Koty Pracy ;-)

Ktoś rzekł kiedyś, że koty są leniami, co nie do końca jest prawdą. Koty bowiem – co wiemy na podstawie wnikliwych badań – stawiają się do pracy i tkwią w niej do oporu. Co więcej, praca bez nich nie byłaby taka sama… 😉

Tak jak lubimy, zacznijmy od ogółu:

i przejdźmy do szczegółu:

 

a ten kot, dla odmiany, ma do pracy stosunek niekoniecznie pozytywny 😉

Korzystając z okazji, pozdrawiamy wszystkie Koty Pracujące 😉

Advertisements

18 thoughts on “Koty Pracy ;-)

  1. Ostatnie-świetne!!

    W ogóle wszystkie kotki fajnie 🙂 Takie maluchy od razu rozgrzewają człowieka od środka i wywołują uśmiech.

  2. Ale fajne! Podoba mi się zwłaszcza 1 – ze względu na fajne oświetlenie i ostatnie – fajny kadr i uchwycenie momentu (ha, paparazzi w wyłapie wszystko, zwłaszcza niedospanego Kota Pracy) 😉

  3. Anarriel – niedospany Kot Pracy zostanie postawiony do raportu, mniej rybek z dniówki dostanie! Nie ma wałkonienia się w pracy 😉

    Melaroza – fajnie, że się przydały zdjęcia ;-). Technicznie trochę kuleją, ale ciemno było i z ręki strzelane…

  4. Co do Kotów Stolarzy – widać koty wszędzie jednakie, bo u nas jest podobnie – uwielbiają warsztat taty, a zwłaszcza posłanie z trocin (i zawsze świeże jedzenie, które się czasem pojawia popiskując) 😉

  5. Fajny post, fajne fotki!:-) A ja lubię koty. Szkoda, że nie uwieczniłam na fotce mojej już wiekowej kotki, która jest postrachem psów w okolicy, i wiele kundelków załatwiła na amen;D

    • wordpress uznał Twój koment za spam, dopiero teraz go wyłowiliśmy 😉

      nie są oswojone – biały to dzicz, już go nie ma (został wydany). Czarne są dwa, oba rasowe i rodowodowe, ale jakoś nie było co z nimi zrobić, więc żyją na terenie zakładu ;-). Chowają się razem z szarym, który jest o jakiś miesiąc starszy. Nie są szczególnie oswojone, ale dobrze żyją z ludźmi i nie uciekają. Z pewnym dystansem przyjmują zasłużone hołdy, czasami nawet o nie proszą 😉

  6. R – zapewniamy, że nic nie zrobiliśmy ;-). On się po prostu… przeciągał po śnie 😉

    Anarriel – trociny są dobre, bo można w nich łatwo wyskrobać sobie legowisko ;-). Nasze koty ciągle biegają z pyłem drzewnym w sierści, choć – nie wiem jakim cudem – potrafią się błyskawicznie doczyścić na glanc 😉

    Alice – koty w naszym zakładzie, a przynajmniej te, które przetrwały, również sobie radzą z psami. Teraz jest tylko jeden psiak, stara sunia, która nijednego kota wysłała do krainy wiecznych łowów. Chyba jednak już jej się nie chce – dobiega do kotów, ale macha ogonem i udaje, że nie widzi ich zjeżenia… 😉

    Krystiana – no właśnie nie ;-). Przeciąga się… ;-D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s