Recenzje książkowe, odcinek 39

Zaraz Święta, a Święta to dobry moment na… lekką dezorganizację ;-). To dlatego najnowszy egzemplarz biuletynu recenzyjnego ukazuje się dzisiaj, w piątek, nie zaś klasycznie w niedzielę ;-).

A skoro już się ukazał, to co my tutaj mamy? Oczywiście recenzje książek: Inquisitor. Zemsta Azteków Jacka Inglota, Tunel Garego Bravera oraz Krzywa Sweetmana Grahama Mastertona.

Tytuł książki: Inquisitor. Zemsta Azteków

  • Autor -> Jacek Inglot
  • Kategoria -> thriller (?)
  • Krótki opis -> bohater książki to człowiek orkiestra. Niby szary żołnierz nauczycielskich szeregów (polonista, konkretnie), a w praktyce bojownik dobra. Domorosły egzorcysta, niemodny romantyk i nieuleczalny porządniś. Co prawda, ze skłonnością do młodych, rudowłosych uczennic… które ratuje z macek samego Dymiącego Zwierciadła, azteckiego boga, któremu pewne polskie liceum wydało się dobrym miejscem na powrót do naszego świata…
  • Werdykt recenzencki -> jak to dobrze, że Inglot nie podszedł do tej powieści ze śmiertelną powagą. Zamiast kiepskiego horroru klasy Z otrzymaliśmy naprawdę zabawną i wciągającą opowieść. Polecam, bardzo dobra rozrywka (i wbrew ewentualnym pozorom, wcale nie głupia, a dzięki umiejętnościom warsztatowym autora, momentami naprawdę wysokich lotów).
  • Link do pełnej recenzji -> TUTAJ

Tytuł książki: Krzywa Sweetmana

  • Autor -> Graham Masterton
  • Kategoria -> thriller polityczny
  • Krótki opis -> kiedy ojciec głównego bohatera ginie, zastrzelony przez tajemniczego zabójcę, nikt nie łączy tego faktu ze śmiercią wielu innych osób. Błąd. Wszystkie one zginęły dzięki tytułowej Krzywej Sweetmana – wykresowi umożliwiającemu przewidzenie, czyja śmierć może wpłynąć na wynik najbliższych wyborów prezydenckich. Jeśli dodamy do tego fakt, że do wyścigu po fotel w Białym Domu stanął właśnie wyjątkowo ambitny człowiek, gotów swój cel osiągnąć bez względu na ilość trupów do tego prowadzących, to… wszystko jest już niemal jasne.
  • Werdykt recenzencki -> „Krzywa” nie jest najlepszą powieścią Mastertona, ale nie jest też najgorszą. Niechaj będzie kompromis: jest umiarkowanie udana, ale kilka pomysłów zasługuje na to, by poświęcić jej odrobinę czasu.
  • Link do pełnej recenzji -> TUTAJ

Tytuł książki: Tunel

  • Autor -> Gary Braver 
  • Kategoria -> thriller
  • Krótki opis -> bohater książki, Zack, jest dość niezwykłym ochotnikiem: pozwala się doprowadzać na samą krawędź śmierci klinicznej (o ile samo określenie „krawędź” jest tutaj na miejscu), by zbadać czym jest śmierć. I czy istnieje coś po „drugiej stronie”. Eksperyment, w którym bierze udział, może odmienić oblicze świata, ale czy ten jest na to gotowy? Naukowcy zajmujący się projektem zaczynają ginąć…
  • Werdykt recenzencki -> niestety, Braver to nie Crichton i w „Tunelu” jest to widoczne. Co nie zmienia faktu, że powieść jest nawet niezła, zwłaszcza jak się przebrnie to co w niej najgorsze, czyli nieco nieudolny początek.
  • Link do pełnej recenzji -> TUTAJ

Reklamy

8 thoughts on “Recenzje książkowe, odcinek 39

  1. Byłem święcie przekonany, że Inquisitor to beznadziejna książka. Zresztą wiele lat temu spotkałem się z opinią, że Inglot nie potrafi pisać powieści, a jedynie opowiadania. Na szczęście za kilka dni czeka mnie tradycyjna, coroczna wyprawa po antykwariatach, więc może ten Pan mi wpadnie do koszyka:)

    • może gryps polega na tym, że są to właśnie opowiadania ;-). Cwane rozwiązanie: powieść składa się z trzech dużych rozdziałów, z których każdy jest właściwie opowiadaniem. Powiem Ci, że ja byłem negatywnie do niego nastawiony i przesuwałem lekturę książki z miesiąca na miesiąc, ale jak zacząłem czytać to przez dwa dni połknąłem i sporo się uśmiałem po drodze 😉

      • Oho, ten haczyk z rodziałami – opowiadaniami może wiele tłumaczyć:) Ciekawe czy pozostałe jego ksiązki, to również tylko takie pseudozbiory. Już wyszukałem tą książkę za ledwie kilka zł, może więc zainwestuję:):):)

        • bardzo jestem ciekaw Twojej opinii – przy tego typu „lżejszych” kalibrach ryzyko bycia jedynym chwalącym jest szczególnie dotkliwe 😉
          (co prawda, ryzykuję z premedytacją, hehe)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s