<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>onibe</title>
	<atom:link href="http://onibe.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://onibe.wordpress.com</link>
	<description>blog Izy i Darka</description>
	<lastBuildDate>Thu, 23 Feb 2012 16:59:40 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
<cloud domain='onibe.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://0.gravatar.com/blavatar/2e296d6eb547076becb03bffde2138c3?s=96&#038;d=http%3A%2F%2Fs2.wp.com%2Fi%2Fbuttonw-com.png</url>
		<title>onibe</title>
		<link>http://onibe.wordpress.com</link>
	</image>
	<atom:link rel="search" type="application/opensearchdescription+xml" href="http://onibe.wordpress.com/osd.xml" title="onibe" />
	<atom:link rel='hub' href='http://onibe.wordpress.com/?pushpress=hub'/>
		<item>
		<title>Wywiad z tłumaczką, Anną Sawicką-Chrapkowicz</title>
		<link>http://onibe.wordpress.com/2012/02/23/wywiad-z-tlumaczka-anna-sawicka-chrapkowicz/</link>
		<comments>http://onibe.wordpress.com/2012/02/23/wywiad-z-tlumaczka-anna-sawicka-chrapkowicz/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 23 Feb 2012 10:52:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Onibe</dc:creator>
				<category><![CDATA[Teksty wszystkie]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[anna sawicka-chrapkowicz]]></category>
		<category><![CDATA[caroline graham]]></category>
		<category><![CDATA[detektyw murdoch]]></category>
		<category><![CDATA[maureen jennings]]></category>
		<category><![CDATA[morderstwa w midsomer]]></category>
		<category><![CDATA[oficynka]]></category>
		<category><![CDATA[tłumacz]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://onibe.wordpress.com/?p=1799</guid>
		<description><![CDATA[My, w blogu jedyni Onibe, znani jesteśmy z kilku zamiłowań. Na przykład do owadów, ale i&#8230; oczywiście: do kryminałów. Nic tak nie poprawia humoru jak dobrze opowiedziana historia morderstwa, które znalazło swój prawidłowy finał. Uwielbiając literaturę kryminalną i mając mniej &#8230; <a href="http://onibe.wordpress.com/2012/02/23/wywiad-z-tlumaczka-anna-sawicka-chrapkowicz/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a><img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=onibe.wordpress.com&amp;blog=20029425&amp;post=1799&amp;subd=onibe&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;">My, w blogu jedyni Onibe, znani jesteśmy z kilku zamiłowań. Na przykład do owadów, ale i&#8230; oczywiście: do kryminałów. Nic tak nie poprawia humoru jak dobrze opowiedziana historia morderstwa, które znalazło swój prawidłowy finał. Uwielbiając literaturę kryminalną i mając mniej lub bardziej sprecyzowane preferencje co do autorów, mamy często skłonność do zapominania o współtwórcach sukcesów powieści. O tłumaczach.</p>
<p style="text-align:justify;">W styczniu zdarzyła się nam bardzo przyjemna okoliczność przeprowadzenia wywiadu z panią <strong>Anną Sawicką-Chrapkowicz</strong>. Pani Anna zmierzyła się już z pisarkami o uznanej i ugruntowanej sławie: z <strong><a href="http://www.literatura.gildia.pl/tworcy/caroline_graham" target="_blank">Caroline Graham</a></strong> (to ta, od &#8220;Morderstw w Midsomer&#8221;) i <strong><a href="http://www.literatura.gildia.pl/tworcy/maureen_jennings" target="_blank">Maureen Jennings</a></strong> (odpowiedzialna za &#8220;Detektywa Murdocha&#8221;). Na tej podstawie możemy wnioskować, że pani Anna ma wiele ciekawego do powiedzenia w temacie &#8211; słusznie! Warto też dodać, że okazała się fascynującą partnerką do rozmowy.</p>
<p style="text-align:justify;">Ale, dość gadania. <strong>Zapraszamy Was do przeczytania wywiadu, którego Anna Sawicka-Chrapkowicz udzieliła nam dla portalu <a href="http://www.gildia.pl" target="_blank">Gildia</a>. </strong></p>
<p style="text-align:justify;"><strong>Izabela „Zunia” Grzelak-Barczewska: Tłumacz to zawód doceniany?</strong></p>
<p style="text-align:justify;"><strong>Anna Sawicka-Chrapkowicz:</strong> Tak jak każdy inny. Czy doceniany jest zawód nauczyciela? Pielęgniarki? Mechanika samochodowego? Sądzę, że doceniamy konkretnych przedstawicieli zawodu. Na przykład wśród prawników czy lekarzy, reprezentujących zawody powszechnie uznawane za nobilitujące, obok cenionych fachowców zdarzają się ludzie zupełnie przypadkowi, bez talentu, dopasowani na siłę, jak się zdaje. Podobnie ma się rzecz z tłumaczami. Są wśród nas dobrzy rzemieślnicy, świetni artyści, ale i też przypadkowi turyści, mówiąc obrazowo, którzy zatrzymują się w tej profesji na chwilę, sądząc, że sama znajomość języka, choćby nawet bardzo dobra, predestynuje ich do tłumaczeń. Trudno więc docenić – tak lekarza, który źle leczy lub ma przedmiotowe podejście do pacjenta, jak i tłumacza – który źle tłumaczy lub ma mechaniczne podejście do tekstu.<span id="more-1799"></span></p>
<p style="text-align:justify;"><strong>A jednak… czy nie jest tak, że dobrego lekarza, dobrego nauczyciela, kogoś z powołaniem i pasją, prędzej doceniamy niż wybitnego tłumacza? Wydaje mi się, że my, czytelnicy, świetny styl książki (tak obcojęzycznej, a tłumaczonej, jak i w rodzimym języku) z założenia przypisujemy autorowi. Kiedy coś szwankuje, w pierwszej kolejności winimy redaktora plus korektę lub / i tłumacza. Twórcę dopiero w dalszej&#8230;</strong></p>
<p style="text-align:justify;">Proszę wybaczyć, ale to już kwestia czytelnika <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Ci bardziej świadomi, bardziej oczytani, co to książkę z niejednego pieca czytali <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  zdają sobie pewnie sprawę z tego, że jeśli „książkę świetnie się czyta”, „książka jest pięknie napisana” i tym podobne (jak to można przeczytać w większości recenzji, chyba że są niepochlebne!), to oznacza to dobrą pracę tłumacza (czy redaktora). Najlepszą recenzją jednego z moich tłumaczeń było zdanie „książka napisana świetnym językiem, lekkim stylem”. Pisząc ją, autor miał na myśli zapewne autorkę. Tymczasem pisał w dużej mierze o tłumaczu&#8230;<br />
Myślę też, że trudno docenia się to, co niewidzialne. A praca tłumacza taka właśnie ma być – pośrednictwo między autorem a czytelnikiem powinno być takie, jakby go wcale nie było.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>No właśnie… dobry tłumacz to Pani zdaniem…?</strong></p>
<p style="text-align:justify;">Mówimy o tłumaczach konferencyjnych, zajmujących się tłumaczeniami konsekutywnymi lub symultanicznymi? Pracujących nad dokumentami firmowymi, zatrudnionymi w korporacjach lub w rozmaitych urzędach? (Dla jasności – w tego typu tłumaczeniach potrzebny jest – oprócz świetnej znajomości języka z konkretnego obszaru – szczególny talent błyskawicznego kojarzenia, przerzutności uwagi, refleks, opanowanie… dużo by wymieniać). Czy tych, którzy z ciekawością i niecierpliwością otwierają książkę – tak jakby otwierali nowy świat – i wpadają w nią po uszy, i cieszą się myślą, że będzie im dane pokazać ten świat czytelnikowi? <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Dobry tłumacz literatury – pięknej czy fachowej, bez znaczenia – to taki właśnie niecierpliwy i zachłanny odkrywca, który na pewien czas zamyka się w świecie wyznaczonym okładkami książki, żyje nim, a potem stara się go jak najwierniej oddać w ojczystym języku. I nie chodzi tu wcale o znajomość dwunastu tysięcy pięciuset czterech słówek, które zawsze można sprawdzić w którymś ze słowników. Ważne jest przefiltrowanie tłumaczonego tekstu przez własną wrażliwość, zestrojenie się z jego autorem, zrozumienie jego myśli, stylu, wyobraźni, a potem – paradoksalnie – wycofanie się, transparentność, tak, by czytelnik płynnie podróżował wyznaczonymi przez autora szlakami.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>Wspaniała definicja <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Jak to się stało, że została Pani tłumaczką serii o detektywie Murdochu?</strong></p>
<p style="text-align:justify;">Murdoch to trzecia z kolei seria „z dreszczykiem”, która znalazła się na moim warsztacie. Spotkanie z detektywem Barnabym (powieści Caroline Graham) zaowocowało pracą nad sprawami inspektora Morse’a (powieści Colina Dextera), a to z kolei doprowadziło mnie do Murdocha. Wszystkie te kryminalne światy otworzyła przede mną – i zachęciła do zmierzenia się z nimi – pani Jolanta Świetlikowska. Obdarzona niezwykłą intuicją wiedziała już wtedy, że polubię każdego z moich „kryminalnych” bohaterów. I tłumaczenia tego rodzaju literatury.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>Co było największym wyzwaniem w pracy nad książkami Maureen Jennings?</strong></p>
<p style="text-align:justify;">A może – co było największą przyjemnością? Prawdziwe psychologiczne portrety bohaterów. To nie są jednowymiarowe postaci, lecz barwne i prawdziwe osoby, opisane piórem kobiety, która całymi latami poznawała ludzi, będąc ich terapeutką. Tu nie ma oszustwa, gdybania, niewiarygodnych postaw i zachowań. Jennings pisze o tych, których kiedyś naprawdę spotkała, widziała, a co więcej – przenosi ich sprawnie w XIX wiek, starając się (z sukcesem) umieścić prawdę o człowieku w czasach wiktoriańskich. Z „pierwszego” wykształcenia jestem psychologiem i ten wątek mojej pracy „nad Murdochem” jest dla mnie źródłem prawdziwej przyjemności.<br />
Jeśli już muszę znaleźć jakieś wyzwania – to są to zapewne pojedyncze określenia, sformułowania, nazwy, które kiedyś, w XIX wieku, funkcjonowały w Toronto. Czasem trzeba wytrwałości i warsztatu prawdziwego śledczego, żeby do nich dotrzeć.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>W wywiadzie dla Zbrodni w Bibliotece powiedziała Pani, że „praca tłumacza wzbogaca edukacyjnie”. Czego dowiedziała się Pani przy okazji tłumaczenia „Murdocha”?</strong></p>
<p style="text-align:justify;">Proszę zajrzeć na www.detektywmurdoch.blogspot.com. Tam niemal każdy wpis jest dowodem na to, że znalazło się w książce coś, co warto głębiej poznać, czemu dobrze się jest przyjrzeć, zrozumieć tło, wyjaśnić. Wpisów jest dwieście… <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align:justify;"><strong>Imponujący blog <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  I z tego samego wywiadu: „Muzyka jest ze mną nierozerwalnie związana, nigdy nie pracuję w ciszy, każda książka to inna opowieść – także muzyczna. Przy midsomerkach było dużo Metheny’ego i Cocteau Twins, teraz natomiast zdecydowanie dominuje klasyka”. Nie mogę nie zapytać, jaka muzyka towarzyszyła pracy nad „Murdochem”?</strong></p>
<p style="text-align:justify;">The Cure przede wszystkim, And Also the Trees, Eric Clapton, Dire Straits&#8230; Duży przekrój.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>Rzeczywiście duży! <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  A z innej beczki, jak, w kontekście książek Jennings, ocenia Pani telewizyjny serial? Lubi go Pani oglądać?</strong></p>
<p style="text-align:justify;">Uściślijmy, że najpierw pojawiły się trzy filmy pełnometrażowe, taki mini serial, z Peterem Outerbridgem w roli Murdocha. Dopiero później zaczął powstawać serial z uroczym Yannickiem Bissonem. Wolę te pierwsze filmy. Dobrze zrealizowane, równie mroczne, jak (miejscami) powieści, Murdoch bliższy moim wyobrażeniom, które budowały się w oparciu o książki. Serial ma swój urok, wciąga, ale jest dość odległy od tego, co pokazuje autorka w powieściach. Nie chcę przez to powiedzieć, że stoi w sprzeczności z jej intencjami, sama przecież była współautorką scenariuszy do piątej serii serialu.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>Fakt <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Choć, rzeczywiście, serial z Yannickiem Bissonem właściwie niewiele ma wspólnego z pierwowzorami… Wspomniała Pani o tym, że tłumaczyła także „Morderstwa w Midsomer” i „Inspektora Morse’a”. Który bohater najbardziej przypadł Pani do serca: Tom Barnaby, Endeavour Morse czy William Murdoch?</strong></p>
