Recenzje książkowe, odcinek 28

W tym tygodniu na Gildii ukazały się nasze recenzje następujących powieści: Sny o pakaranach, Sukkub, Robokalipsa oraz Wiersz, jest jeszcze świeży.

Tytuł książki: Sny o pakaranach

  • Autor -> Eugeniusz Kamburowski
  • Kategoria -> ?
  • Krótki opis -> dziwna opowieść ze zwierzętami w rolach głównych, ale… niekoniecznie dla dzieci. Choć dla nich może też.
  • Werdykt recenzencki -> przyjemnie się to czytało
  • Link do naszej recenzji -> TUTAJ

Tytuł książki: Sukkub

  • Autor -> Edward Lee
  • Kategoria -> horror
  • Krótki opis -> klasyka gatunku, wciągający, momentami krwawy, momentami… mocno erotyczny horror w rolach głównych z kobietami żywiącymi się mężczyznami (w szerokim tego słowa znaczeniu). Jedno jest pewne: spotkanie sukkuba powinniście wykreślić z listy swoich marzeń, chyba że zostawicie jako pozycję ostatnią…
  • Werdykt recenzencki -> ostre, mocne, dobre!
  • Link do naszej recenzji -> TUTAJ

Tytuł książki: Wiersz, jest jeszcze świeży

  • Autor -> Bartłomiej Jejda
  • Kategoria -> poezja
  • Krótki opis -> erotyki, poezja filozoficzna
  • Werdykt recenzencki -> trudno ocenić, ale jak się poezję lubi, to spróbować warto
  • Link do naszej recenzji -> TUTAJ

Tytuł książki: Robokalipsa

  • Autor -> Daniel H. Wilson
  • Kategoria -> science fiction / zagłada-story 😉
  • Krótki opis -> bunt robotów, masakra ludzkości i… happy end. To już było, ale powieść ratuje się naprawdę niezłą narracją i kilkoma ciekawymi a nawet nietypowymi pomysłami
  • Werdykt recenzencki -> dobra, wciągająca powieść
  • Link do naszej recenzji -> TUTAJ

Reklamy

4 thoughts on “Recenzje książkowe, odcinek 28

  1. Witajcie, Swoją recenzją „Sukkuba” zmotywowaliście mnie tylko do lektury:) Już mam jej autora na liście moich priorytetów do nadrobienia od dłuższego czasu, ale mnogość moich fascynacji literackich plus praca trochę mi odwlekła moment od spotkania się z panem Lee. Przekonam się więc niedługo czy aż tak mocny jest to horror… Pozdrawiam

    • chętnie poczekamy na kontrrecenzję 😉

      co do priorytetów… hehe, znamy ten ból. Mamy kilkadziesiąt książek do recenzji i czasami wybór konkretnej wygląda jak w tej bajce, że „osiołkowi w żłoby dano”, a jeśli doliczyć nierecenzenckie książki – ciągle kupowane lub dostawane i obrastające kurzem – eh, życia zabraknie…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s