Felieton: alfabet kryminalny. Część jedenasta – „L”

Jak trwoga to… do lekarza. Ale nie każdy lekarz jest w stanie uleczyć swojego pacjenta. Co więcej, są lekarze, którzy nawet nie próbują. Usprawiedliwia ich fakt, że pacjenci, którymi się zajmują, mają bardzo negatywny stosunek do życia. Ale po śmierci można sobie i na to pozwolić… Cóż, zapraszamy do lektury kolejnego mikroodcinka naszej serii Alfabet kryminalny.

L” jak LEKARZ i to nie byle jaki, bo SĄDOWY…

LEKARZ SĄDOWY

Najsłynniejszym – w każdym razie pierwszym, który przychodzi mi do głowy – jest Kay Scarpetta, stworzona przez Patricię Cornwell. Pewnie dlatego, że jest to jedna z niewielu lekarek sądowych grających w powieści kryminalnej pierwsze skrzypce. Na czym polega jej praca? Na ustalaniu przyczyn nagłych i zagadkowych zgonów. Kay stara się także na tej podstawie odkryć osobę mordercy, czynnie współuczestnicząc w policyjnym śledztwie. Zresztą, policja wiele jej zawdzięcza – to dzięki przeprowadzanym przez nią skrupulatnym oględzinom zwłok udaje się rozwiązać niejedną sprawę. A to Scarpetta znajduje mikroskopijne ślady pozostawione przez zabójcę, a to okrywa nieznaną nikomu prawdę o stanie zdrowia czy trybie życia denata bądź denatki…

Kay jest w tym szczęśliwym położeniu, że Cornwell powierzyła jej w swych utworach główną rolę. Inni lekarze sądowi nie mieli tyle szczęścia. Często nawet nie zwracamy na nich uwagi (w końcu to detektywi zaprzątają nasze myśli i wzbudzają największą sympatię), nie pamiętamy ich imion czy nazwisk (o ile w ogóle się zostają one podane do wiadomości…). A przecież w niemal każdym filmie czy książce detektywistycznej natrafiamy na jakiegoś lekarza sądowego. Mało tego, ich rola w toku śledztwa jest nie do przeceniania. Choćby tylko przez to, że to od nich śledczy uzyskują jedne z pierwszych istotnych informacji… Może więc ich znaczenie, w większości przypadków, nie jest tak duże, jak to, które przypadło w udziale lekarce-dektywce Kay, ale… jednak! Warto zatem, podczas seansu kolejnego serialu detektywistycznego czy powieści kryminalnej, poświęcić im choć jedno łaskawsze i baczniejsze spojrzenie.

Advertisements

10 thoughts on “Felieton: alfabet kryminalny. Część jedenasta – „L”

  1. Ech… z L czuję się niedopieszczony, może faktycznie ciężko jest dłuższym tekstem opisać lekarzy sądowych 😦 Ale z uporem maniaka wyparuję M. Może będzie jak „Morderstwo” 😉

  2. No nie, tylko jeden L? A jak się nazywał ten lekarz Conan Doyle’a? Nie mam na myśli Watsona, tylko tego lekarza-detektywa, który poprzedzał przygody Sherlocka? Chociaż to właściwie nie jest lekarz sądowy, tylko zwykły.

    • no, fakt… mogło być szerzej, ale akurat ta litera sprawiła nam trochę kłopotów. Trop o którym mówisz jest sensowny, do wykorzystania. Thx 😉

  3. Kiedy byłam mała, marzyłam o tym, by zostać koronerem. Cholernie mi się nazwa podobała. Nadal mi się podoba. O wiele bardziej, niż taki „patomorfolog”.

    A moją ulubioną „panią od zwłok” pozostaje jednak agentka Scully. No mam taki plebejski gust i nic na to nie poradzę.

    • Scully była fajna, w swoim czasie
      ale ona przynależy do ekranu, książki mają własnych bohaterów stołów sekcyjnych 😉

  4. Moim bezwzględnie ulubionym lekarzem jest doktor House – co prawda medycyną sądową się nie para, ale swoją osobowością i wiedzą medyczną miażdży wszystkie agentki Scully i inne ustrojstwa.

    • House to ciekawy przypadek, ale w naszym odbiorze jego postaci mocno zadziałał fakt, że po pierwsze – jest to serial – po drugie, serial z bardzo wieloma edycjami. I teraz, o ile House sam w sobie jest pasjonującym bohaterem, to w tak wielu odsłonach wszystko co w nim pasjonujące staje się manieryczne i nudne. Nawiasem mówiąc, to samo pognębiło X-files: atmosfera tajemniczości i zagrożenia rozciągnięta na sto odcinków opery mydlanej. Niestety, wszystko co dobre, smakuje najlepiej w małych porcjach 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s