<p style="text-align:justify;">Trudno wybierać między tak fascynującymi mężczyznami. Może jednak Morse? Może dlatego, że to postać tragiczna, a mnie – przyznam – bardziej pociągają sytuacje, które nie kończą się happy endem. Dzięki Morse’owi wpadłam na trop krzyżówek hetmańskich, jednej z najlepszych znanych mi rozrywek umysłowych. Barnaby z kolei zaprosił mnie na przepiękną i pozornie sielską angielską prowincję. Murdoch otworzył miniony świat wiktoriańskiej Kanady. Każdy z nich zajmuje w moim sercu należne sobie miejsce <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align:justify;"><strong>Przyznam, że ja bym wybrała Toma… <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  A jak wyglądają Pani najbliższe plany? Nad czym Pani aktualnie pracuje?</strong></p>
<p style="text-align:justify;">Ten rok zapowiada się sensacyjnie. W szerokim znaczeniu tego słowa. I tak to może zostawmy <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align:justify;"><strong>Zatem… tego właśnie Pani życzę: sensacyjnego roku!!! <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </strong></p>
<p style="text-align:justify;">Wywiad ukazał się na portalu <strong>Gildia</strong> 29 stycznia 2012 roku i dostępny jest <a href="http://www.literatura.gildia.pl/wywiady/wywiad-z-tlumaczka-anna-sawicka-chrapkowicz" target="_blank">TUTAJ</a>.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/onibe.wordpress.com/1799/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/onibe.wordpress.com/1799/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/onibe.wordpress.com/1799/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/onibe.wordpress.com/1799/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/onibe.wordpress.com/1799/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/onibe.wordpress.com/1799/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/onibe.wordpress.com/1799/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/onibe.wordpress.com/1799/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/onibe.wordpress.com/1799/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/onibe.wordpress.com/1799/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/onibe.wordpress.com/1799/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/onibe.wordpress.com/1799/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/onibe.wordpress.com/1799/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/onibe.wordpress.com/1799/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=onibe.wordpress.com&amp;blog=20029425&amp;post=1799&amp;subd=onibe&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://onibe.wordpress.com/2012/02/23/wywiad-z-tlumaczka-anna-sawicka-chrapkowicz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/fd94b08170296581fd079c9222053795?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">onibe</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Recenzje książkowe, odcinek 46 (7/2012)</title>
		<link>http://onibe.wordpress.com/2012/02/19/recenzje-ksiazkowe-odcinek-46-72012/</link>
		<comments>http://onibe.wordpress.com/2012/02/19/recenzje-ksiazkowe-odcinek-46-72012/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 19 Feb 2012 05:00:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Onibe</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje książkowe]]></category>
		<category><![CDATA[Teksty wszystkie]]></category>
		<category><![CDATA[adventure fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[gildia literatury]]></category>
		<category><![CDATA[joe abercrombie]]></category>
		<category><![CDATA[nim zawisną na szubienicy]]></category>
		<category><![CDATA[pierwsze prawo]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[recenzje książek]]></category>
		<category><![CDATA[science fiction]]></category>
		<category><![CDATA[stroiciel ciszy]]></category>
		<category><![CDATA[Wojciech Szyda]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://onibe.wordpress.com/?p=1796</guid>
		<description><![CDATA[W minioną niedzielę odpoczywaliśmy, jak przykazał Bóg, ale wszystko co niedobre, szybko się kończy. Dzisiaj więc wracamy do naszego recenzenckiego cyklu i składamy Wam raport z tego, co zostało nie tylko przeczytane, ale i opisane. Zeszły tydzień przyniósł na Gildii &#8230; <a href="http://onibe.wordpress.com/2012/02/19/recenzje-ksiazkowe-odcinek-46-72012/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a><img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=onibe.wordpress.com&amp;blog=20029425&amp;post=1796&amp;subd=onibe&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;">W minioną niedzielę odpoczywaliśmy, jak przykazał Bóg, ale wszystko co niedobre, szybko się kończy. Dzisiaj więc wracamy do naszego recenzenckiego cyklu i składamy Wam raport z tego, co zostało nie tylko przeczytane, ale i opisane.</p>
<p style="text-align:justify;">Zeszły tydzień przyniósł na Gildii publikację recenzji książki <strong>Stroiciel ciszy</strong> oraz <strong>Nim zawisną na szubienicy</strong>.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>Zapraszamy!</strong></p>
<p style="text-align:justify;"><span id="more-1796"></span></p>
<h1>Tytuł książki: <em>Stroiciel ciszy</em></h1>
<h1></h1>
<ul>
<li>Autor -&gt; <strong>Wojciech Szyda</strong></li>
<li>Kategoria -&gt; science fiction / fantasy religijne (!)</li>
<li style="text-align:justify;">Krótki opis -&gt; zbiór opowiadań ocierających się o sacrum. Nie jest to (na szczęście &#8211; przynajmniej z mojej perspektywy) zmiksowany z popem modlitewnik czy katechizm bierzmowania, ale raczej przykład nieco głębszego fantasy, w którym wątki problematyczne ulokowane są w strefie szeroko rozumianej religijności</li>
<li style="text-align:justify;">Werdykt recenzencki -&gt; kilka naprawdę dobrych tekstów, które warto polecić każdemu miłośnikowi porządnej literatury, kilka nieco trudniejszych, w których nie wiadomo o co chodzi. Jak to w antologii. Bać się Stroiciela ciszy jednak nie trzeba. Ogólnie: rozczarowanie in plus.</li>
<li>Link do pełnej recenzji -&gt; <a href="http://www.literatura.gildia.pl/tworcy/wojciech_szyda/stroiciel_ciszy/recenzja" target="_blank">TUTAJ</a></li>
</ul>
<h1>Tytuł książki: Nim zawisną na szubienicy (Pierwsze prawo, tom drugi)</h1>
<ul>
<li style="text-align:justify;">Autor -&gt; <strong>Joe Abercrombie</strong></li>
<li style="text-align:justify;">Kategoria -&gt; fantasy przygodowe</li>
<li style="text-align:justify;">Krótki opis -&gt; drużyna pierścienia&#8230; nie, to nie ta bajka. Zacznijmy jeszcze raz: drużyna Nasienia (tak się nazywa poszukiwany artefakt) wyrusza w drogę. Krwawy-Dziewięć i kumple przedzierają się przez ruiny starego Imperium, podczas kiedy inkwizytor Glokta ma własne problemy &#8211; przyszło mu bowiem, ni mniej ni więcej, tylko bronić murów Dagoski. I to wcale nie koniec potencjału fabularnego tej powieści&#8230;</li>
<li style="text-align:justify;">Werdykt recenzencki -&gt; bardzo przyjemne w lekturze, lekkie fantasy. Zadziwiająco przy tym niegłupie. Mimo stosu zapożyczeń, Abercrombie stworzył w miarę wiarygodną opowieść.</li>
<li style="text-align:justify;">Link do pełnej recenzji -&gt; <a href="http://www.literatura.gildia.pl/tworcy/joe-abercrombie/nim-zawisna-na-szubienicy/recenzja" target="_blank">TUTAJ</a></li>
</ul>
<h1></h1>
<h1></h1>
<h1 style="text-align:center;"><a href="http://www.literatura.gildia.pl"><img class="aligncenter size-medium wp-image-1499" title="Gildia logo" src="http://onibe.files.wordpress.com/2011/11/gildia-logo.jpg?w=300&#038;h=77" alt="" width="300" height="77" /></a></h1>
<h1></h1>
<h1></h1>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/onibe.wordpress.com/1796/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/onibe.wordpress.com/1796/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/onibe.wordpress.com/1796/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/onibe.wordpress.com/1796/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/onibe.wordpress.com/1796/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/onibe.wordpress.com/1796/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/onibe.wordpress.com/1796/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/onibe.wordpress.com/1796/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/onibe.wordpress.com/1796/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/onibe.wordpress.com/1796/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/onibe.wordpress.com/1796/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/onibe.wordpress.com/1796/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/onibe.wordpress.com/1796/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/onibe.wordpress.com/1796/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=onibe.wordpress.com&amp;blog=20029425&amp;post=1796&amp;subd=onibe&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://onibe.wordpress.com/2012/02/19/recenzje-ksiazkowe-odcinek-46-72012/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
	
		<media:thumbnail url="http://onibe.files.wordpress.com/2011/06/logo-recenzje-nowe.jpg?w=150" />
		<media:content url="http://onibe.files.wordpress.com/2011/06/logo-recenzje-nowe.jpg?w=150" medium="image">
			<media:title type="html">logo-recenzje-nowe</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/fd94b08170296581fd079c9222053795?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">onibe</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://onibe.files.wordpress.com/2011/11/gildia-logo.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">Gildia logo</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Serialowy łańcuszek &#8211; Hiacynta, której bać się należy</title>
		<link>http://onibe.wordpress.com/2012/02/18/serialowy-lancuszek-hiacynta-ktorej-bac-sie-nalezy/</link>
		<comments>http://onibe.wordpress.com/2012/02/18/serialowy-lancuszek-hiacynta-ktorej-bac-sie-nalezy/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 18 Feb 2012 20:05:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Onibe</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje filmowe]]></category>
		<category><![CDATA[Teksty wszystkie]]></category>
		<category><![CDATA[co ludzie powiedzą]]></category>
		<category><![CDATA[hiacynta bukiet]]></category>
		<category><![CDATA[Keeping Up Appearances]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja filmowa]]></category>
		<category><![CDATA[serial]]></category>
		<category><![CDATA[łańcuszek serialowy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://onibe.wordpress.com/?p=1793</guid>
