Zimowe drogi po raz wtóry

Raz jeszcze zimowe drogi. Dzisiaj dwa zdjęcia – jedno to inne ujęcie fotografii, którą opublikowaliśmy poprzednio. A drugie to już nieco inne miejsce, inny czas. I klimat,

Jak widać, tym razem bez bliku 😉

Advertisements

8 thoughts on “Zimowe drogi po raz wtóry

  1. Miło, chłodno… Mam prośbę o priv na pinakoteka.dixi at gmail.com. Szukam kontaktu z jakimś wyd. science-fiction, kktóre potrzebuje tłumacza. Mam ochotę spróbować… Może coś poradzicie? Znacie się na tym…

    Ale u was dziś ziiimno. Miło…

    [EDIT ONIBE: złączyliśmy dwa komenty, pzdr]

    • hej, pomyślimy, poszperamy. Najbliżej jesteśmy wydawnictw które publikują polskich pisarzy, ale chyba nawet te wydawnictwa rzucają od czasu do czasu coś zagranicznego. Pogłówkujemy w tym temacie…

  2. Tak sobie myślę, że tam po lewej stronie, za drzewami (na pierwszym zdjęciu) to lądował apokaliptyczny pancernik Obcych, a zima to efekt skrystalizowania powietrza spowodowany jego silnikami manewrującymi. Nie może być inaczej!
    😉

    • heh, ciekawa koncepcja 😉
      zdradzę, że wszystkie cztery foty zimowe (z tej i poprzedniej serii) popełniono maupką. To też może tłumaczy niezwykłość zjawiska – bo wbrew pozorom, w szopie robota była tutaj natury porządkowej, nie zaś koncepcyjnej 😉

  3. Te zdjęcia są ulgą dla oczu, szkoda że nie dla ciała 🙂

    Są super 🙂 W pierwszym podobają mi się promienie 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s