Recenzje książkowe, odcinek 49 (10/2012)

Operacja Książka trwa. Mozolnie i konsekwentnie przebijamy się do przodu przez kaniony utworzone z książek czekających na lekturę.

W minionym tygodniu, na Gildii, pojawiły się nasze recenzje książek Punkt wyjścia, Niebo ze stali oraz Kontrakt Paganiniego.

Zapraszamy!

Tytuł książki: Punkt wyjścia

  • Autor -> Dawid Kain
  • Kategoria -> absurd / groteska i parę innych
  • Krótki opis -> Rafał i Damian to dwie mocno zakręcone dusze. Pisarz ze skłonnością do zamykania się w sobie i szukający w życiu szczęścia wariat, skłonny do zamykania… innych. Najlepiej za pomocą pięści. Jest jeszcze tajemnicza chatka w lesie, w której dzieje się magia: szaleństwa ludzkich umysłów przepisywane są tam na karty ksiąg.
  • Werdykt recenzencki -> chyba nie jest to najlepsza z powieści Kaina, ale jednak warta lektury. Kto lubi styl Dawida, tej pozycji sobie nie odpuści. Kto nie lubi, ten pewnie dzięki Punktowi wyjścia nie polubi. Tak więc… wszystko gra i wszyscy zadowoleni ;-). /// Pod recenzją książki na Gildii znajdziecie w ramach ciekawostki wypowiedź niezadowolonego czytelnika, który zbadał PESEL mój i Kaina i doszedł do wniosku, że tworzymy jedną wielką sitwę. I kilka małych ;-).
  • Link do pełnej recenzji -> TUTAJ

Tytuł książki: Opowieści z meekhańskiego pogranicza #3: Niebo ze stali

  • Autor -> Robert M. Wegner
  • Kategoria -> fantastyka low-magic, epicka, przygodowa, wojenna
  • Krótki opis -> kontynuacja wątków zapoczątkowanych w poprzednich tomach serii. Tym razem jest to pełnowymiarowa powieść z jednym wątkiem naczelnym: odyseją Wozaków, którzy opuszczają Imperium i ruszają na wojnę z Se-Kohaldczykami. Recenzja przedpremierowa.
  • Werdykt recenzencki -> Wegner w dobrej formie. Świetna fantastyka, bardzo w stylu Kresa, ale i… Wegnera. Gruba księga, ale czyta się świetnie i szybko.
  • Link do pełnej recenzji -> TUTAJ

Tytuł książki: Kontrakt Paganiniego

  • Autor -> Lars Kepler
  • Kategoria -> kryminał
  • Krótki opis -> komisarz Joona musi odnaleźć dwoje zaginionych ludzi, na których poluje zapewne także… morderca, który przypadkowo uśmiercił nie te osoby, które trzeba. Oczywiście nie wszystko jest tym, czym się zdaje być.
  • Werdykt recenzencki -> do „Hipnotyzera” porównania nie ma. „Kontrakt…” to powieść, która równie dobrze mogłaby wyjść spod ręki zupełnie innego twórcy: raczej nudna, naciągana, przypadkowa. Tylko dla fanatyków Keplera.
  • Link do pełnej recenzji -> TUTAJ

Reklamy

12 thoughts on “Recenzje książkowe, odcinek 49 (10/2012)

  1. Wegner to pozycja obowiązkowa w moim wypadku, cieszy więc dobra forma aurora. Podobieństwo do Kresa mocno mnie zastanawia, bo o ile Opowieści czytam z wielką przyjemnością, to już Księga Całości powiedziała mi stop po zaledwie kilkudziesięciu stronach.

    • co do Kresa: Niebo ze stali to jakby mix „Północnej granicy” i „Grombelardzkiej legendy”, choć moim zdaniem najlepsza powieść z „Księgi całości” to „Pani Dobrego Znaku” – bawiłem się przy niej doskonale! „Północna granica” nie była wybitna, ale ostatecznie zachęciła mnie do czytania kolejnych części cyklu.

      Wegner jest chyba ciut przystępniejszy niż Kres, ale wolę nie wdawać się w detale, bo Kresa czytałem wiele lat temu, stąd i na pamięci aż tak bardzo polegać nie mogę ;-). Z pewnością jednak mam dzisiaj lepszy przegląd sytuacji niż przy lekturze Kresa.

      Tak czy siak – musisz przeczytać koniecznie, zwłaszcza że bardzo mnie ciekawi ewentualna kontrrecenzja. Na starość mam coraz więcej wątpliwości co do swojego gustu, hehe 😉

    • wszystkich nie, ale przynajmniej staram się mniej zamawiać. Przynajmniej do recenzji…

      natomiast ostatnio szacunkowo obliczyłem, że liczba książek nierecenzyjnych (nazywam je „książkami na emeryturę”) zbliża się niepokojąco szybko do liczby trójcyfrowej… czyli, jak by nie patrzeć, mam jeszcze ponad rok czytania 😉

      • U mnie takich książek mam na strychu w kartonach około dwustu. Są to pasje, których z braku czasu i tempa życia nie zdążyłem przeczytać, ale wszystko przede mną:-)

          • Niektórzy czekają na wieczność, a my na chwilę oddania się lekturze w w wiklinowym fotelu w ogrodzie. Ehhh…

          • co jakiś czas odkrywam, zupełnie na nowo, że szczęście jest bliższe i bardziej dostępne niż się wydaje. Wygodna kanapa, dobra lampka, jesień za oknem i sensowna książka w ręku. A my się zabijamy i ścigamy ze sobą, wymieniamy samochody, coraz to cieńsze kupujemy telewizory, pijamy wodę butelkowaną w jakiś egzotycznych miejscach… Nic to jest: proch i marność. Książka górą 😉

  2. Szczęście na wyciągnięcie ręki:)
    na przystanku, w kawiarni przy kawie, na łące wśród promieni słońca, w autobusie..zatracić się z nią i znależć w dowolnym miejscu na ziemi. Książka:)

  3. Onibe, pozwoliłam sobie umieścić odnośnik Waszego w bloga w bocznej szpalcie 🙂
    Może to zwiększy popularność Waszego bloga, a tym samym czytelnictwo tradycyjnej/papierowej/ książki? 🙂 W ramach powrotu do korzeni i odpoczynku od Internetu 😉
    Przyznaje, że nie mam tyle czasu, by na bieżąco śledzić nowości wydawnicze, ale nigdy nic nie wiadomo na czym/recenzji książki/ moje oko się zatrzyma 🙂

    • dzięki, ale nam naprawdę nie chodziło o to, że źle się czujemy z mniejszą popularnością ;-). Zawsze cieszy, jak osoby do których się wpada rozwijają się i idą do przodu, jest w tym nawet pewna satysfakcja osobista ;-).

      swoją drogą, my również musimy zrobić jakąś aktualizację paska… przydałoby się kilka nowych blogów docenić 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s