		<description><![CDATA[Imć R zaproponował, cobyśmy się dołączyli do internetowego łańcuszka serialowego. Panu R się nie odmawia, choć w formie wstępu musimy dodać, że akurat zabawa w seriale to dla nas spore wyzwanie. A to dlatego, że koncepcję kina domowego potraktowaliśmy bardzo dosłownie. Nasz &#8230; <a href="http://onibe.wordpress.com/2012/02/18/serialowy-lancuszek-hiacynta-ktorej-bac-sie-nalezy/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a><img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=onibe.wordpress.com&amp;blog=20029425&amp;post=1793&amp;subd=onibe&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;">Imć <strong><a href="http://beatitudinem.wordpress.com/2012/02/17/wkretka-wykretka" target="_blank">R</a></strong> zaproponował, cobyśmy się dołączyli do <strong>internetowego łańcuszka serialowego</strong>. Panu <strong>R</strong> się nie odmawia, choć w formie wstępu musimy dodać, że akurat zabawa w seriale to dla nas spore wyzwanie. A to dlatego, że koncepcję kina domowego potraktowaliśmy bardzo dosłownie. Nasz ekran telewizyjny podłączony jest tylko do amplitunera, odtwarzacza dvd i oczywiście głośników. Nie, nie pominęliśmy wyjścia antenowego. Po prostu go nie mamy. Sami rozumiecie: ciężko w tych okolicznościach być na bieżąco z serialami.</p>
<p style="text-align:justify;">A jednak, jest kilka takich, które lubimy na tyle, by kupować je na dvd i mniej więcej regularnie katować w domowym zaciszu znad miseczki popcornu i dobrego, półwytrawnego wina (ach, te dziwne zwyczaje konsumenckie &#8211; komedia sama w sobie). Przebiegamy w myślach nasze ulubione: <strong>Morderstwa w Midsumer</strong> czy <strong>Hercules Poirot</strong>, ale dzisiaj, trochę przewrotnie, napiszemy o&#8230;<span id="more-1793"></span></p>
<p style="text-align:justify;">&#8230;o bardzo kuriozalnym, irytującym i cholernie zabawnym serialu produkcji brytyjskiej, a mianowicie <strong>Co ludzie</strong> <strong>powiedzą</strong>.</p>
<p style="text-align:justify;">Oryginalny tytuł to <strong>Keeping Up Appearances</strong> i jest to nieco wymowniejsza nazwa niż wersja polska. Bohaterka, Hiacynta Bukiet to prawdziwa herod-baba, która wprawdzie na niewielu rzeczach się zna, ale za to całkiem udanie kontroluje okoliczny świat i przynależne mu planetoidy. W skład tegoż wchodzi przede wszystkim jej biedny mąż Ryszard, sąsiadka Elżbieta, jej brat Emmet oraz druga, &#8220;gorsza&#8221; część rodziny: siostry Stokrotka (zagubiona w lekturze romansów) i Róża (nimfomanka) oraz mąż stokrotki Powolniak (noszący biały podkoszulek stały klient opieki społecznej). Hiacynta ma jeszcze trzecią siostrę: Wiolettę, z której jest szczególnie dumna, bowiem ta wyszła za mąż za faceta z kasą (acz bez klasy) i ma &#8211; cytując Hiacyntę, która powtarza to przy każdej okazji &#8211; &#8220;mercedesa, saunę i miejsce na kucyka&#8221;.</p>
<p style="text-align:justify;">Hiacynta jest niepowstrzymana niczym buldożer na Stadionie Tysiąclecia. Nie przyjmuje do wiadomości jakiegokolwiek sprzeciwu i za oczywiste przyjmuje, że dla wszystkich jest autorytetem klasy pierwszej, a nawet zerowej. W praktyce, stanowi przykład szczególnie irytującego osobnika, którego wszyscy omijają jak mogą. Serial obfituje więc w sceny dalszych sąsiadów czołgających się za płotem (aby Hiacynta ich nie zauważyła) czy listonosza skradającego się z kopertą w ręku niczym złodziej po łup. Także biedny Emmet bardzo nerwowo podchodzi do wszystkich czynności, które zmuszają go do opuszczenia domu &#8211; zawsze po przekroczeniu drzwi rośnie szansa na wpadnięcie w łapy Hiacynty. A są to łapy niczego sobie&#8230;</p>
<p style="text-align:justify;">Przy okazji, nazwisko Hiacynty to swego rodzaju gra słowna. Hiacynta bardzo nie lubi kiedy jej nazwisko jest źle wymawiane, a w polskiej wersji językowej polega to na przekręcaniu Bukiet na Żakiet. To raczej marny dowcip, ale świadczy o niezłym &#8211; wbrew pozorom tłumaczeniu. W oryginalne Bucket oznacza&#8230; wiadro, podczas kiedy rzeczony i pożądany przez Hiacyntę bukiet to Bouquet, Oczywiście, wszechwładna Hiacynta sama zdecydowała o tym, że w jej przypadku Bucket ma być wymawiane jak Bouquet, ale uwzględniając, iż kobieta wierzy w swoją przynależność do klasy wyższej, możemy to mniej więcej zrozumieć&#8230;</p>
<p style="text-align:justify;">Aby należycie zrozumieć jak wybitnym osobnikiem jest Hiacynta, wystarczy dowiedzieć się, że podnosząc słuchawkę telefonu zwykle zagaja ona rozmowę następująco: &#8220;Rezydencja Państwa Bukietów. Pani domu przy telefonie&#8221;, a czyni to tonem, którego mogliby się uczyć kamerdynerzy w Buckingham Palace&#8230; Inna sprawa, że ofiary jej zaborczego poczucia wielkości lubią sobie z niej dworować. Stąd, przerażeni mieszkańcy okolic określają ją nieco dosadniej, mianowicie &#8220;Bucket-woman&#8221; (kobieta-wiadro), dworując sobie z jej nazwiska. Okrutne? Cóż, każdy w miarę normalny widz, już po mniej więcej piątym odcinku serii uświadamia sobie, że na równie łagodnej formie walki partyzanckiej z Hiacyntą by nie poprzestał&#8230;</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>Co ludzie powiedzą</strong> to serial komediowy, który na pierwszy rzut oka przypomina odrobinę naszych Kiepskich. Jednak tylko na pierwszy rzut oka. W rzeczywistości jest to znacznie ciekawszy przykład przerysowanego, momentami bardzo drastycznego, ale nawet inteligentnego humoru. Oglądanie tegoż serialu ma jednak wielką wadę: człowiek nabywa ryzykownej tendencji do rozglądania się wokół i dostrzegania pośród znajomych i rodziny wcieleń demonicznej Hiacynty i trzymanego pod pantoflem Ryszarda. A jeśli pewne objawy chorobowe zauważymy jeszcze bliżej, bo u nas samych?</p>
<p style="text-align:justify;">Aj, aj, aj&#8230;</p>
<p style="text-align:justify;">No dobra, dość o Hiacyncie. Pora na przekazanie pałeczki. Kto byłby skłonny pobawić się w seriale? Na stracenie wybraliśmy trzy ofiary:<a href="http://evacristina.wordpress.com/" target="_blank"> <strong>Evęcristinę</strong></a>, <strong><a href="http://galeriasmakow.wordpress.com/" target="_blank">Galerię smaków</a></strong> i <strong><a href="http://krystiana777krystiana.wordpress.com/" target="_blank">Krystianę</a></strong> <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> . Lista jest jednak otwarta. Chętni poszukiwani. Teraz Wy się męczcie, o! ;-D</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/onibe.wordpress.com/1793/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/onibe.wordpress.com/1793/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/onibe.wordpress.com/1793/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/onibe.wordpress.com/1793/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/onibe.wordpress.com/1793/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/onibe.wordpress.com/1793/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/onibe.wordpress.com/1793/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/onibe.wordpress.com/1793/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/onibe.wordpress.com/1793/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/onibe.wordpress.com/1793/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/onibe.wordpress.com/1793/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/onibe.wordpress.com/1793/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/onibe.wordpress.com/1793/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/onibe.wordpress.com/1793/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=onibe.wordpress.com&amp;blog=20029425&amp;post=1793&amp;subd=onibe&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://onibe.wordpress.com/2012/02/18/serialowy-lancuszek-hiacynta-ktorej-bac-sie-nalezy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/fd94b08170296581fd079c9222053795?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">onibe</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Ciężka środa&#8230; parę zdjęć z wczoraj</title>
		<link>http://onibe.wordpress.com/2012/02/16/ciezka-sroda-pare-zdjec-z-wczoraj/</link>
		<comments>http://onibe.wordpress.com/2012/02/16/ciezka-sroda-pare-zdjec-z-wczoraj/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 16 Feb 2012 05:00:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Onibe</dc:creator>
				<category><![CDATA[Fotografie]]></category>
		<category><![CDATA[Miejsca]]></category>
		<category><![CDATA[foto]]></category>
		<category><![CDATA[fotografia]]></category>
		<category><![CDATA[fotografie]]></category>
		<category><![CDATA[photo]]></category>
		<category><![CDATA[photography]]></category>
		<category><![CDATA[zima]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://onibe.wordpress.com/?p=1781</guid>
		<description><![CDATA[Jeszcze kilka dni temu &#8211; dokładnie w niedzielę, pogoda rozpieszczała (co widać, mniej więcej, na naszym fotospacerze). Wczoraj jednak wydarzenia drastycznie przyśpieszyły&#8230; w przeciwieństwie do samochodów na drogach, które zwolniły . Jadąc do pracy (jedyne trzy godziny zamiast jednej) nie &#8230; <a href="http://onibe.wordpress.com/2012/02/16/ciezka-sroda-pare-zdjec-z-wczoraj/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a><img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=onibe.wordpress.com&amp;blog=20029425&amp;post=1781&amp;subd=onibe&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;">Jeszcze kilka dni temu &#8211; dokładnie w niedzielę, pogoda rozpieszczała (co widać, mniej więcej, na naszym <a title="Zimowy spacer" href="http://onibe.wordpress.com/2012/02/12/zimowy-spacer/">fotospacerze</a>). Wczoraj jednak wydarzenia drastycznie przyśpieszyły&#8230; w przeciwieństwie do samochodów na drogach, które zwolniły <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> . Jadąc do pracy (jedyne trzy godziny zamiast jednej) nie miałem weny na fotografie, ale wracając&#8230; zaryzykowałem kilka strzałów. Będzie pamiątka z Uderzenia Zimy 2012 <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> .</p>
<p style="text-align:justify;">Oto parę fotek z wczoraj.</p>
<p style="text-align:justify;"> <a href="http://onibe.files.wordpress.com/2012/02/img_8464.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1782" title="IMG_8464" src="http://onibe.files.wordpress.com/2012/02/img_8464.jpg?w=584&#038;h=389" alt="" width="584" height="389" /></a>I jeszcze kilka&#8230;<span id="more-1781"></span></p>
<p style="text-align:justify;"> <a href="http://onibe.files.wordpress.com/2012/02/img_8478.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1783" title="IMG_8478" src="http://onibe.files.wordpress.com/2012/02/img_8478.jpg?w=584&#038;h=389" alt="" width="584" height="389" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a href="http://onibe.files.wordpress.com/2012/02/img_8499.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1785" title="IMG_8499" src="http://onibe.files.wordpress.com/2012/02/img_8499.jpg?w=584&#038;h=389" alt="" width="584" height="389" /></a>A śnieg pada i pada&#8230;</p>
<p><a href="http://onibe.files.wordpress.com/2012/02/img_8498.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1784" title="IMG_8498" src="http://onibe.files.wordpress.com/2012/02/img_8498.jpg?w=584&#038;h=389" alt="" width="584" height="389" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align:justify;">
