Ostatni Oficjalny Spacer Jesieni

Do końca jesieni jeszcze trochę czasu, ale my już zaliczyliśmy nasz oficjalny spacer pożegnalny. Marzanny nie topiliśmy. Prawdę mówiąc, nie utopiliśmy nikogo, nawet smutków. A tych by się trochę znalazło – ich liczba rośnie, w miarę jak tężeje szarzyzna za oknem.

Oto krótka fotorelacja z obchodu bliskich okolic.

I jeszcze kilka. 

Ta rzeczka to Bzura. Jeszcze dekadę temu określana była mianem ogólnie dostępnego zasobnika substancji barwiących (płynęła nią farba, ale nie tylko ona). W ostrym, jesiennym świetle, zdawała się przypominać te mroczne czasy, bowiem kolor miała bardzo malarski ;-). Z drugiej strony… te dwie kaczki mogły nie mieć skłonności samobójczych, a ich obecność można by potraktować jako wskaźnik czystości wody. Nie żebyśmy planowali jakąś kąpiel w najbliższym czasie (ale lepiej wiedzieć gdzie się pozbywać ciał, prawda?).

Staw miejski. W nim akurat ptactwa nie brakuje na co dzień. Ani ryb. Ani rybaków. Ostatnio także liści…

 

Faktycznie, liści nie brakowało, co jednak nikogo z nas nie zaskoczyło. Krótko mówiąc: jesteśmy bardzo bystrzy 😉

Nie mogliśmy się powstrzymać, by nie pyknąć zdjęcia do naszej niekończącej się kolekcji muronapisów. Kto wie, czy akurat to arcydzieło nie stanie się kiedyś logiem naszego bloga? Póki co, słonik trzyma się dobrze. Baloników.

Na koniec, odwiedziliśmy targowisko.  Było nie było, spędziliśmy tam kawał czasu w ciągu minionego roku, kupując sporo smacznych warzywek i owoców, których nam będzie brakowało 😉

 Jesień słynie z kilku produktów. Wszystkim poświęciliśmy należytą uwagę ;-).

I to tyle na dzisiaj. Kilka fot z minionych dni jeszcze opublikujemy, ale dopiero za jakiś czas.

Advertisements

19 thoughts on “Ostatni Oficjalny Spacer Jesieni

  1. Nie dostałeś w ucho za robienie fotek na bazarku? Pod Halą Mirowską byś dostał…Ja też spacerowałam, ale jakoś serca ostatnio do moich fotek nie mam…

    • nie, nie dostałem
      jeden sprzedawca akurat flirtował z moją żoną, więc uznaliśmy obopólnie, że takie zadośćuczynienie się należy 😉
      a po prawdzie, jestem właśnie na etapie przystosowywania się do robienia zdjęć ludziom. Niby sfotografowało się już masę modelek, ale tak „na mieście” podniesienie aparatu do oka i pstryknięcie komuś w twarz… jeszcze trochę przerasta. Ale idzie w dobrą stronę, zobaczymy co dalej 😉

  2. U mnie Bzura nieco szerzej płynie 🙂 … a z targowiska z ciężkim sercem przerzucam się już do sklepów . Niestety okres świeżych warzyw i owoców dobiega końca. Ja właśnie wczoraj zorientowałam się, że z sezonu truskawkowego nie zostało mi już nic ( zjadłam już wszystkie mrożone ;p ) . Teraz mogę zabrać się za brokuły których jeszcze trochę zostało 😛

    • to, jak rozumiem, mieszkasz gdzieś bliżej Wisły, tak? 😉

      nam jeszcze zostały… maliny ;-). Mamy mnóstwo musu malinowego, który zużyjemy pewnie szybciej niż wypada. Truskawek niewiele w tym roku zrobiliśmy, głównie dżemy. Jedno i drugie do lodów głównie. Oj tak, lody z musem malinowym… plus kogiel mogel ;-). Mimo wszystko, brokułów już bym tutaj nie dawał 😉

      • No można tak powiedzieć że bliżej 😉
        Co do malin, u mnie powstał z nich sok do herbaty . I czeka w słoiczkach na swoją kolej 🙂 Co do lodów, mam przepis – na malinowe ale ciągle odciągam publikację bo jakoś pogoda mnie nie zachęca 🙂 Fajny jest też krem z serka mascarpone z musem malinowym … jednak chyba nic nie przebije lodów i musu 🙂 Brokuły to zdecydowanie inna bajka, choć niedawno czytałam gdzieś w internecie że na rynek wchodzą nowe smaki typu właśnie brokułowy … Co przyprawia mnie o niesmak .

    • następna porcja motywów jesiennych jakoś za tydzień… w weekend trzeba będzie zgrać zdjęcia z karty i spróbować coś z nimi zrobić. Eh, normalnie zasoby rosną, a nie ma komu ich obrabiać ;-). Fajnie, że się podoba!

  3. Pingback: Jesienne Motywy | onibe

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s