Okazało się, że handel kobietami i „sprzedawanie się” Azjatek na żony (dla „wg nich bogatych” facetów z Zachodu) to temat tak chodliwy w sieci jak ciepłe bułeczki…

    • hehe, dobre! 😉

      a zatem, aby zyskać na popularności, powinniśmy napisać post o kupowaniu azjatek w chińskich muzeach 😉

      dzięki za miłe słowa, artykułów mogłoby powstawać więcej, ale brak czasu… czasami także brak pomysłów ;-(

      • Dokładnie, taki wpis biłby rekordy. I kto powiedział, że muzeum musi być nudne,;D
        Rozumiem, więc pozostaje mi życzyć tylko więcej czasu na pisanie oraz natchnienia!

  2. Jeszcze nie czytałem o Google w takim kontekście, a o samej wyszukiwarce i koncernie czytam praktycznie cały czas. No ale głównie w związku z aspektami technicznymi, jak właśnie te nieszczęsne algorytmy wyszukiwania czy dopasowywania treści. Odniosę się do fragmentu opisującego zapytania wpisywanie do wyszukiwarki. Przykładowo – „zrób mi zadanie na 10 zdań” lub „jak ma na imię Monika Brodka”. Wedle nowych planów Google, wkrótce takie wyszukiwanie będzie całkowicie logiczne, bo wpisując do wyszukiwarki pytanie, uzyskamy wyniki pokazujące dokładną odpowiedź. Co oznacza, że szukając informacji o Szymborskiej, trzeba będzie zadać konkretne pytanie. Inna kwestia, że Google będzie odpowiedzi wyświetlało pod własnymi wynikami (więc w sumie jako własną! treść), nawet jeśli odpowiedź jest zawarta na czyimś prywatnym blogu…

    • bardzo ciekawa sprawa… to o czym piszesz może zmienić kształt poszukiwań i może nawet zapoczątkować pewną rewolucję. Która pewnie doprowadzi nas do tego, że podstawową umiejętnością będzie zdolność wklepania pytania do googli 😉

  3. o, a czemu to mnie nie przyszło, że tak pięknie popełniony wpis się narodził? tylko z ciekawości sama zaglądam:)
    dłubanie w googlach to zabawna kwestia. Kiedyś kolega szukał jakiegoś nagrania i napisał coś w ten deseń :” takie nagranie w którego klipie kobiety tańczą i chodzą po torsie faceta”- szukałem wszędzie nie mogę odnależć wykonawcy i tytułu.
    żle szukałeś, mówię..wpisz dokładnie to co napisałeś..:D
    znalazło się, a jakże:)

  4. Najciekawsze przypadki tworzą sami pozycjonerzy. Ot chociażby sławne kilka lat temu Radio Maryja, które wyświetlało się w wynikach wyszukiwania na frazę „szatan” 🙂

  5. Pingback: onibe

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s