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/onibe.wordpress.com/1781/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/onibe.wordpress.com/1781/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/onibe.wordpress.com/1781/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/onibe.wordpress.com/1781/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/onibe.wordpress.com/1781/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/onibe.wordpress.com/1781/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/onibe.wordpress.com/1781/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/onibe.wordpress.com/1781/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/onibe.wordpress.com/1781/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/onibe.wordpress.com/1781/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/onibe.wordpress.com/1781/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/onibe.wordpress.com/1781/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/onibe.wordpress.com/1781/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/onibe.wordpress.com/1781/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=onibe.wordpress.com&amp;blog=20029425&amp;post=1781&amp;subd=onibe&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://onibe.wordpress.com/2012/02/16/ciezka-sroda-pare-zdjec-z-wczoraj/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>20</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/fd94b08170296581fd079c9222053795?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">onibe</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://onibe.files.wordpress.com/2012/02/img_8464.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">IMG_8464</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://onibe.files.wordpress.com/2012/02/img_8478.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">IMG_8478</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://onibe.files.wordpress.com/2012/02/img_8499.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">IMG_8499</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://onibe.files.wordpress.com/2012/02/img_8498.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">IMG_8498</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>&#8220;Ten dzień&#8221; i inne atrakcje ;-)</title>
		<link>http://onibe.wordpress.com/2012/02/14/ten-dzien-i-inne-atrakcje/</link>
		<comments>http://onibe.wordpress.com/2012/02/14/ten-dzien-i-inne-atrakcje/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 14 Feb 2012 05:00:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Onibe</dc:creator>
				<category><![CDATA[Różne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://onibe.wordpress.com/?p=1778</guid>
		<description><![CDATA[No i doczekaliśmy się. Walentynek, oczywiście . Przyszły jak co roku, dokładnie 14 lutego. Obyczaj to dziwny, hamerykański i w ogóle niesłowiański, ale co tam&#8230; dobra to okazja, aby przytulić się do jakiejś kobiety &#8211; swojej, lub z braku tejże, &#8230; <a href="http://onibe.wordpress.com/2012/02/14/ten-dzien-i-inne-atrakcje/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a><img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=onibe.wordpress.com&amp;blog=20029425&amp;post=1778&amp;subd=onibe&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;">No i doczekaliśmy się. Walentynek, oczywiście <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> . Przyszły jak co roku, dokładnie 14 lutego. Obyczaj to dziwny, hamerykański i w ogóle niesłowiański, ale co tam&#8230; dobra to okazja, aby przytulić się do jakiejś kobiety &#8211; swojej, lub z braku tejże, do dowolnej innej, która odpowiada parametrami i nie jest skłonna dzwonić na policję.</p>
<p style="text-align:justify;">Aby uczcić należycie ten dzień przygotowaliśmy dla Was kilka skromnych atrakcji. Po pierwsze: opowiadanie &#8220;Ten dzień&#8221;, jeszcze gorące i pachnące klawiaturą (o tematyce, mniej więcej, walentynkowej, ale&#8230; z dużym przybliżeniem). Po drugie i po trzecie: dwa zdjęcia &#8211; na fotoblogu i na blogu przyrodniczym. Też mniej więcej okolicznościowe <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> . A wszystko to dlatego, że blog onibe obchodzi dzisiaj pierwszą rocznicę swojego funkcjonowania. 14 lutego 2011 opublikowaliśmy co prawda drugi post (pierwszy pojawił się dzień wcześniej), ale oficjalnie uznaliśmy go za Pierwszy Prawdziwy Post Na Blogu I Howgh! <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align:justify;">A jeśli i tego Wam mało, to zajrzyjcie na niedobreliterki, gdzie&#8230; tak tak, z okazji Okazji, czeka na czytelników kolejna porcja dobrych rzeczy. Lub niedobrych, gdybyśmy mieli być precyzyjni (w tym, jeszcze jedno nasze krótkie opowiadanko wiszące obok tekstów Kyrcza Jr., Kulety, Dąbrowskiego i Maciejewskiego).</p>
<p style="text-align:justify;">Dobra, dosyć przynudzania. Zapraszamy do oglądania i czytania. Oraz, nade wszystko, miłego czynienia miłości. Idźcie w świat i bądźcie dla siebie dobrzy. Jutro sobie odbijemy w drugą stronę <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align:center;"><strong><span style="text-decoration:underline;">Ten dzień</span></strong></p>
<p align="JUSTIFY">Od dawna przygotowywaliśmy się na ten dzień.</p>
<p align="JUSTIFY">Spokojnie.</p>
<p align="JUSTIFY">Bez nerwów.</p>
<p align="JUSTIFY">Profesjonalnie.</p>
<p align="JUSTIFY">Alarm podniesiono na początku lutego.</p>
<p align="JUSTIFY">„Bądźcie gotowi!”</p>
<p align="JUSTIFY">Oczywiście, że będziemy. Oczywiście, że to nic nie da. Tak jak w zeszłym roku. I jeszcze w zeszłym. I każdego cholernego lutego, odkąd sięgam pamięcią wstecz. Było tak za pamięci mojego ojca i jego ojca. Dzień klęski.<span id="more-1778"></span></p>
<p align="JUSTIFY">Tradycja zobowiązuje. Ale&#8230; może tym razem będzie inaczej?</p>
<p align="JUSTIFY">Dziesiątego pojawia się nadzieja. Nie, właściwie zaledwie jej cień. Błysk, szelest, ułuda. Łapiemy się jej jak kleszcz ciepłego ciała. Namierzono kogoś, kto prawdopodobnie, niewykluczone że, być może&#8230; Raporty pełne są dupochronów, gdybania i półsłówek, lecz ci, którzy je pisali i ci, którzy je czytają – my wszyscy – wiemy swoje: to musi być ON.</p>
<p align="JUSTIFY">Pojawił się w Mieście bez ostrzeżenia, z dobrze przygotowaną historią. Biznesmen przybywający na targi. Zwiadowcy odwalili dobrą robotę: cel przyleciał samolotem rejsowym, ale nie zgodziła się liczba pasażerów wsiadających i wysiadających – gdzieś nad chłodnym Atlantykiem bilety rozmnożyły się, a siedzenia rozstąpiły, dając światu jeszcze jedno miejsce. Cwane, choć nie dość. To musi być ON. Tym razem nam nie ucieknie.</p>
<p align="JUSTIFY">Cel melduje się w hotelu, a godzinę później wszystkie przylegające apartamenty zajmują nasi ludzie. Jesteśmy przygotowani, jest nas wielu. Długo czekaliśmy na tę chwilę. Niecierpliwość wre, buzuje w żyłach&#8230; wszyscy chcemy zakończyć tę farsę. Otrzymuję niekończące się ciągi pytań. „Czy możemy go zgarnąć?” Nie, nie możemy. Nie dzisiaj.</p>
<p align="JUSTIFY">Czekamy.</p>
<p align="JUSTIFY">Mamy w tym doświadczenie, prawda?</p>
<p align="JUSTIFY">Znamy reguły gry&#8230;</p>
<p align="JUSTIFY">Jedenasty. Dwunasty. Spokój. Obiekt jest ściśle obserwowany. Uzyskaliśmy wysoki priorytet. Oprócz oczu i uszu ludzi, śledzą go setki kamer, dziesiątki mikrofonów nasłuchują jego oddech. Trzy wytłumione śmigłowce patrolują teren z powietrza, a wysoko nad nimi, po ciemnym nocnym niebie, przemykają diamenty satelitów – także ślepia ich obiektywów i anteny czujników wpatrzone są w niego.</p>
<p align="JUSTIFY">Jeszcze nigdy wcześniej nie byliśmy tak dobrze przygotowani.</p>
<p align="JUSTIFY">Trzynasty. Spokój, ale podszyty nerwową atmosferą. Obiekt nic nie robi, siedzi w hotelu, zbiera siły. My: wręcz przeciwnie, zaczynamy je tracić na obijaniu się o ściany. Widzę trzęsące się dłonie, sam wylałem na siebie kawę. Może to i dobrze – od czterech dni zastępuje mi ona poduszkę i sen. Powinienem się zdrzemnąć. Powinienem&#8230;</p>
<p align="JUSTIFY">Czternasty.</p>
<p align="JUSTIFY">Napięcie opada, tak jak strach przed bitwą. Przyszłość stała się teraźniejszością, można ją już ugryźć. Ręce się uspokajają, umysły stygną. Zagłębiamy się w swym zen, przy okazji sprawdzając łączność, broń, ekwipunek. Sporadycznie łapię niepewne spojrzenia: „Czy tym razem rzeczywiście się nam uda?” Nie odpowiadam na nie. Nie chcę, by inni dostrzegli mój brak pewności. Wszyscy znamy historię.</p>
<p align="JUSTIFY">Reguły gry. Reguły walki. Czternasty luty dwa zero dwanaście. Czas lokalny: dziesiąta rano. Obiekt opuszcza pokój. Kamera wychwytuje jego kontur – porusza się szybko, zbyt szybko jak na człowieka i rzeczywiście, dzisiaj nim nie jest.</p>
<p align="JUSTIFY">My też nie.</p>
<p align="JUSTIFY">Rzucamy się w pogoń. Drużyna pierwsza śledzi go, dwie pozostałe przesuwają się na flankach. Chwilę później mamy pierwsze potwierdzenie: ktoś wypatrzył długi cień na jego plecach.</p>
<p align="JUSTIFY">Łuk.</p>
<p align="JUSTIFY">Obiekt przemieszcza się zatłoczoną ulicą. Przemyka pomiędzy pieszymi, teraz i ja widzę długi łuk przecinający od tyłu jego sylwetkę niczym przekątna.</p>
<p align="JUSTIFY">Piłka w grze. Daję sygnał i trzy śmigłowce podrywają się w powietrze, na ich pokładach pocą się trzy kolejne drużyny. Mamy liczebną przewagę, jesteśmy mobilni. Piłka jest w grze. Potrzebujemy już tylko jednego: poznać jego cel. Kto tym razem? Kto w tym roku? Reguły są sztywne: wcześniej nic, wcześniej cicho-sza!</p>
<p align="JUSTIFY">Podążamy za nim jak wygłodniałe stado cieni.</p>
<p align="JUSTIFY">Kwartał, drugi, trzeci. Jesteśmy w innej dzielnicy. Obiekt przyśpiesza.</p>
<p align="JUSTIFY">Daję znak, śmigłowce zacieśniają kręgi. Flankujące oddziały zaczynają manewr okrążający. Przebiegam myślami listę procedur, historię akcji, niebezpieczne punkty. Wszystko gra. Wszystko musi grać. Nie widzę żadnej słabości. Za chwilę wyciągnie łuk. Nałoży strzałę i wyceluje&#8230; w tym momencie będzie nasz.</p>
<p align="JUSTIFY">Moment później TO się dzieje. Obiekt wskakuje na przystanek autobusowy, jest teraz wysoko ponad ludzką ciżbą, ale całkowicie dla niej niewidoczny. Osiągalny jednak dla nas. Dostrzegam ruch jego ręki – sięga po łuk.</p>
<p align="JUSTIFY">„Brać go!” – rzucam rozkaz i sam śpieszę go wykonać. Na tę chwilę czekaliśmy zbyt długo, by zostawić coś przypadkowi. Rzucamy się na niego niczym hieny, perfekcyjnie zsynchronizowani z jego zamierzeniami.</p>
<p align="JUSTIFY">Łuk już jest napięty, strzała wędruje na swoje miejsce – najbliżsi z nas są o metry od niego, z nieba opadają śmigłowce.</p>
<p align="JUSTIFY">Grot strzały błyszczy w promieniach słońca, w ciągu ułamka sekundy staje się tak jasny, jakby sam był słońcem – ręce i dłonie są o centymetry, wirniki śmigłowców uderzają huraganem spienionego wiatru o ściany budynków. Jestem w drugiej linii, widzę tych przede mną, ale przede wszystkim widzę obiekt. Widzę JEGO. Wygraliśmy – to jest ta chwila, kiedy możemy go zgarnąć.</p>
<p align="JUSTIFY">Sekundy, ułamki sekund. Jest nasz.</p>
<p align="JUSTIFY">Ułamki sekund&#8230; Obiekt odwraca się do mnie. Widzę uśmiech na jego twarzy. Uśmiech? Napinam mięśnie, w umyśle kiełkuje mi złe przeczucie&#8230;</p>
<p align="JUSTIFY">Za jego spojrzeniem wędrują dłonie, a wraz z nimi łuk. Z nim zaś strzała. Grot drży, a później stabilizuje się. Patrzę w oczy obiektu. Uśmiechają się źrenicami.</p>
<p align="JUSTIFY">Ułamki sekund, promile centymetrów – tyle właśnie zabrakło, o tyle nas wyprzedził. Strzała opuszcza leże ze świstem. Zauważam – właściwie mimochodem – że leci w moim kierunku.</p>
<p align="JUSTIFY">Ach, więc o to chodziło?</p>
<p align="JUSTIFY">Obiekt pada pod ciżbą ciał. Zbyt późno i na darmo. To nie on leży pokonany. To ktoś, kto się już nie liczy. Nosiciel, pusty i zbędny pokrowiec, manekin. Nikt jeszcze się nie zorientował. Nikt poza mną.</p>
