Recenzje książkowe, odcinek 48 (9/2012)

No i mamy marzec. Jakoś pchamy ten rok do przodu. Byle do wiosny… Kiedy zrobi się zielono, będziemy mogli z czystym sumieniem odłożyć na bok książki (nie na długo, rzecz jasna) i pójść pomęczyć jakieś żywe stworzenia. Tymczasem jednak… męczymy literki 😉

Na Gildii pojawiły się nasze recenzje książek Defekt pamięci, Dalziel i Pascoe. Ostatnie słowa oraz http://www.ru2012.pl

Zapraszamy!

Tytuł książki: Defekt pamięci

  • Autor -> Krzysztof Bielecki
  • Kategoria -> absurd / groteska i parę innych
  • Krótki opis -> Kool Autobee, bohater książki, musi… pisać. Jeśli nie pisze, to świat się rozpada. Pomalutku, lecz konsekwentnie. Jak łatwo się domyślić, nie jest to do końca taki świat, do jakiego przywykliśmy. I rzeczywiście, w całkiem gnostycznym stylu, powieść Bieleckiego kryje drugie dno. A może i trzecie.
  • Werdykt recenzencki -> interesujący eksperyment literacki, trochę w stylu Kaina, trochę zaś nie. Niewielka książeczka, która potrafi naprawdę zaciekawić. Warunek podstawowy: trzeba podejść do niej z otwartym umysłem i nie mieć akurat ochoty na klasyczny thriller…
  • Link do pełnej recenzji -> TUTAJ

Tytuł książki: Dalziel i Pascoe. Ostatnie słowa

  • Autor -> Reginald Hill
  • Kategoria -> kryminał
  • Krótki opis -> kilka zagadkowych śmierci, których nie łączy nic. Prawie nic. Nic z wyjątkiem paru słów. Słowa jednego z denatów wskazują… Dalziela. I już jest jasne, że będzie ciekawie.
  • Werdykt recenzencki -> świetny kryminał, jeden z tych, które udają się Reginaldowi Hillowi jak nikomu innemu. Dowcipny, sensowny, konsekwentny. Dobra lektura. Polecam!
  • Link do pełnej recenzji -> TUTAJ

 

Tytuł książki: http://www.ru2012.pl

  • Autor -> Marcin Ciszewski
  • Kategoria -> thriller militarny / sensacja / sci-fi
  • Krótki opis -> ciąg dalszy podróży w czasie. Batalion polskich wojaków, który kilka powieści wcześniej został przeniesiony prosto do roku 1939, teraz wraca do swojej epoki. A nawet kilka lat później. Szybko się okazuje, że żołnierze są ścigani przez wszystkie możliwe wywiady – amerykański, rosyjski i polski – oraz jedną „niemożliwą” w roku 2012 siłę: oddział esesmanów, którzy realizują właśnie desperacki plan wykuty na polach bitewnych drugiej wojny światowej.
  • Werdykt recenzencki -> katharsis cyklu – domknięcie wątków, zabicie tych, którzy przetrwali. W tym tomie Ciszewski w epicki sposób zamyka swoją opowieść. Ostatnia bitwa to świetny pokaz umiejętności batalistycznych autora, choć… parę niuansów krytycznych by się znalazło.
  • Link do pełnej recenzji -> TUTAJ

Advertisements

14 thoughts on “Recenzje książkowe, odcinek 48 (9/2012)

    • niestety, nigdzie w necie nie widzę fragmentu książki, a szkoda, bo warto by ją w ten sposób najpierw obaczyć, jeszcze przed zakupem 😉

  1. „Defekt pamięci” to coś co po słowach „absurd/groteska” trafia w mój zwariowany świat. Wiadomo, swój swojego zawsze znajdzie..albo łyknie tabletkę z napisem „nie pamiętam”;)

    • faktycznie, jest ;-). I to w miarę wymowny fragment, bowiem odliczyło się w nim kilka interesujących „detali” 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s