Salem Ekspres – nurkowanie wrakowe

Na ostatnim filmiku nurkowym (dostępny TUTAJ) załapaliśmy fragment nurkowania na wraku Salem Ekspres. Dzisiaj do tematu wracamy.

Było to nasze ostatnie nurkowanie na tej wyprawie i raczej dość nieszczęśliwe. Nie żeby ktoś został pod wodą, nie było aż tak źle ;-). Problemy ze sprzętem, nienajlepsze samopoczucie (spowodowane mikrokumplami Faraona) itd itp. Efekt nie zachwyca. O ile na ogół robimy stosunkowo dużo zdjęć, wybierając później do dalszej obróbki nie więcej niż jedno na trzy, lub nawet jedno na dziesięć, to tym razem… pod mychę poszły prawie wszystkie zasoby. Z racji tego, że było ich mało… A szkoda, bo nurkowisko na Salem Ekspres to niezwykłe miejsce.

Krótka informacja: Salem Ekspres był promem pasażerskim. Przewoził wiernych na trasie do Mekki. Podczas szczególnie gwałtownego sztormu wpadł na rafy. Kapitan statku należał do najbardziej doświadczonych – mówiło się o nim, że to wilk morski, znający wszystkie rafy, prądy i przesmyki w okolicy. Cóż, tego dnia szczęście go opuściło. Statek zatonął błyskawicznie, podobno w ciągu około dwudziestu minut. Uratowała się jedynie niewielka część rozbitków – oficjalnie 180 osób spośród 650 obecnych na pokładzie, ale prawda jest taka, że na statku znajdowało się znacznie więcej podróżnych. Kto widział egipskie (czy ogólnie: afrykańskie) autobusy ten wie o co chodzi…

Pierwsze dwa zdjęcia zostały wykonane „nad” głównym pokładem statku. Przesuwaliśmy się od dziobu w stronę rufy. Za chwilę wpłyniemy pomiędzy kominy.

Tutaj przepływamy przez jadalnię. To coś po lewej stronie to… stolik. Jak widać, był przytwierdzony do podłogi. Jako, że Salem leży na boku (na sterburcie) one również zmieniły swoje położenie. Syf widoczny na zdjęciu to wzniesiony przez ruchy płetw pył i kurz. Z powodu tego typu brudów większość zdjęć (spośród bardzo nielicznych, które w ogóle zrobiliśmy) poszła do kosza.

A teraz płyniemy nad pokładem spacerowym biegnącym wzdłuż bakburty. Te białe plamy to pęcherzyki powietrza, które wypływają z opuszczonego przez nas pomieszczenia. Co ciekawe, wiele szyb było nadal całych i wydychane przez nas powietrze bardzo powoli umykało z wnętrza kadłuba, w wielu miejscach zbierało się pod sufitem. Ja płynąłem ostatni, za mną w kadłubie już nikogo nie było, ale strugi powietrza wybijały w górę jeszcze przez pewien czas…

Śruba. Jedna z kilku. Może tego nie widać, ale były całkiem spore.

Na koniec wróćmy jeszcze na chwilę do notki historycznej. Tragedia wydarzyła się w 1991 roku. Przez wiele lat wrak był zamknięty i niedostępny dla nurków – otrzymał status grobowca. Później jednak zdecydowano udostępnić go turystom. Do tej pory usunięto większość ludzkich szczątków a prawie wszystkie pomieszczenia są zapieczętowane. Pływać można wokół kadłuba (najgłębiej jest obok śrub – około 30 metrów, najpłycej przy dziobie) i „zwiedzać” kilka sal.

Nurkowanie na Salem robi wrażenie, ale jest to wrażenie raczej smutne – ze względów wiadomych. Nam we znaki dały się także warunki morskie. Fale były tak rozbujane, że jedynie nasza łódź zdecydowała się udać na Salem. Wejście do wody było dynamiczne – łódź nie mogła zacumować (zbyt silna fala), więc skakaliśmy w pędzie. Wyjście było równie ciekawe. Pod wodą było ciemno. To po części tłumaczy mizerną jakość zdjęć. Wyjątkowo, zdecydowaliśmy się na czerń i biel, ale gdybyście byli ciekawi jak to wyglądało w kolorach rzeczywistych, to voila:

 Jedno jest pewne: na Salem jeszcze chcemy wrócić.

Reklamy

4 thoughts on “Salem Ekspres – nurkowanie wrakowe

  1. Nie wiem czy ja bym tak wpłynął do środka. Mógłbym dostać niespodziewanego ataku klaustrofobii czy coś.

    • nie jest aż tak ciasno, zresztą nie wpłynąłbyś gdybyś nie czuł się pewnie ;-). Teoretycznie trzeba mieć kilkadziesiąt nurkowań na koncie aby zaliczyć taki wrak, choć jak znam życie… zdarzają się wyjątki. Tym niemniej, wiedziałbyś na czym stoisz mając takie doświadczenie. Nie potrafię ocenić czy wygląda to groźnie z boku, ale zaręczam, że jest to raczej banalne nurkowanie… pomijam aspekty emocjonalne (jest to wszak grobowiec…)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s