<p align="JUSTIFY">Strzała tkwi w moim sercu. Tkwi i&#8230; już jej nie ma. Roztapia się, rozpływa po ciele rozwleczona aortami i żyłami. Na ubraniu nie ma śladu. Kiedy myśliwi rozglądają się wokół, nic nie są w stanie wypatrzyć.</p>
<p align="JUSTIFY">Wiem, że powinienem im powiedzieć&#8230;</p>
<p align="JUSTIFY">&#8230; że ponieśliśmy klęskę – ale to już wiedzą. Dostrzegli, że obiekt ich uprzedził. Że spełnił swoją rolę. Strzelił. Ale gdzie? Jak? Kiedy?</p>
<p align="JUSTIFY">Wiem, że powinienem im powiedzieć&#8230;</p>
<p align="JUSTIFY">&#8230; że ja zostałem dotknięty. Że w przyszłym roku będą ścigać mnie. I że przez cały rok, aż do czasu, kiedy się spotkamy, będę rozsiewał chorobę serca, będę bogiem i oprawcą tego świata niszczącym stabilność i ład. Będę niszczycielem, pożogą, siewcą niezgody&#8230; Będę tym wszystkim, tym wszystkim&#8230; i będzie we mnie jeszcze więcej.</p>
<p align="JUSTIFY">Chciałbym im to powiedzieć, ale&#8230; nie mogę. Jad toczy mój umysł.</p>
<p align="JUSTIFY">Jestem już nim, jestem obiek&#8230; nie potrafię ułożyć tego wyrazu, litery same się rozsypują, na ich miejscu układają się nowe. Walczę, lecz opór mdleje, ustępuje samoistnie.</p>
<p align="JUSTIFY">Nie mogę się bronić przed sobą!</p>
<p align="JUSTIFY">Przed nowym sobą&#8230;</p>
<p align="JUSTIFY">Jestem Amorem. Jestem Świętym Walentym. I mam rok na rozsiewanie ziaren miłości, nim jej wrogowie otrzymają szansę, aby mnie powstrzymać.</p>
<p align="JUSTIFY">Uśmiecham się.</p>
<p align="JUSTIFY">Zamierzam dobrze wykorzystać ten czas.</p>
<p align="JUSTIFY">Moment później znikam w tłumie.</p>
<p align="JUSTIFY">Nie oglądam się za siebie, ale wiem, że tamci ciągle jeszcze nie wiedzą, co się stało.</p>
<p align="JUSTIFY">Cóż&#8230;</p>
<p align="JUSTIFY">Do zobaczenia za rok.</p>
<p style="text-align:justify;">
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/onibe.wordpress.com/1778/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/onibe.wordpress.com/1778/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/onibe.wordpress.com/1778/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/onibe.wordpress.com/1778/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/onibe.wordpress.com/1778/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/onibe.wordpress.com/1778/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/onibe.wordpress.com/1778/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/onibe.wordpress.com/1778/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/onibe.wordpress.com/1778/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/onibe.wordpress.com/1778/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/onibe.wordpress.com/1778/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/onibe.wordpress.com/1778/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/onibe.wordpress.com/1778/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/onibe.wordpress.com/1778/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=onibe.wordpress.com&amp;blog=20029425&amp;post=1778&amp;subd=onibe&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://onibe.wordpress.com/2012/02/14/ten-dzien-i-inne-atrakcje/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>19</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/fd94b08170296581fd079c9222053795?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">onibe</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Zimowy spacer</title>
		<link>http://onibe.wordpress.com/2012/02/12/zimowy-spacer/</link>
		<comments>http://onibe.wordpress.com/2012/02/12/zimowy-spacer/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 12 Feb 2012 11:13:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Onibe</dc:creator>
				<category><![CDATA[Fauna]]></category>
		<category><![CDATA[Fotografie]]></category>
		<category><![CDATA[Miejsca]]></category>
		<category><![CDATA[foto]]></category>
		<category><![CDATA[fotografia]]></category>
		<category><![CDATA[fotografie]]></category>
		<category><![CDATA[photo]]></category>
		<category><![CDATA[photography]]></category>
		<category><![CDATA[spacer z aparatem]]></category>
		<category><![CDATA[spacery fotograficzne]]></category>
		<category><![CDATA[Zgierz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://onibe.wordpress.com/?p=1768</guid>
		<description><![CDATA[Pogoda dzisiaj dopisała. Mróz, słońce, brak wiatru. Niedzielna cisza i spokój. Puste ulice, zamarły w oczekiwaniu na wiosnę świat. Słowem, warunki doskonałe, aby sięgnąć po aparat i zrobić niewielką rundkę po okolicy. Jakimś cudem znaleźliśmy w sobie dość samozaparcia, aby &#8230; <a href="http://onibe.wordpress.com/2012/02/12/zimowy-spacer/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a><img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=onibe.wordpress.com&amp;blog=20029425&amp;post=1768&amp;subd=onibe&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;">Pogoda dzisiaj dopisała. Mróz, słońce, brak wiatru. Niedzielna cisza i spokój. Puste ulice, zamarły w oczekiwaniu na wiosnę świat. Słowem, warunki doskonałe, aby sięgnąć po aparat i zrobić niewielką rundkę po okolicy.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>Jakimś cudem znaleźliśmy w sobie dość samozaparcia, aby odlepić się od grzejników i wystawić nasze delikatne fizjonomie na mróz.</strong> Poniżej prezentujemy kilka zdjęć, będących świadectwem naszych dzisiejszych&#8230; spotkań oraz wrażeń ogólnych <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> . Miłego oglądania.</p>
<p style="text-align:justify;"> <a href="http://onibe.files.wordpress.com/2012/02/20120212_0188.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1774" title="20120212_0188" src="http://onibe.files.wordpress.com/2012/02/20120212_0188.jpg?w=584&#038;h=416" alt="" width="584" height="416" /></a>Słońce było tak miłe, że zawisło dość nisko. Stąd smaczne kontrasty i mnóstwo cieni <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> . <span id="more-1768"></span></p>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://onibe.files.wordpress.com/2012/02/20120212_0118.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1769" title="20120212_0118" src="http://onibe.files.wordpress.com/2012/02/20120212_0118.jpg?w=584&#038;h=451" alt="" width="584" height="451" /></a></p>
<p style="text-align:justify;">
<p style="text-align:justify;"><a href="http://onibe.files.wordpress.com/2012/02/20120212_0123.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1770" title="20120212_0123" src="http://onibe.files.wordpress.com/2012/02/20120212_0123.jpg?w=584&#038;h=427" alt="" width="584" height="427" /></a></p>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://onibe.files.wordpress.com/2012/02/20120212_0127.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1771" title="20120212_0127" src="http://onibe.files.wordpress.com/2012/02/20120212_0127.jpg?w=584&#038;h=440" alt="" width="584" height="440" /></a></p>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://onibe.files.wordpress.com/2012/02/20120212_0185.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1773" title="20120212_0185" src="http://onibe.files.wordpress.com/2012/02/20120212_0185.jpg?w=584&#038;h=454" alt="" width="584" height="454" /></a></p>
<p style="text-align:justify;">I na koniec jeszcze jeden motyw: całe stado śnieguliczek <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://onibe.files.wordpress.com/2012/02/20120212_0156.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1772" title="20120212_0156" src="http://onibe.files.wordpress.com/2012/02/20120212_0156.jpg?w=584&#038;h=419" alt="" width="584" height="419" /></a></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/onibe.wordpress.com/1768/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/onibe.wordpress.com/1768/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/onibe.wordpress.com/1768/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/onibe.wordpress.com/1768/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/onibe.wordpress.com/1768/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/onibe.wordpress.com/1768/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/onibe.wordpress.com/1768/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/onibe.wordpress.com/1768/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/onibe.wordpress.com/1768/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/onibe.wordpress.com/1768/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/onibe.wordpress.com/1768/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/onibe.wordpress.com/1768/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/onibe.wordpress.com/1768/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/onibe.wordpress.com/1768/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=onibe.wordpress.com&amp;blog=20029425&amp;post=1768&amp;subd=onibe&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://onibe.wordpress.com/2012/02/12/zimowy-spacer/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>14</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/fd94b08170296581fd079c9222053795?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">onibe</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://onibe.files.wordpress.com/2012/02/20120212_0188.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">20120212_0188</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://onibe.files.wordpress.com/2012/02/20120212_0118.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">20120212_0118</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://onibe.files.wordpress.com/2012/02/20120212_0123.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">20120212_0123</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://onibe.files.wordpress.com/2012/02/20120212_0127.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">20120212_0127</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://onibe.files.wordpress.com/2012/02/20120212_0185.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">20120212_0185</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://onibe.files.wordpress.com/2012/02/20120212_0156.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">20120212_0156</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Felieton Miesięcznik Literacki # 05 &#8211; grudzień</title>
		<link>http://onibe.wordpress.com/2012/02/07/felieton-miesiecznik-literacki-05-grudzien/</link>
		<comments>http://onibe.wordpress.com/2012/02/07/felieton-miesiecznik-literacki-05-grudzien/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 07 Feb 2012 05:00:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Onibe</dc:creator>
				<category><![CDATA[Miesięcznik literacki - comiesięczne felietony o literaturze]]></category>
		<category><![CDATA[Teksty wszystkie]]></category>
		<category><![CDATA[felieton]]></category>
		<category><![CDATA[ferdydurke]]></category>
		<category><![CDATA[gabriel garcia marquez]]></category>
		<category><![CDATA[juan carlos gomez]]></category>
		<category><![CDATA[kronika zapowiedzianej śmierci]]></category>
		<category><![CDATA[listy gombrowicza]]></category>
		<category><![CDATA[literatura]]></category>
		<category><![CDATA[miesięcznik literacki]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum witolda gombrowicza]]></category>
		<category><![CDATA[najbardziej literackie miasta świata national geographic]]></category>
		<category><![CDATA[pablo neruda]]></category>
		<category><![CDATA[pinochet]]></category>
		<category><![CDATA[QFANT]]></category>
		<category><![CDATA[salvador allende]]></category>
		<category><![CDATA[tyczyński]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://onibe.wordpress.com/?p=1754</guid>
		<description><![CDATA[Już za chwilę będziemy podsumowywali styczeń, ale póki co jeszcze: nadrabiamy zaległości . Dzisiaj grudzień, ostatni miesiąc Roku Pańskiego 2011, opublikowany na Qfancie nieco ponad dwa tygodnie temu. Zobaczmy co się działo w okresie świątecznym na froncie literackim: MIESIĘCZNIK LITERACKI &#8230; <a href="http://onibe.wordpress.com/2012/02/07/felieton-miesiecznik-literacki-05-grudzien/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a><img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=onibe.wordpress.com&amp;blog=20029425&amp;post=1754&amp;subd=onibe&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;"><a href="http://onibe.files.wordpress.com/2011/11/miesicznik-literacki.png"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-1524" title="miesicznik literacki" src="http://onibe.files.wordpress.com/2011/11/miesicznik-literacki.png?w=120&#038;h=150" alt="" width="120" height="150" /></a>Już za chwilę będziemy podsumowywali styczeń, ale póki co jeszcze: nadrabiamy zaległości <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> . Dzisiaj grudzień, ostatni miesiąc Roku Pańskiego 2011, opublikowany na <strong><a href="http://www.qfant.pl/" target="_blank">Qfancie</a></strong> nieco ponad dwa tygodnie temu. <strong>Zobaczmy co się działo w okresie świątecznym na froncie literackim:</strong><span id="more-1754"></span></p>
<p style="text-align:center;"><strong>MIESIĘCZNIK LITERACKI &#8211; GRUDZIEŃ  </strong></p>
<p style="text-align:justify;">Święta – musicie przyznać, że tym razem wyjątkowo krótkie – przeminęły, jak z bicza strzelił. To samo dotyczy sylwestrowej nocy. A to niechybny znak, że oprócz tego, że skończył się rok, przeminął także kolejny, grudniowy, miesiąc, który – a jakże – należy w skrócie podsumować.</p>
<p style="text-align:justify;">Historia – również historia literatury – przepada za dreszczykiem tajemnicy, posmakiem spisku i pobudzającą wyobraźnię, skłaniającą do notorycznie odświeżanych interpretacji, niewiedzą. Czy Mickiewicz został zamordowany? Co się stało z ciałem Witkacego? Takie i inne pytania zadajemy sobie w kółko my, literaturofile. Wszystko wskazuje na to, że jedno z nich – co było powodem śmierci Pabla Nerudy – może wkrótce otrzymać niemalże stuprocentowo pewną odpowiedź.</p>
<p style="text-align:justify;">Neruda, chilijski poeta, laureat literackiej Nagrody Nobla, ale i działacz chilijskiej partii komunistycznej oraz przyjaciel prezydenta Salvadora Allende, zmarł 23 września 1973 roku. Według świadectwa zgonu, przyczyną śmierci był rak prostaty. Jednak późniejsze dochodzenie ws. jego śmierci wykazało, że powodem śmierci był atak serca (…).</p>
<p style="text-align:justify;">Kierowca noblisty Manuel Araya twierdzi, że Nerudzie dano „tajemniczy zastrzyk” w czasie wizyty w szpitalu w Sandiego, gdzie leczył się na raka. Neruda został zatrzymany w szpitalu i zastrzyk zaaplikowano mu we śnie – twierdzi kierowca. Zanim zmarł zatelefonował do kierowcy, powiedział mu o tym i prosił, by go zabrał ze szpitala. [1]</p>
<p style="text-align:justify;">Przyjaciele poety nie wykluczają, że mógł on zostać jedną z ofiar rządów generała Augusto Pinocheta. By to rozstrzygnąć, domagają się ekshumacji. Co ciekawe, fundacja Pabla Nerudy sprawująca pieczę nad artystyczną spuścizną poety odniosła się sceptycznie do twierdzeń Manuela Arai, wskazując, iż nie ma on żadnych dowodów poza swoim subiektywnym przekonaniem.[2]</p>
<p style="text-align:justify;">Tymczasem finał znalazła, trwająca siedemnaście lat, rozprawa sądowa tocząca się przeciw… Gabrielowi Garcii Márquezowi. W 1994 roku Miguel Reyes Palencia wytoczył pisarzowi sprawę, o to, że – jego zdaniem – Márquez bezprawnie opisał jego losy w swojej powieści „Kronika zapowiedzianej śmierci”. Żądał w związku z tym 50 proc. z wpływów ze sprzedaży oraz umieszczenia jego nazwiska na okładce obok nazwiska Márqueza. Prawnik pisarza argumentował, że w sztuce liczy się nie tyle sama rzeczywistość, ile sposób jej przedstawienia (…). Autor przyznał, że wykorzystał w powieści głośne w 1951 r. morderstwo studenta zabitego z zemsty za to, że przed ślubem pozbawił cnoty przyszłą żonę innego mężczyzny (był nim Palencia). Jednak sąd uznał, że Palencia nie byłby w stanie opowiedzieć tej historii w sposób tak oryginalny jak Márquez. [3]</p>
<p style="text-align:justify;">Fakt, w końcu Márquez jest tylko jeden. A Palencia może zawsze próbować przelać swoje losy na papier, samodzielnie…<br />
W naszym polskim ogródku też mieliśmy powody do świętowania: Muzeum Witolda Gombrowicza udało się zakupić pięćdziesiąt trzy listy autora „Ferdydurke”. Korespondencja pochodzi ze zbiorów przyjaciela pisarza, Juana Carlosa Gómeza i nie była dotychczas publikowana w Polsce (choć, staraniem Gómeza, ukazała się w Argentynie). Kolekcja obejmuje listy i pocztówki Gombrowicza, (a także trzy listy od Konstantego Aleksandra Jeleńskiego), z lat 1957-1965. [4]</p>
<p style="text-align:justify;">Negocjacje z Gómezem miały być ponoć dramatyczne. Prowadził je, przez ponad rok, kierownik wsolskiego muzeum, Tomasz Tyczyński. – I wcale nie chodziło o cenę, choć udało się ją nieco zracjonalizować – opowiada T. Tyczyński. – Miałem wrażenie, że pan Gómez jest bardzo przywiązany do tych listów i dlatego negocjacje się przeciągają. Nasza korespondencja pełna była literackich gier i nagłych zwrotów akcji; dwukrotnie wydawało się, że negocjacje zostaną zerwane – dodaje Tyczyński. [5]</p>
<p style="text-align:justify;">Listy Gombrowicza kosztowały… 10 tys. dolarów i lada moment zostaną udostępnione szerszemu gronu miłośników twórcy.</p>
<p style="text-align:justify;">A na koniec, ciekawostka. „National Geographic” opublikował listę dziesięciu najbardziej literackich miast świata. Czyli takich, które można zwiedzać z konkretną powieścią w ręku albo w których istnieją liczne pamiątki po wielkich pisarzach.[6] Na liście znalazły się: Edynburg (zwiedzanie śladami „Trainspotting” Welsha czy kryminałów Iana Rankina), Dublin (śladami bohaterów „Ulissesa” Joyce&#8217;a), Londyn (od Sherlocka Holmesa, przez Harry&#8217;ego Pottera po Dickensa i Szekspira), Petersburg (śladami Raskolnikowa ze „Zbrodni i kary” Dostojewskiego), Paryż (cmentarz Pere-Lachaise, gdzie leży m.in. Oscar Wilde, oraz muzea Hugo i Balzaka), Sztokholm (śladami „Millennium” Stiega Larssona), Santiago de Chile (śladami Pablo Nerudy), Waszyngton (śladami poetów Walta Whitmana i Langstona Hughesa) oraz Melbourne i amerykańskie Portland, które „National Geographic” chwali za świetne biblioteki i wydarzenia literackie. [7]</p>
<p style="text-align:justify;">Jak zawsze, wybór jest względny, a niemalże każdy wielbiciel literatury będzie mieć wrażenie, że dałoby się co nieco dopisać. Mnie szczególnie brakuje Barcelony (śladami bohaterów „Cienia wiatru” Carlosa Ruiza Zafóna) czy swojskiej Warszawy (śladami, jakże by inaczej, „Lalki” Bolesława Prusa) i Wrocławia (śladami choćby Eberharda Mocka, postaci stworzonej przez Marka Krajewskiego). Ale, kto wie, może w kolejnym takim rankingu (za rok?), jakiś redaktor, zakochany w hiszpańskiej i polskiej beletrystyce, naprawi to przeoczenie. Czego sobie i Wam życzę. Tuż po życzeniach wielu inspirujących doniesień ze świata literatury w Nowym 2012 Roku.</p>
<p>1. http://ksiazki.wp.pl/tytul,Mozliwa-ekshumacja-szczatkow-Pabla-Nerudy,wid,18840,wiadomosc.html.<br />
2. Tamże.<br />
3.http://wyborcza.pl/1,115412,10763371,_Kronika_____jednak_cala_M%C3%A1rqueza.html.<br />
4. http://kultura.wp.pl/title,Bezcenne-listy-Gombrowicza,wid,14041181,wiadomosc.html.<br />
5.Tamże.<br />
6. http://wyborcza.pl/1,115412,10762298,Najbardziej_literackie_miasta_swiata.html.<br />
7.Tamże.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>Artykuł dostępny jest na Qfancie &#8211; możecie go przeczytać <a href="http://www.qfant.pl/index.php?option=com_k2&amp;view=item&amp;id=4847:miesi%C4%99cznik-literacki-grudzie%C5%84" target="_blank">TUTAJ</a>. </strong></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/onibe.wordpress.com/1754/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/onibe.wordpress.com/1754/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/onibe.wordpress.com/1754/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/onibe.wordpress.com/1754/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/onibe.wordpress.com/1754/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/onibe.wordpress.com/1754/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/onibe.wordpress.com/1754/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/onibe.wordpress.com/1754/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/onibe.wordpress.com/1754/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/onibe.wordpress.com/1754/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/onibe.wordpress.com/1754/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/onibe.wordpress.com/1754/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/onibe.wordpress.com/1754/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/onibe.wordpress.com/1754/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=onibe.wordpress.com&amp;blog=20029425&amp;post=1754&amp;subd=onibe&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://onibe.wordpress.com/2012/02/07/felieton-miesiecznik-literacki-05-grudzien/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/fd94b08170296581fd079c9222053795?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">onibe</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://onibe.files.wordpress.com/2011/11/miesicznik-literacki.png?w=120" medium="image">
			<media:title type="html">miesicznik literacki</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Recenzje książkowe, odcinek 45 (6/2012)</title>
		<link>http://onibe.wordpress.com/2012/02/05/recenzje-ksiazkowe-odcinek-45-62012/</link>
		<comments>http://onibe.wordpress.com/2012/02/05/recenzje-ksiazkowe-odcinek-45-62012/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 05 Feb 2012 05:00:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Onibe</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje książkowe]]></category>
		<category><![CDATA[Teksty wszystkie]]></category>
		<category><![CDATA[bohaterowie umierają]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy fabularne]]></category>
		<category><![CDATA[gildia literatury]]></category>
		<category><![CDATA[kryminał]]></category>
		<category><![CDATA[letarg]]></category>
		<category><![CDATA[matthew woodring stover]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[recenzje książek]]></category>
		<category><![CDATA[science fiction]]></category>
		<category><![CDATA[thomas enger]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://onibe.wordpress.com/?p=1759</guid>
		<description><![CDATA[Luty pojawił się na scenie w towarzystwie trzaskającego mrozu. Brakuje co prawda zasp śnieżnych po pas, ale i tak jest to pogoda sprzyjająca czytaniu. Nic tylko usiąść przy kominku i zapomnieć się w lekturze. Jeśli nie wiecie co wybrać do &#8230; <a href="http://onibe.wordpress.com/2012/02/05/recenzje-ksiazkowe-odcinek-45-62012/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a><img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=onibe.wordpress.com&amp;blog=20029425&amp;post=1759&amp;subd=onibe&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;">Luty pojawił się na scenie w towarzystwie trzaskającego mrozu. Brakuje co prawda zasp śnieżnych po pas, ale i tak jest to pogoda sprzyjająca czytaniu. Nic tylko usiąść przy kominku i zapomnieć się w lekturze. Jeśli nie wiecie co wybrać do czytania, to mamy dla Was kilka propozycji, w formie cotygodniowej spowiedzi z recenzji. Co tym razem? Dzisiaj zapraszamy do lektury recenzji <strong>Bohaterowie umierają </strong>oraz<strong> Letargu.</strong></p>
<p style="text-align:justify;"><strong>Do dzieła!</strong></p>
<p style="text-align:justify;"><span id="more-1759"></span></p>
<h1>Tytuł książki: <em>Bohaterowie umierają</em></h1>
<h1></h1>
<ul>
<li>Autor -&gt; <strong>Matthew Woodring Stover</strong></li>
<li>Kategoria -&gt; science fiction / fantasy</li>
<li style="text-align:justify;">Krótki opis -&gt; interesujący crossover fantasy i sci-fi. Fabuła rozwleczona na dwa światy, &#8220;nasz&#8221; technologiczny i równoległy magiczny. Sporo interesujących pomysłów, fajnie naszkicowane postaci, dużo akcji i&#8230; coś, co można określić mianem klasycznej fabuły. Bohater, Harri, jest Aktorem z Ziemi, który w Nadświecie wciela się w postać zabójcy na zlecenie &#8211; Caine&#8217;a. Tym razem trafia tam w swojej ostatniej i najtrudniejszej misji: musi uratować żonę a przy okazji pokonać cesarza, któremu umyśliło się zostać bogiem&#8230;</li>
<li style="text-align:justify;">Werdykt recenzencki -&gt; wielka kobyła, ale czyta się wyśmienicie. Dla fanów fabularnego fantasy rzecz nie do przeoczenia.</li>
<li>Link do pełnej recenzji -&gt; <a href="http://www.literatura.gildia.pl/tworcy/matthew_stover/bohaterowie_umieraja/recenzja2" target="_blank">TUTAJ</a></li>
</ul>
<h1>Tytuł książki: <em>Letarg</em></h1>
<ul>
<li style="text-align:justify;">Autor -&gt; <strong>Thomas Enger</strong></li>
<li style="text-align:justify;">Kategoria -&gt; kryminał</li>
<li style="text-align:justify;">Krótki opis -&gt; Henning Juul (czy jego nazwisko wymawia się Żul? Potrafi ktoś podpowiedzieć?) jest dziennikarzem, ale dobrze radzi sobie ze sprawami kryminalnymi. Takimi jak bieżąca, poświęcona ukamienowanej dziewczynie. Na domiar złego ma kupę kłopotów natury osobistej, by wspomnieć tylko ten jeden: jego partnerem zostaje nowy facet byłej żony. I od razu głowa boli&#8230;</li>
<li style="text-align:justify;">Werdykt recenzencki -&gt; debiut Engera i trzeba to przyznać: debiut naprawdę wysokich lotów. Jeśli ten pan tak zaczyna, to aż strach pomyśleć gdzie skończy. Póki co jednak mogę polecić lekturę tej książki i oczekiwać kolejnych literackich starań Thomasa Engera.</li>
<li style="text-align:justify;">Link do pełnej recenzji -&gt; <a href="http://www.literatura.gildia.pl/tworcy/thomas-enger/letarg/recenzja" target="_blank">TUTAJ</a></li>
</ul>
<h1></h1>
<h1></h1>
<h1 style="text-align:center;"><a href="http://www.literatura.gildia.pl"><img class="aligncenter size-medium wp-image-1499" title="Gildia logo" src="http://onibe.files.wordpress.com/2011/11/gildia-logo.jpg?w=300&#038;h=77" alt="" width="300" height="77" /></a></h1>
<h1></h1>
<h1></h1>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/onibe.wordpress.com/1759/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/onibe.wordpress.com/1759/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/onibe.wordpress.com/1759/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/onibe.wordpress.com/1759/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/onibe.wordpress.com/1759/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/onibe.wordpress.com/1759/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/onibe.wordpress.com/1759/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/onibe.wordpress.com/1759/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/onibe.wordpress.com/1759/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/onibe.wordpress.com/1759/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/onibe.wordpress.com/1759/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/onibe.wordpress.com/1759/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/onibe.wordpress.com/1759/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/onibe.wordpress.com/1759/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=onibe.wordpress.com&amp;blog=20029425&amp;post=1759&amp;subd=onibe&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://onibe.wordpress.com/2012/02/05/recenzje-ksiazkowe-odcinek-45-62012/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	
		<media:thumbnail url="http://onibe.files.wordpress.com/2011/06/logo-recenzje-nowe.jpg?w=150" />
		<media:content url="http://onibe.files.wordpress.com/2011/06/logo-recenzje-nowe.jpg?w=150" medium="image">
			<media:title type="html">logo-recenzje-nowe</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/fd94b08170296581fd079c9222053795?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">onibe</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://onibe.files.wordpress.com/2011/11/gildia-logo.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">Gildia logo</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Felieton Miesięcznik Literacki # 04 &#8211; listopad</title>
		<link>http://onibe.wordpress.com/2012/02/03/felieton-miesiecznik-literacki-04-listopad/</link>
		<comments>http://onibe.wordpress.com/2012/02/03/felieton-miesiecznik-literacki-04-listopad/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 03 Feb 2012 05:00:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Onibe</dc:creator>
				<category><![CDATA[Miesięcznik literacki - comiesięczne felietony o literaturze]]></category>
		<category><![CDATA[Teksty wszystkie]]></category>
		<category><![CDATA[felieton]]></category>
		<category><![CDATA[lista goncourtów]]></category>
		<category><![CDATA[listopad]]></category>
		<category><![CDATA[literatura]]></category>
		<category><![CDATA[miesięcznik literacki]]></category>
		<category><![CDATA[oskar wilde]]></category>
		<category><![CDATA[QFANT]]></category>
		<category><![CDATA[reotur a killybegs]]></category>
		<category><![CDATA[sherlock holmes: gra cieni]]></category>
		<category><![CDATA[sorja chaladon]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://onibe.wordpress.com/?p=1748</guid>
		<description><![CDATA[Luty za pasem, a u nas taaaakie zaległości . Nie wiedzieć czemu, nie podzieliliśmy się z Wami jeszcze czwartym i piątym numerem naszego Miesięcznika Literackiego, a przecież za parę dni pojawi się kolejny jego odcinek na Qfancie. Pora ostateczna na literackie &#8230; <a href="http://onibe.wordpress.com/2012/02/03/felieton-miesiecznik-literacki-04-listopad/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a><img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=onibe.wordpress.com&amp;blog=20029425&amp;post=1748&amp;subd=onibe&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;"><a href="http://onibe.files.wordpress.com/2011/11/miesicznik-literacki.png"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-1524" title="miesicznik literacki" src="http://onibe.files.wordpress.com/2011/11/miesicznik-literacki.png?w=120&#038;h=150" alt="" width="120" height="150" /></a>Luty za pasem, a u nas taaaakie zaległości <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> . Nie wiedzieć czemu, nie podzieliliśmy się z Wami jeszcze czwartym i piątym numerem naszego <strong>Miesięcznika Literackiego, </strong>a przecież za parę dni pojawi się kolejny jego odcinek na <strong><a href="http://www.qfant.pl/" target="_blank">Qfancie</a></strong>. Pora ostateczna na <strong>literackie podsumowanie listopada 2011</strong>. Zapraszamy do lektury:<span id="more-1748"></span></p>
<p style="text-align:center;"><strong>MIESIĘCZNIK LITERACKI &#8211; LISTOPAD  </strong></p>
<p style="text-align:justify;">Coś mi podpowiada, że gdyby przeprowadzić ranking na najmniej lubiany miesiąc w roku, listopad miałby olbrzymie szanse na wygraną. Szaro, zimno, ponuro… A jeszcze – jakby tego było mało – Wszystkich Świętych. Być może są i tacy, którzy doceniają to święto, ale ja do nich nie należę. Niewykluczone, że jest to kwestia detali, na przykład&#8230; cmentarzy i grobów, które odwiedzamy? Taki na przykład Père-Lachaise… no! i w listopadzie można by go nawiedzić…</p>
<p style="text-align:justify;">Na tym cmentarzu znajduje się między innymi nagrobek, zresztą bardzo charakterystyczny, Oskara Wilde’a. Od 1990 roku wyróżnia się on nie tylko architektoniką, ale i… specyfiką ozdób. Otóż turyści, zakochani w twórczości najsłynniejszego dandysa wszechczasów (albo odhaczający kolejny punkt na liście obiektów do zobaczenia i czynności do wykonania), naznaczyli go całą masą namiętnych pocałunków. Ślady tysięcy szminek może i wyglądały poetycko, ale – jak się okazało – niszczyły nagrobek. Czyszczenie, miast pomóc, tylko pogarszało sprawę. Na nic zdały się zakazy i groźby wlepienia mandatu…</p>
<p style="text-align:justify;">Z pomocą finansową paryskiej nekropolii przyszła Irlandia (ojczyzna artysty). To dzięki niej w rocznicę śmierci Wilde’a, 30 listopada, miało się odbyć uroczyste odsłonięcie wyczyszczonego i odnowionego pomnika. By uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości, nagrobek zostanie zabezpieczony i otoczony specjalną barierką, której nie będzie można przekraczać. „Obrońcy” grobu obawiają się jednak szalonych wielbicieli Oscara Wilde&#8217;a, którzy za wszelką cenę będą chcieli zostawić dowód swojej miłości na ścianie pomnika(<em>1</em>).</p>
<p style="text-align:justify;">W końcu to właśnie Wilde powiedział kiedyś, że pocałunek może zniszczyć ludzkie życie(<em>2</em>). Być może chodziło mu także o nagrobki…</p>
<p style="text-align:justify;">Listopad, poza nieco ponurymi, okołocmentarnymi tematami, zapisze się w naszej pamięci z innego, nader optymistycznego powodu. Okazało się bowiem, że… czytamy! I to coś więcej niż rozkład jazdy tramwajów lub program telewizyjny. Po uwzględnieniu liczby osób, które odwiedziły Targi Książki w Krakowie, wydaje się więcej niż pewne, że o przyszłość rodzimego czytelnictwa nie musimy się nic a nic martwić.</p>
<p style="text-align:justify;">Jak donosiła „Gazeta Wyborcza”, w ciągu czterech dni impreza przyciągnęła aż 34 tys. miłośników książek (…). Tym razem na krakowskich targach zaprezentowało swoją ofertę 536 wystawców. Książki na stoiskach podpisywało blisko 400 autorów(<em>3</em>). Targi odwiedzili m.in.: prof. Władysław Bartoszewski, Marlena de Blasi, Wojciech Cejrowski, Wanda Chotomska, Jacek Dukaj, Manuela Gretkowska, Katarzyna Grochola, Julia Hartwig, Ignacy Karpowicz, Wojciech Kuczok, Roma Ligocka, Graham Masterton(<em>4</em>).</p>
<p style="text-align:justify;">Jedną z przyznawanych na targach nagród była „Lista Goncourtów: polski wybór”. Studenci filologii romańskich polskich uczelni z zestawu nominowanych w tym roku do najbardziej prestiżowej nagrody dla książek francuskojęzycznych wybrali Sorja Chalandona i jego powieść „Retour a Killybegs”(<em>5</em>).</p>
<p style="text-align:justify;">Targi już za nami, a przed nam premiera kinowa. Jeśli podobało Wam się ostatnie wcielenie Sherlocka Holmesa (Robert Downey Jr.) lub/ i doktora Watsona (Jude Law), z pewnością nie możecie się już doczekać kontynuacji ich przygód. Obraz ma się zaczynać od śmierci księcia Austrii. Choć wszystko wskazuje na samobójstwo, Sherlock Holmes jest zdania, że książę został zamordowany i jest to częścią planu… profesora Moriarty’ego.</p>
<p style="text-align:justify;">„Sherlock Holmes: Gra Cieni” w dużej mierze skupia się na postaci profesora (Jared Harris) oraz… cyganki Sim (Noomi Rapace), której Holmes uratuje życie, a która wesprze naszych bohaterów w walce ze złem. Reżyser Guy Ritchie zapewnia, że w filmie ponownie zobaczymy wiele akcji i niesamowitych wynalazków inspirowanych XIX-wiecznymi, pełnymi wielkich odkryć realiami. Premiera przewidziana jest na 16 grudnia w USA i 6 stycznia w Polsce(<em>6</em>).</p>
<p style="text-align:justify;">Pożyjemy, zobaczymy, czy „Gra Cieni” okaże się sukcesem.</p>
<p style="text-align:justify;">
<p style="text-align:justify;">
<p style="text-align:justify;">I czy grudzień zaskoczy nas czymś więcej niż tylko okolicznościowymi, przedświątecznymi publikacjami…</p>
<p style="text-align:justify;">1 http://kultura.wp.pl/title,Wielbiciele-Wildea-zacalowali-grob-pisarza,wid,14027966,wiadomosc.html.</p>
<p style="text-align:justify;">2 Loc. cit.</p>
<p style="text-align:justify;">3 http://wyborcza.pl/1,99317,10599386,Sie_literacko_podzialo__Rekordowe_Targi_Ksiazki.html.</p>
<p style="text-align:justify;">4 http://kultura.wp.pl/title,Polacy-jednak-czytaja,wid,13963989,wiadomosc.html.</p>
<p style="text-align:justify;">5 Jak wiadomo, laureatem tegorocznej francuskiej Nagrody Goncourtów został Alexis Jenni za debiutancką powieść „Francuska sztuka wojny”; zob.: http://kultura.wp.pl/title,Alexis-Jenni-laureatem-Nagrody- Goncourtow,wid,13953987,wiadomosc.html.</p>
<p style="text-align:justify;">6 http://www.film.gildia.pl/news/2011/11/sherlock_holmes_gra_cieni_featurette.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>Artykuł dostępny jest na Qfancie &#8211; możecie go przeczytać <a href="http://www.qfant.pl/index.php?option=com_k2&amp;view=item&amp;id=4620:miesi%C4%99cznik-literacki-listopad" target="_blank">TUTAJ</a>. </strong></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/onibe.wordpress.com/1748/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/onibe.wordpress.com/1748/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/onibe.wordpress.com/1748/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/onibe.wordpress.com/1748/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/onibe.wordpress.com/1748/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/onibe.wordpress.com/1748/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/onibe.wordpress.com/1748/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/onibe.wordpress.com/1748/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/onibe.wordpress.com/1748/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/onibe.wordpress.com/1748/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/onibe.wordpress.com/1748/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/onibe.wordpress.com/1748/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/onibe.wordpress.com/1748/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/onibe.wordpress.com/1748/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=onibe.wordpress.com&amp;blog=20029425&amp;post=1748&amp;subd=onibe&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://onibe.wordpress.com/2012/02/03/felieton-miesiecznik-literacki-04-listopad/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/fd94b08170296581fd079c9222053795?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">onibe</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://onibe.files.wordpress.com/2011/11/miesicznik-literacki.png?w=120" medium="image">
			<media:title type="html">miesicznik literacki</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Recenzje książkowe, odcinek 44 (5/2012)</title>
		<link>http://onibe.wordpress.com/2012/01/29/recenzje-ksiazkowe-odcinek-44-52012/</link>
		<comments>http://onibe.wordpress.com/2012/01/29/recenzje-ksiazkowe-odcinek-44-52012/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 29 Jan 2012 05:00:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Onibe</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje książkowe]]></category>
		<category><![CDATA[Teksty wszystkie]]></category>
		<category><![CDATA[bradley p. beaulieu]]></category>
		<category><![CDATA[friedrich ani]]></category>
		<category><![CDATA[gildia literatury]]></category>
		<category><![CDATA[kod królów]]></category>
		<category><![CDATA[pierdomenico baccalario]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[recenzje książek]]></category>
		<category><![CDATA[wichry archipelagu]]></category>
		<category><![CDATA[śmierć nie ulega przedawnieniu]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://onibe.wordpress.com/?p=1742</guid>
		<description><![CDATA[No i mamy prawie po styczniu . Nim jednak ten na dobre przeminie, zapraszamy do lektury recenzji książkowych. W minionym tygodniu opublikowane zostały recenzje Śmierć nie ulega przedawnieniu, Wichrów archipelagu oraz Kodu królów. Bon apetit!  Tytuł książki: Śmierć nie ulega &#8230; <a href="http://onibe.wordpress.com/2012/01/29/recenzje-ksiazkowe-odcinek-44-52012/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a><img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=onibe.wordpress.com&amp;blog=20029425&amp;post=1742&amp;subd=onibe&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;">No i mamy prawie po styczniu <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> . Nim jednak ten na dobre przeminie, zapraszamy do lektury recenzji książkowych. W minionym tygodniu opublikowane zostały recenzje <strong>Śmierć nie ulega przedawnieniu</strong>, <strong>Wichrów archipelagu</strong> oraz <strong>Kodu królów</strong>.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>Bon apetit! </strong></p>
<p style="text-align:justify;"><span id="more-1742"></span></p>
<h1>Tytuł książki: <em>Śmierć nie ulega przedawnieniu</em></h1>
<h1></h1>
<ul>
<li>Autor -&gt; <strong>Friedrich Ani</strong></li>
<li>Kategoria -&gt; kryminał</li>
<li style="text-align:justify;">Krótki opis -&gt; nowy cykl Aniego, tym razem poświęcony inspektorowi Fischerowi. W premierowej odsłonie serii Fischer zmaga się z niezwykłą zagadką: oto bowiem pewien młodzieniec spotkał przypadkiem dziewczynę, w której kiedyś był zakochany. Banał? Owszem, gdyby nie to, że&#8230; kobieta teoretycznie nie żyje. Teoretycznie.</li>
<li style="text-align:justify;">Werdykt recenzencki -&gt; wciągająca i nieklasyczna, must-have dla wielbicieli gatunku</li>
<li>Link do pełnej recenzji -&gt; <a href="http://www.literatura.gildia.pl/tworcy/friedrich-ani/smierc-nie-ulega-przedawnieniu/recenzja" target="_blank">TUTAJ</a></li>
</ul>
<h1>Tytuł książki: <em>Kod Królów</em></h1>
<ul>
<li style="text-align:justify;">Autor -&gt; <strong>Pierdomenico Baccalario</strong></li>
<li style="text-align:justify;">Kategoria -&gt; młodzieżowa / sensacja</li>
<li style="text-align:justify;">Krótki opis -&gt; młoda Beatrycze spędza przymusowe wakacje u wuja Glauca, który jest antykwariuszem. Niespodziewanie, oboje wplątują się w nie byle jaką aferę! Próba odtworzenia starego księgozbioru prowadzi do dramatycznych wydarzeń pachnących dobrą literaturą i sensacją.</li>
<li style="text-align:justify;">Werdykt recenzencki -&gt; może to efekt starzenia recenzenta, ale&#8230; dobre to <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> . Owszem: młodzieżowe, owszem: niezbyt wyrafinowane, ale świetne literacko i wciągające. Postanowiłem żałować, że nie mam jednak tych kilkunastu lat&#8230;</li>
<li style="text-align:justify;">Link do pełnej recenzji -&gt; <a href="http://www.literatura.gildia.pl/tworcy/p-d-baccalario/kod-krolow/recenzja" target="_blank">TUTAJ</a></li>
</ul>
<h1>Tytuł książki: <em>Wichry archipelagu</em></h1>
<h1></h1>
<ul>
<li>Autor -&gt; <strong>Bradley P. Beaulieu</strong></li>
<li>Kategoria -&gt; fantastyka</li>
<li style="text-align:justify;">Krótki opis -&gt; carska Rosja przeniesiona w świat magii? Coś w tym stylu: Nikandr Kałakow jest księciem, który ma pecha. Nie dość, że musi ożenić się z kobietą, której nie kocha, to jeszcze zżera go tajemnicza zaraza. A tuż za rogiem kolejny pakiet nieszczęść w postaci Maharattów: rebeliantów, którzy gotowi są na wszystko, choćby i zniszczenie świata, byle tylko wypchnąć najeźdźców z archipelagu. Jeśli dodamy do tego smaczek w postaci latających żaglowców i przyzywanych z alternatywnego świata żywiołakach to&#8230; robi się ciekawie.</li>
<li style="text-align:justify;">Werdykt recenzencki -&gt; zaskakująco dobre, acz trzeba odrobinę powalczyć aby się spodobało &#8211; kiedy jednak to się już stanie, jest naprawdę cacy. Może nawet jedna z lepszych fantasy jakie ostatnio przeczytałem? Może&#8230;</li>
<li>Link do pełnej recenzji -&gt; <a href="http://www.literatura.gildia.pl/tworcy/bradley_p_beaulieu/wichry_archipelagu/recenzja" target="_blank">TUTAJ</a></li>
</ul>
<h1></h1>
<h1 style="text-align:center;"><a href="http://www.literatura.gildia.pl"><img class="aligncenter size-medium wp-image-1499" title="Gildia logo" src="http://onibe.files.wordpress.com/2011/11/gildia-logo.jpg?w=300&#038;h=77" alt="" width="300" height="77" /></a></h1>
<h1></h1>
<h1></h1>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/onibe.wordpress.com/1742/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/onibe.wordpress.com/1742/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/onibe.wordpress.com/1742/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/onibe.wordpress.com/1742/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/onibe.wordpress.com/1742/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/onibe.wordpress.com/1742/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/onibe.wordpress.com/1742/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/onibe.wordpress.com/1742/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/onibe.wordpress.com/1742/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/onibe.wordpress.com/1742/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/onibe.wordpress.com/1742/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/onibe.wordpress.com/1742/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/onibe.wordpress.com/1742/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/onibe.wordpress.com/1742/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=onibe.wordpress.com&amp;blog=20029425&amp;post=1742&amp;subd=onibe&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://onibe.wordpress.com/2012/01/29/recenzje-ksiazkowe-odcinek-44-52012/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
	
		<media:thumbnail url="http://onibe.files.wordpress.com/2011/06/logo-recenzje-nowe.jpg?w=150" />
		<media:content url="http://onibe.files.wordpress.com/2011/06/logo-recenzje-nowe.jpg?w=150" medium="image">
			<media:title type="html">logo-recenzje-nowe</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/fd94b08170296581fd079c9222053795?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">onibe</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://onibe.files.wordpress.com/2011/11/gildia-logo.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">Gildia logo</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>
